CM Storm Quick-Fire Rapid-I - niewielka klawiatura dla gracza

CoolerMaster CM Storm Quick-Fire Rapid-i - mini klawiatura mechaniczna, która zadowoli niejednego gracza.

Wstęp i specyfikacja

Rynek klawiatur mechanicznych przez wielu uważany jest za segment produktów dla graczy dysponujących grubszym portfelem. Trudno ocenić, czy tak jest naprawdę – pojęcie drogiego sprzętu jest mocno subiektywne. Niewątpliwie jednak popularne „mechaniki” są klasą samą w sobie i niemal każdy, kto miał z nimi do czynienia twierdzi, że jest to najlepsze rozwiązanie ze wszystkich rodzajów klawiatur.

Do naszej redakcji zawitała jedna z nich - CM Storm Quick-Fire Rapid-i. Jest to następczyni gorąco przyjętej przez graczy klawiatury Quick-Fire Rapid. Producent dodał do niej kilka ciekawych rozwiązań, które pozwoliły na osiągnięcie jeszcze wyższego poziomu jakości. W ten sposób powstała bohaterka poniższej recenzji. Zobaczcie, jak poradziła sobie w naszych testach!

Specyfikacja techniczna

Specyfikacja techniczna Rapid-i jest bardzo podobna do jej poprzedniczki. Można w niej jednak zauważyć kilka ciekawych szczegółów. Oprócz standardowych cech klawiatur mechanicznych, takich jak wbudowana pamięć czy klawisze multimedialne, nowy produkt Cooler Master może pochwalić się innowacyjną technologią podświetlenia ActivLite pozwalającą na podświetlenie tylko aktualnie wciskanego przycisku. Ponadto klawiatura posiada kilka predefiniowanych stylów podświetlenia, i to chyba właśnie ono jest największym atutem tego sprzętu. Szczegółowo omówimy je jednak nieco później – a jest o czym pisać!

Typ klawiatury mechaniczna (przełączniki Cherry MX Red/Brown/Blue)
Profil klawiszy wysoki
Trwałość klawiszy 50 mln naciśnięć
Wymiary klawiatury 359 x 138 x 39 [mm]
Podkładka pod nadgarstki brak
Waga 932 g
Typ komunikacji przewodowy, odpinany kabel
Długość przewodu 1,8 m, w oplocie, pozłacana końcówka, odpinany
Interfejs USB 2.0
Wbudowana pamięć 128 kB
Podświetlenie klawiszy jest, kompletne, jednokolorowe
Klawisze programowalne brak
Klawisze multimedialne tak, dostępne przy użyciu klawisza funkcyjnego
Inne cechy nagrywanie profilu podświetlenia w locie, pełny anti-ghosting, wbudowany procesor 32-bit ARM Cortex, technologia ActivLite, brak bloku numerycznego, NKEY Rollover.

Opakowanie

Klawiatura dotarła do nas w bardzo skromnym, acz dość ciężkim pudełku. Było ono niewiele większe od właściwej bohaterki recenzji. Na górze umieszczono grafikę sprzętu oraz wymieniono jego najważniejsze cechy. Z tyłu niemal cały obszar zajmuje krótki opis klawiatury w kilku językach. Niestety zabrakło języka polskiego.

CM Storm Quick-Fire Rapid-I zawartość pudełka

W środku, oprócz QFR Rapid-i znajdziemy krótką ulotkę instruktażową wyjaśniającą użycie wbudowanych przycisków funkcyjnych, instrukcję oraz użyteczne akcesorium w postaci klucza do wyciągania klawiszy.

Wygląd i budowa zewnętrzna

Jeśli jeszcze nie zauważyliście, jak wygląda CM Storm Quick-Fire Rapid-i, to nie spodziewajcie się fajerwerków. Designerskie dodatki? Nowoczesne wcięcia i uskoki? Dziwna budowa? Nic z tych rzeczy – klawiatura jest prosta do bólu, utrzymana w maksymalnie minimalistycznej stylistyce. Co więcej – jest to sprzęt z dziedziny Tenkeyless, czyli bez bloku numerycznego. Producent tłumaczy ten fakt tym, iż przeciętnemu graczowi nie jest on do niczego potrzebny, więc warto zaoszczędzić nieco miejsca, aby klawiatura wcisnęła się w nawet najwęższe biurko.

Image

Rapid-i swoimi rozmiarami jest mniejszy od niemal każdej przeciętnej klawiatury. Ramka solidnego, wytrzymałego tworzywa użytego do wykonania obudowy jest bardzo wąska – nie ma nawet połowy centymetra. Możemy więc zapomnieć o jakichkolwiek podpórkach.

Zewnętrzna powierzchnia klawiatury jest pokryta bardzo przyjemnym w dotyku, matowym materiałem. Mimo iż na pierwszy rzut oka może wydawać się trudną do zabrudzenia, to po maratonie intensywnego giercowania przyciski lubią zbierać plamy po palcach. Nie jest to jakoś szczególnie uciążliwe, jednak na dłuższą metę trzeba będzie od czasu do czasu przetrzeć klawiaturę mokrą ściereczką.

Wyspy z poszczególnymi grupami klawiszy umieszczono jak najbliżej siebie, aby jeszcze bardziej zmniejszyć rozmiary urządzenia. Na szczęście pozostałe elementy są w standardowych rozmiarach, a więc pod tym względem nie ma na co narzekać.

Image

Profil sprzętu jest nadzwyczaj wysoki i niektórzy na pewno mogą mieć problem z przyzwyczajeniem swoich rąk do tego typu rozwiązania. Klawiatura ma prawie 4 centymetry wysokości (!), co zalicza ją do grupy najwyższych sprzętów na rynku. Wydawało by się, że w połączeniu z brakiem podpórki może to przeszkadzać, ale użytkownik błyskawicznie przyzwyczaja się do tego rozwiązania.

Na tylnym panelu urządzenia w jego dolnej części znajduje się mały uskok wykonany nieco innym tworzywem. Znajduje się tam napis „CM Storm” – seria produktów od CoolerMaster przeznaczona specjalnie dla graczy. Tutaj znajdziemy też wejście… microUSB, do którego podpina się przewód USB. Odpinany kabel to fajna sprawa, gdy dużo podróżujemy i nie chcemy, by plątał się wokół klawiatury. Skoro jesteśmy już przy przewodzie, to warto wspomnieć, że ma on długość 1,8 m, jest solidnie opleciony, dość sztywny i zakończono go pozłacanym wejściem USB 2.0. Więcej wymagać nie można.

Pod spodem klawiatury znajdują się cztery małe, ale wykonane ze świetnego tworzywa podkładki antypoślizgowe. Dodatkowo jednostopniowe podkładki również pokryte są gumą, a więc nawet po podwyższeniu klawiatury pozostanie ona stabilna. Szkoda, że zabrakło jakiegoś systemu zarządzania okablowaniem – większość produktów z tego segmentu cenowego może pochwalić się tym dość przydatnym wynalazkiem. Mówiąc o brakach trzeba też wspomnieć o nieobecności huba USB czy wejść audio – szkoda, bo – w urządzeniach tej klasy taki dodatek to już raczej standard.

Zatrzymajmy się na moment przy klawiszach, bo – jako że mamy do czynienia z klawiaturą mechaniczną - powinny stanowić najważniejszy punkt programu. Jak przystało na „mechanika”, ich profil jest wysoki. Czcionka zastosowana do wykonania tego sprzętu jest niestandardowa, za to bardzo ładna i schludna. Znaki zostały wycięte laserowo, zatem nie trzeba martwić się o ścieranie się liter. Klawisze – podobnie jak cała klawiatura – pokryta jest matowym i przyjemnym w dotyku tworzywem.

Rapid-i z założenia jest klawiaturą i rozmiarach mini, więc producent nie mógł pozwolić sobie na dołożenie choćby jednego bloku klawiszy dodatkowych. Musiał więc poradzić sobie nieco inaczej. We wszystkich przyciskach F oraz w bloku klawiszy funkcyjnych można zauważyć mniejsze znaki odpowiadające funkcjom, które zostały z nimi zintegrowane. Wszystkie dodatkowe opcje wywołuje się za pomocą kombinacji z klawiszem Fn umieszczonym pomiędzy WinKey a Ctrl.

Image

Idąc od lewej strony mamy pierwszą, 4-klawiszową grupę regulującą podświetlenie urządzenia. Następnie widzimy dość ciekawą grupkę przycisków pozwalającą na zmianę prędkości wciskanych przycisków. Wspomnę o tym w dalszej części recenzji. Kolejną z grup są klawisze służące do zapamiętania profili podświetlenia klawiatury. Ostatnim bastionem są 2 przyciski odpowiadające kolejno za blokadę WinKey oraz nagrywanie profili podświetlenia.

Do dyspozycji pozostają jeszcze przyciski multimedialne zintegrowane w klawisze ponad strzałkami. Dzięki nim bez problemu można sterować filmami, muzyką i każdym innym formatem multimedialnym.

Rapid-i mimo swoich małych rozmiarów przywołuje skojarzenia z gamingiem, zatem projektanci chyba osiągnęli cel. Mamy tutaj minimalistyczną stylistykę, kompaktową wielkość, wysoką jakość wykonania, solidność, dodatkowe opcje i sterowanie multimediami. Wisienką na torcie są przełączniki mechaniczne.

Możliwości i wrażenia z użytkowania

Jak przystało na solidną klawiaturę mechaniczną, CoolerMaster Quick-Fire Rapid-i wyposażono w przełączniki Cherry MX, które wiodą prym wśród tego typu urządzeń. Według producenta Rapid-i jest dostępny w trzech wersjach z przełącznikami czerwonymi, niebieskimi oraz brązowymi. W rzeczywistości jednak w tym momencie dostępne są tylko te ostatnie. Takie też otrzymaliśmy do testów, więc skupmy się właśnie na przełącznikach brązowych.

Image

Cherry MX Brown, jak każda „wisienkowa” konstrukcja, posiada czteromilimetrowy skok. Do punktu aktywacji wystarczy zaś 2 mm. Wtedy też wyczuwalna jest odpowiedź zwrotna, którą można wyczuć poprzez mały opór klawisza i drobny uskok po pokonaniu go.

Siła potrzebna do aktywacji to 45 g. Jest to mniejsza wartość niż w przypadku niebieskich czy czarnych przełączników. Wyczuwalny opór sprawia jednak, że klawisz może być odczuwany jako twardszy, niż jest w rzeczywistości.

Przełączniki brązowe z racji wspomnianej odpowiedzi zwrotnej polecane są jako bardzo dobre zarówno do gier, jak i pisania. Wobec tego Rapid-i na konstrukcji Cherry MX Brown świetnie nada się jako klawiatura gamingowa bez wykluczenia zastosowań typowo codziennych i uniwersalnych.

Wrażenia z użytkowania

Nic tak nie oddaje właściwych opinii danego produktu, jak właśnie opis wrażeń z użytkowania. Skonfrontujmy więc suche fakty z odczuciami testów praktycznych.

Jeśli chodzi o zastosowane przełączniki, to nie można się do niczego przyczepić. Cherry MX gwarantują świetny komfort użytkowania i wysoką jakość wykonania. Brązowe przełączniki, które do nas trafiły, idealnie sprawdziły się w kwestii zależności grania od typowego użytkowania.

Image

W czasie gry nie było żadnych opóźnień czy pustych wciśnięć. Zawdzięczamy to czasowi reakcji na poziomie 1 ms oraz technologii NKRO Rollover. Test na wciśnięcie wielu klawiszy był do wykonania dość trudny, ale ze screenów jasno wynika, że klawiatura posiada pełny antighosting.

Świetnie sprawdziły się też przyciski do powielania wciskanych klawiszy. Po wybraniu odpowiedniej opcji mogliśmy sprawić, aby komputer odczytał jedno kliknięcie nawet jako osiem. Przydało się to w grach dynamicznych i wymagających szybkiej reakcji, gdzie kurczowo wciskamy klawisze, mając nadzieję na przyspieszenie ruchów.

Skoro mówimy już o grach, to warto powiązać to z aspektem podświetlenia. Technologia ActivLite pozwoliła na coś naprawdę świetnego – to użytkownik wybiera, które klawisze mają być podświetlone. Proces ustawiania profilu podświetlenia to po prostu kombinacja Fn+Rec. Wybieramy klawisz do zapisania profilu, a następnie wybieramy wszystkie interesujące nas klawisze. W ten sposób możemy skonfigurować podświetlenie do 4 ulubionych gier czy najczęstszych programów, aby po spojrzeniu na klawiaturę od razu wiedzieć, które klawisze nam się przydadzą. Jeśli chodzi o pozostałe cechy podświetlenia, to ponarzekać trzeba trochę na jeden dostępny kolor – na rynku są już urządzenia z wielokolorowym podświetleniem.

Poza tym jest niemal idealnie – podświetlenie jest bardzo równe, litery są przejrzyste i dobrze widoczne. Poziom intensywności podświetlenia można sprawnie wyregulować. Oprócz tego – jako że klawiatura nie posiada żadnego oprogramowania (!), dostępnych jest kilka predefiniowanych rodzajów podświetlenia. Mamy tu do czynienia z podświetleniem ciągłym, pulsującym, krzyżowym (świecą się dwie linie, których punkt przecięcia do wciskany klawisz), punktowym (świeci się tylko wciskany klawisz), punktowym dłuższym (kliknięty przycisk podświetla się i znika dopiero po chwili) oraz przeznaczonym do grania (podświetlone są WSAD oraz strzałki). Jak widzicie, jest tego masa i każdy powinien znaleźć coś dla siebie. A jeśli nie znajdzie, to pozostaje tryb konfiguracji profilu podświetlenia.

Image

Świetnie spisują się też podkładki antypoślizgowe. Klawiatura przy próbie ruszenia z miejsca rusza się razem z półką na klawiaturę. Nieco gorzej jest w przypadku podniesienia klawy na stópkach, ale nadal jest to wystarczający poziom do normalnego użytkowania. W czasie normalnego użytkowania klawiatura sprawdziła się wyśmienicie, głównie za sprawą brązowych przełączników, które idealnie nadają się do pisania, chociaż oczywiście trochę brakowało bloku numerycznego.

Wśród licznych zalet należy też wymienić kilka niedociągnięć. Generalnie boli brak jakiegokolwiek oprogramowania pozwalającego na nagranie makr. Co z tego, że nie ma dodatkowych klawiszy? Gracze jakoś poradziliby sobie z makrami nawet ze standardową liczbą przycisków. Także brak opcji nagrania kombinacji klawiszy jest sporą bolączką tejże klawiatury.

Podsumowanie

CM Storm Quick-Fire Rapid-i nie jest produktem idealnym, lecz do tego ideału nie jest tak daleko, jak się wydaje. W nasze ręce dostaliśmy klawiaturę genialnie wykonaną. Samą konstrukcję, mimo że jest nieco specyficzna (za sprawą braku bloku numerycznego), szybko da się polubić i do niej przyzwyczaić. No i to podświetlenie – klasa sama w sobie – lepsze trudno znaleźć.

Image

Szkoda jednak, że producent zapomniał o tak ważnej rzeczy, jak makra. Zabrakło też dodatków w postaci odłączanej podpórki pod nadgarstki czy huba USB. Mimo to polecamy Rapid-i jako klawiaturę dla osób, które gustują w najwyższej jakości produktach mechanicznych o kompaktowych rozmiarach.

Image
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!