Chińscy więźniowie zmuszani do grania w World of WarCraft

Wczoraj na łamach Guardiana opublikowany został artykuł balansujący na granicach absurdu. Niestety opisane tam zjawisko to prawda, choć z perspektywy Polaka może się wydawać wybitnie niecodzienne.Otóż więźniowe przebywające w chińskich zakładach karnych grają w gry MMO, na przykład takie jak World of WarCraft. Naiwnym jest jednak ten, kto pomyślałby, że tamtejszy wymiar sprawiedliwości wyjątkowo lekko traktuje przestępców. Tacy gracze muszą wyrobić określoną normę, a jeśli tego nie zrobią - są poddawani torturom. Za dnia więźniowie ciężko pracują w kamieniłomach, by większość nocy poświęcać na "farmienie" w World of WarCraft.Wszystko ze względu na wirtualne surowce wśród których najcenniejszym jest oczywiście złoto. Zdobyte przez wirtualnych bohaterów więźniów zasoby są sprzedawane tradycyjnymi środkami i wedle informacji Guardiana przynoszą one dochód znacznie większy od tego... co za dnia zarabiane jest w wyniku pracy w kamieniołomach. 300 więźniów poświęcając grze 12 godzin na dobę jest w stanie wypracować dochód nawet do 570 funtów.Choć rynek handlu złotem i wirtualnymi przedmiotami jest surowo sankcjonowany przez producentów gier MMO, w Chinach stanowi prawdziwy biznes. Obok więźniów z powodzeniem realizują się w nim także zwykli gracze, często skupieni w zorganizowane grupy.Więcej ze strefy gier: CoD: Modern Warfare 3 - zwiastun i III WŚ Spore wymagania ArmA III, nie dla XP O Assassin's Creed: Revelations wiemy już (prawie) wszystko Ezio trafi do Konstantynopola

Źródło: Guardian

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ