CM Storm Octane – oktanowy zestaw dla każdego gracza

Cooler Master CM Storm Octane to ciekawy zestaw dla graczy. W jego skład wchodzi klawiatura MB7C oraz mysz MS35. Prezentują się naprawdę ciekawie.

Klawiatura MB7C - budowa i wygląd zewnętrzny

Klawiatura wchodząca w skład zestawu Octane została osygnowana dość tajemniczą nazwą MB7C, więc jej nazwa nie zapada szybko w pamięć. Średnia i niska półka cenowa sfery gamingu ma to do siebie, że rzadko proponuje produkty, które mają przyjemny i ładny dla oka design. MB7C nie robi rewolucji, ponieważ nie jest ona najpiękniejszym produktem, którego stworzył Cooler Master. Wygląd zewnętrzny nie jest najgorszy, ale na pewno nie wszystkim się spodoba.

Producent użył kilku charakterystycznych zabiegów, aby wpisać MB7C w kanon designu produktów gamingowych. Świadczą o tym ostre kąty i brak jakichkolwiek obłych kształtów. Królują też liczne wcięcia i często spotykane w innych klawiaturach uskoki na bokach klawiatury. Na środku dość skromnej podstawki umieszczono mały panel wystającego plastiku z nazwą „Octane”.

MB7C Keyboard - podstawka pod nadgarstki

Jeśli już wspomniałem o plastiku, to muszę niestety przyznać, że ten użyty do wykonania klawiatury nie jest najwyższej jakości. Jest to tworzywo, które bardzo często można spotkać w innych tanich produktach. A szkoda, bo mimo że cena zestawu nie jest zbytnio wygórowana (co może być małym usprawiedliwieniem), to od Cooler Master można wymagać nieco lepszej jakości wykonania. Użycie takiego plastiku ma też i swoją zaletę – ciężko go zabrudzić i nawet po długich growych maratonach nie widać na nim śladów używalności.

Specyfikacja techniczna

Typ klawiatury membranowa
Profil klawiszy wysoki
Trwałość klawiszy brak danych
Wymiary klawiatury 471 x 196 x 41,6 [mm]
Podkładka pod nadgarstki jest, wbudowana
Waga 920 g
Typ komunikacji przewodowy
Długość przewodu 1,8 m, bez oplotu
Interfejs USB 2.0
Wbudowana pamięć brak
Podświetlenie klawiszy jest, 7 kolorów
Klawisze programowalne brak
Klawisze multimedialne tak, 6 klawiszów umieszczonych nad przyciskami funkcyjnymi

Kolejnym niemiłym dość faktem jest słabe spasowanie elementów. Nie twierdzę, że klawiatura sypie się w rękach, przeciwnie - jest wykonana nieźle, jednak w niektórych miejscach pod lekkim naciskiem plastik ugina się i nieco skrzypi. Nie jest to zbyt denerwujące, ale do głowy od razu podświadomie wkrada się niemiłe przekonanie, że w rękach trzyma się niezbyt idealny produkt.

MB7C Keyboard - spód

Spód klawiatury prezentuje się nieźle. Pokryty jest miłą w dotyku powierzchnią. Nie obraziłbym się, gdyby została ona użyta w głównej części obudowy. Niestety – paradoksalnie to, co najlepsze, producent schował na dół. Kolejnymi elementami wartymi uwagi są podkładki antypoślizgowe, które – choć w dotyku nie sprawiają najlepszego wrażenia – dobrze spełnia swoje zadanie. Sporo brakuje do ideału, jednak w czasie codziennego użytkowania świetnie spełnią swoje zadanie. Podpórki klawiatury są jednostopniowe i niestety nieogumowane. Brak jakiegokolwiek systemu prowadzenia kabli – zresztą niezbyt by się on tu przydał.

Kabel łączący klawiaturę z komputerem bardzo elastyczny, co niweluje ryzyko uszkodzenia go, jednak nie znajdziemy na nim żadnego oplotu. Zakończony jest zwyczajną końcówką USB 2.0.

Klawisze klawiatury zostały ulokowane standardowo – w ich układzie nie znajdziemy żadnych zmian poza kilkoma wbudowanymi funkcjami. Zacznę jednak od czcionki, która jest niestandardowa, lecz dość ładna. Jej czytelność raczej nie pozostawia nic do życzenia. Jednocześnie dobrze wpisuje się w pojęcie produktu dla gracza. Litery są przezroczyste – jest to wymóg spowodowany obecnością podświetlenia.

MB7C Keyboard - widok ogólny

Spacja jest większa niż te montowane w standardowych klawiaturach. Teoretycznie łatwiej na nią trafić, jednak w rzeczywistości powoduje to, że jej wciśnięcie wywołuje dość mało przyjemny, głośny odgłos. Klawisz w dość dużym stopniu się rusza, co także nie wywołuje pozytywnych wrażeń.

W lewy klawisz Windows zaprogramowano dodatkową opcję – po kombinacji z prawym klawiszem funkcyjnym dezaktywuje się funkcję wywoływania Menu Start.

Nieco bardziej na prawo znajdziemy wspomniany przed chwilą klawisz funkcyjny, który posłuży do obsługi kilku innych przycisków. Obok ulokowano natomiast klawisz służący do zmiany koloru podświetlenia. Dobrze, że jest to oddzielny przełącznik, bo zmiana koloru odbywa się bez męczącej konieczności kombinacji z klawiszem funkcyjnym. Kolorów jest 7: niebieski, czerwony, zielony, różowy, żółty, turkusowy i biały (lub bardzo słaby niebieski, wedle uznania ;)). Gama dość podstawowa, jednak wystarczająca, aby zaspokoić podstawowe wymagania.

Pod klawiszami Page Up i Page Down znajdziemy kolejne ukryte funkcje – zmiana poziomu podświetlenia. Miło, że za taką cenę dostajemy produkt z możliwością tak dużej ingerencji w jego podświetlenie. Do wyboru mamy 3 poziomy: 33%, 66% i 100%, a także jego brak.

MB7C Keyboard - funkcyjne

Ciekawie prezentuje się opcja ukryta pod klawiszem F11. Po jej uaktywnieniu klawiatura… przestaje działać, a raczej reagować na przyciśnięcia klawiszy. Producent tłumaczy, że opcja ta przyda się osobom, które odchodzą od swojego stanowiska, a nie chcą, by ktoś niepowołany przejął władzę nad klawiaturą. Teraz nasuwa się pytanie, czy przeciętny „niepowołany” Kowalski jest w stanie domyśleć się, że taką opcję łatwo można wyłączyć. ;) Wówczas rozwiązanie to nie ma zbytnio sensu – jednak fajnie, że producent pomyślał o czymś nowym.

MB7C Keyboard - klawisze F

Na samej górze znajdziemy 6 oddzielnych klawiszy służących do obsługi multimediów. Ich konstrukcja jest inna od pozostałych. Za ich pomocą można zatrzymać/wznowić utwór, odtworzyć następny/pozostały oraz wyregulować poziom głośności. Wszystkie najważniejsze opcje więc są.

Użytkowanie

Klawiatura nie posiada żadnego oprogramowania sterującego. Nie prezentuje też rewolucyjnych przełączników – ot, zwykła „membranówka”. Dlatego wydaje się być zwykłym produktem z innym od przeciętnego wyglądem z napisem „dla graczy”. Jak więc wypadła w czasie okresu testowego?

MB7C niczym mnie nie zaskoczyła. Trzeba to jednak traktować raczej jako zaletę, niż wadę, bo miałem pewne obawy o komfort użytkowania. Na szczęście nie mogę powiedzieć o niej nic złego, bo sterowanie za jej pomocą odbywało się sprawnie i bez większych koligacji. Oczywiście nie mamy tu do czynienia z highendowym produktem z mechanicznymi przełącznikami, ani nawet bardzo dobrym „membranowcem” – dlatego też moje odczucia są całkowicie neutralne.

Image

Klawisze charakteryzują się dość typowym dla tego rodzaju klawiatur, dość dużym skokiem. Osobiście za nim nie przepadam, jednak jest to tylko moje subiektywne odczucie. Co do komfortu obsługi nie mam nic do zarzucenia poza ruszającymi się nieco na boki spacją i kilkoma innymi klawiszami.

Podstawka pod nadgarstki nie jest zbyt duża, jednak dobrze spełnia swoją rolę. W wystarczającym stopniu poprawia wygodę użytkowania.

W czasie codziennej pracy pozytywnie zaskakuje przyjemność obcowania z edycją dokumentów. Mimo dużego skoku klawiszy, klawiatura bardzo dobrze sprawdza się w czasie pisania tekstów. Dość szybko przyzwyczaiłem się do nowego produktu i korzystanie z niej do tworzenia dokumentów było naprawdę bardzo przyjemne.

Mysz MS35 - Budowa i wygląd zewnętrzny

MS35 to na pierwszy rzut oka dość niepozorna mysz. Wizualnie dobrze zgrywa się z klawiaturą, jednak nie wyróżnia się na tyle, aby można powiedzieć o niej, że jest bardzo ładna. Gryzoń został zaprojektowany bardziej z myślą o miłośnikach konstrukcji z ostrymi krawędziami. Mysz ma ich bowiem całkiem sporo.

Produkt przeznaczony jest zarówno dla użytkowników prawo-, jak i leworęcznych (choć i Ci w większości trzymają mysz w prawej ręce). Gryzoń jest symetryczny – wyjątek stanowią jedynie dwa przyciski umieszczone na lewym panelu MS35.

Image

Konstrukcja została wykonana z plastiku o jakości bardzo podobnej do tego użytego w klawiaturze. Jest on jednak nieco bardziej śliski i chropowaty. Szczerze przyznam, że nie przepadam za tego typu tworzywem, ponieważ powoduje on wrażenie taniego gadżetu. Podatność plastiku na zabrudzenia jest standardowa – nie jest idealnie, ale nie będziemy musieli myć go bardzo często.

Jeśli chodzi o spasowanie do siebie elementów, to tutaj również nieco się rozczarowałem. Pod tym względem mysz raczej nie różni się od klawiatury. Poszczególne części myszy nie przylegają do siebie idealnie, a pod mocniejszym naciskiem niektóre z nich lekko się uginają.

Image

Sytuację taką można dostrzec zwłaszcza w przypadku lewego panelu. Po kilku dniach użytkowania nieco się poluzował, a jego poruszanie się jest czasami nieco denerwujące. Generalnie jednak nie jest źle – do takiego wykonania szybko się przyzwyczaiłem i po jakimś czasie nie przeszkadzało mi. Szkoda tylko, że taki producent jak Cooler Master nie zadbał o bardzo dobrą jakość tworzywa i spasowania elementów. Cóż, za tę cenę nie można mieć wszystkiego.

Specyfikacja techniczna

Sensor optyczny, Avago 3050
DPI regulowane w zakresie 500/1000/2000/3500 DPI
Pamięć brak
Przyciski 7
Trwałość przycisków 10 mln wciśnięć
Rodzaj połączenia przewodowo
Przewód bez oplotu, USB 2.0
Wymiary 129 x 73 x 38 mm (szerokość x głębokość x wysokość)
Waga 116 g
Inne budowa dla prawo- i leworęcznych, kilkukolorowe podświetlenie

Mysz posiada kilka elementów, które są miłe dla oka. Ciekawie wyglądające ukośne wcięcie w kształcie litery V to pierwszy z nich. Kolejnym przyjemnym dodatkiem wizualnym są dwie siateczki umieszczone z przodu urządzenia pod głównymi przyciskami. Po podłączeniu myszy do komputera zostają one podświetlone na biały kolor. Wygląda to bardzo ładnie, choć niefortunne umiejscowienie tegoż elementu sprawia, że w czasie rozgrywki raczej nie dostrzeżemy jego walorów artystycznych.

Pomiędzy głównymi przyciskami znajdziemy kolejne wcięcie konstrukcji, do którego wykonania użyto śliskiego, gładkiego plastiku. Trzeba przyznać, że jest on dużo lepszy od tego użytego w pozostałych elementach.

Na krawędzi lewego przycisku umieszczono nazwę zestawu – Octane – oraz logo CM Storm.

Image

Oba panele boczne posiadają zaokrąglone wypustki, które świetnie wpasowują się w naturalne ułożenie dłoni. Są idealnie dopasowane do kształtu kciuka. Dzięki temu wygoda użytkowania stoi na dużo wyższym poziomie.

Myszka nie jest dość wysoka. Jej profil przedstawia się jako łagodny łuk, którego miejsce wygięcia jest przesunięte nieco w lewo. W ten sposób gryzoń zapewnia ułożenie dłoni w jej naturalnej pozycji. Dolne zakończenie konstrukcji znajduje się dość nisko, więc nadgarstek również nie jest zbytnio nadwyrężany.

Gryzoń posiada 7 przycisków, które według producenta powinny wystarczyć do gier. Mamy tu do czynienia raczej z niewyróżniającym się ułożeniem przycisków: dwa główne rozdziela podświetlana, klikalna rolka oraz dwa mniejsze przyciski ulokowane nieco niżej. Są one zaprogramowane do zmiany koloru podświetlenia oraz rozdzielczości. Całość dopełniają dwa przyciski boczne umieszczone na lewym panelu.

Image

Najdziwniejsze jest to, że mysz reklamowana jako przeznaczona dla graczy nie posiada opcji zaprogramowania przycisków. Nie możemy więc liczyć na zaprogramowanie ułatwiających rozgrywkę makr.

Na spodzie myszy znajdziemy trzy ślizgacze oraz wnękę, w której umieszczono sensor optyczny Avago 3050.

Przewód łączący mysz z komputerem nie posiada oplotu i jest dość cienki. Zakończony został wtyczką USB 2.0.

Predykcja

Predykcja (inaczej przyciąganie kątowe) to sztuczne przyciąganie wskaźnika widoczne zwłaszcza w czasie szybkich ruchów. Nie jest pożądany w dynamicznych grach. Test został przeprowadzony w postaci rysowania okręgów i ukośnych linii.

Image

W czasie rysowania okręgów predykcja nie wystąpiła – okręgi są mocno postrzępione. Inna sytuacja wystąpiła w czasie szybkiego rysowania ukośnych linii. Tutaj możemy zauważyć lekkie wygładzanie kresek. Z wydaniem werdyktu użyteczności w grach FPS wstrzymajmy się jednak do kolejnych testów.

Jitter

Przy ustawieniu wysokich rozdzielczości dpi występują skoki wskaźnika. Zobaczmy, czy oprogramowanie myszy wpływa na obecność jittera. Zjawisko to nie jest pożądane.

Image
Image

W przypadku 2000 dpi ciężko wydać werdykt. Linie skośne są postrzępione, jednak widać, iż nie jest to wynik zgodny z rzeczywistością. Widać bowiem lekkie zaokrąglenia.

Inaczej jest w przypadku 3500 dpi. Tutaj ukośne linie są bardzo gładkie, a więc oprogramowanie myszy mocno wpłynęło na wygląd kreski. Można więc stwierdzić, że mocno wpływa ona na rozgrywkę.

Prędkość maksymalna

Image

Prędkość maskymalna we wszystkich rozdzielczościach oscylowała w okolicach 2 m/s. Jak na dość tanią mysz jest to dobry wynik, który przyda się zwłaszcza w grach FPS.

LOD

Parametr LOD (Lift off distance) określa, jak wysoko należy podnieść mysz, aby sensor przestał wykrywać podłoże. W naszym teście gryzoń uległ przy poziomie 3 płyt CD. Wynik jest więc niezły.

Użytkowanie

Testy syntetyczne gryzonia wypadły dość średnio. Obecność wygładzania rysowanych linii negatywnie wpływa na rozgrywkę – ruchy myszy (zwłaszcza szybkie) nie są bowiem odwzorowywane zgodnie z rzeczywistością.

W czasie codziennego użytkowania mysz sprawowała się za to bardzo dobrze. Wbrew moim wcześniejszym obawom jej konstrukcja okazała się bardzo wygodna. Ostre krawędzie nie przeszkadzają w wygodnym ułożeniu dłoni.

Mysz idealnie nadaje się do układu palców 1-3-1. Budowa gryzonia wymusza też poniekąd chwyt Palm grip z wyprostowanymi palcami. Claw grip nie do końca sprawdzi się w przypadku MS35.

Zmartwił mnie jednak brak możliwości programowania makr lub przypisania klawiszom dowolnie wybranej funkcji. Szkoda, że producent nie pomyślał o takiej opcji, ponieważ bez tego nazwa „gaming” w typie myszki trochę mija się z celem.

Przyciski, które znajdziemy w MS35 prezentują dość przeciętny poziom. Przyciski główne są dość głośne, zaś boczne wciskają się nieco zbyt lekko.

Za tę cenę można też oczekiwać np. regulacji wagi myszy. Tego również nie znajdziemy w MS35. Generalnie rzecz biorą gryzoń nie wyróżnia się niczym szczególnym, co wyróżniałoby tę część zestawu spośród setek innych tanich myszek.

Podsumowanie

Cooler Master CM Storm Octane to ciekawy zestaw, którym producent chciał poszerzyć swoją ofertę do peryferiów dostępnych dla każdego. 170 złotych, które musimy zapłacić za mysz i klawiaturę to naprawdę bardzo mało. Pojawia się jednak pytanie, czy za takie pieniądze możemy kupić lepsze produkty?

Image

Z pewnością MS35 i MB7C nie są najlepszymi modelami w swoich kategoriach cenowych. Według mnie nie należy jednak z góry skreślać zestawu, ponieważ w czasie okresu testowego sprawował się naprawdę dobrze. Pomijając wszystkie aspekty techniczne czy średnią jakość wykonania można być zadowolonych z nowych produktów Cooler Master. Czy producent będzie w stanie powalczyć z innymi modelami o dominację w niskiej półce cenowej?

Image
  Ocena myszki CM Storm MS35
  plusy:
bardzo wygodna
7-kolorowe podświetlenie
schludny wygląd pozbawiony „fajerwerków”
przyjemna rolka
wygodna zmiana poziomu dpi
  minusy:
przeciętne wykonanie, niedopasowane elementy
brak makr i opcji przypisywania przyciskom niestandardowych funkcji
brak regulacji wagi
słabe wyniki testów syntetycznych
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 149 zł
 
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY