Podrabiane dyski SSD z Chin. Ekspert przestrzega

W Chinach coraz częściej można spotkać nowoczesne dyski SSD, które kuszą atrakcyjną specyfikacją i niewygórowaną ceną. Niestety, taki sprzęt często jest wątpliwej jakości, co udowodnił overclocker der8auer.

Image
Paweł Maziarz

Dobry komputer nie może się obyć bez nośnika SSD, więc coraz więcej osób poszukuje takiego sprzętu. Najlepiej w jak najniższej cenie. Doskonale wiedzą o tym handlarze z Chin, którzy oferują podrobione sprzęty.

Roman "der8auer" Hartung (niemiecki ovcerclocker i pasjonat sprzętu komputerowego) opublikował ciekawy filmik, w którym przestrzega przed zakupem chińskich dysków SSD. Dotyczy to zarówno dysków przenośnych, jak i modeli montowanych w komputerze.

Przenośne dyski SSD z Chin z zaniżoną pojemnością

W przypadku dysków przenośnych bardzo często można natrafić na oferty z modelami o rekordowej pojemności (np. 64 TB lub 128 TB), które obecnie jeszcze nie są dostępne na rynku konsumenckim.

Przenośny dysk SSD
Przenośny dysk SSD

der8auer sprawdził, że w praktyce to podrobione nośniki, które bazują na prostym adapterze z kartą microSD. Realna pojemność takiego dysku jest dużo niższa – np. model mający mieć pojemność 64 TB oferował zaledwie 64 GB.

Co więcej, takie dyski oferują bardzo słabe parametry odczytu i zapisu danych.

Chińskie firmy podrabiają dyski znanych marek

W chińskich sklepach można również natrafić na standardowe dyski SSD M.2, które przypominają produkty znanych firm.

Przykładem są właśnie modele 980 EVO i 990 PRO, które mają przypominać modele firmy Samsung (co ciekawe, Samsung nie ma w swojej ofercie modelu 980 EVO). W praktyce to podrobione konstrukcje, które oferują dużo gorszą specyfikację.

Podrobiony dysk SSD
Podrobiony dysk SSD

Model 980 EVO miał oferować transfery na poziomie 560/530 MB/s, ale realnie osiągał zaledwie 36 MB/s przy odczycie i niecały 1 MB/s przy zapisie (!). To dużo gorsze parametry nawet od popularnych pendrive’ów.

Podrobiony dysk SSD
Podrobiony dysk SSD

990 PRO ma udawać model Samsung 990 PRO. Na opakowaniu znalazła się informacja o transferach sięgających 3500 MB/s, ale w praktyce dysk osiąga zaledwie 2472 MB/s przy odczycie i 1056 MB/s przy zapisie.

Atrakcyjne oferty dysków z Chin mogą być pułapką, więc warto na nie uważać. Pewniejszym wyborem będzie zakup dysku z oficjalnej, polskiej dystrybucji. Szczególnie, że taki sprzęt jest dostępny w coraz lepszych cenach.

Źródło: YouTuber @ der8auer

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY