Co jest w pudełku od Lenovo?

Lenovo ma nową serię biznesowych notebooków ThinkPad - Edge. Firma chciała zachować funkcjonalność, a jednocześnie poprawić wygląd swoich komputerów i obniżyć cenę. Czy się udało? Zobacz wyniki testów.

Wygląd, specyfikacja i wrażenia z użytkowania

Notebooki biznesowe mają to do siebie, że ich cena najczęściej nie należy do najniższych. Lenovo ThinkPad Edge NUD37PB jest laptopem przeznaczonym dla małego biznesu - zmniejszono jego funkcjonalność celem uzyskania jak najbardziej atrakcyjnej ceny. Jaki jest tego efekt?

ThinkPad Edge jest niewielkim notebookiem, z którego transportem nie będziemy mieć najmniejszych problemów. Niewielkie wymiary i waga nie kolidują tu z komfortem pracy. Ekran o przekątnej 13,3 cala oraz rozdzielczości 1366 x 768 i przemyślana klawiatura zapewnią wystarczający komfort pracy.

Wypada wspomnieć, że Edge występuje w różnych wersjach, które mogą się między sobą różnić m.in. kolorem pokrywy. Do redakcji trafił model z pokrywą koloru czerwonego. Jaskrawoczerwona pokrywa z logo ThinkPad i srebrne krawędzie bardzo rzucają się w oczy.

Kropki nad "i" w logo ThinkPad (na pokrywie i wewnątrz) to w rzeczywistości czerwone diody, które informują czy komputer jest włączony. Jeśli notebook znajduje się w stanie hibernacji a pokrywa jest zamknięta, dioda mruga przypominając nam o tym.

Całość robi naprawdę przyjemne wrażenie, chociaż oczywiście mogą znaleźć się osoby, które uznają, że wzornictwo Lenovo Edge jest zdecydowanie zbyt krzykliwe. Dla nich przygotowano modele z pokrywami w kolorze czerni.

W ofercie Lenovo znajdziemy także modele Edge wyposażone w większe ekrany (14 i 15 cali), co oczywiście wiąże się z większą wagą i krótszym czasem pracy na baterii. Cechują się one wbudowanym napędem DVD (wersja z ekranem 13,3 cala jest go pozbawiona), procesorem Core i5 430M (2,26 GHz), czytnikiem linii papilarnych oraz paroma dodatkami, jak choćby portem e-SATA.

Procesor  Intel Core 2 Duo SU7300 1,3 GHz 
Układ graficzny Intel GMA 4500MHD
Ekran 13,3 cala, powłoka błyszcząca (glare), 1366x768
dysk twardy
napęd optyczny
 320 GB 5400rpm, brak napędu optycznego
Złącza wideo D-Sub, HDMI
Złącza USB 3 x USB 2.0
Głośniki głośniki stereo
Wymiary
(szer. głeb. wys.)
32,2 x 22,8 x 2,54 cm
Waga ok. 1,73 kg (z 6-komorową baterią)
Wyposażenie dodatkowe System zapobiegania uszkodzeniom twardego dysku, odporna na zalanie klawiatura, czytnik kart flash (5 in 1), blokada Kensington, Bluetooth 2.1 + EDR, touchpad + trackpoint, kamera internetowa.

» Zobacz pełną specyfikację na stronie producenta

Laptop z segmentu biznesowego raczej nikomu nie zaimponuje swoimi parametrami technicznymi. O zintegrowanym układzie graficznym Intel GMA 4500MHD powiedziano i napisano już chyba wszystko. Do jego zalet należy sprzętowe wspomaganie odtwarzania filmów oraz energooszczędność. Podstawowa wada to bardzo niska (jak na dzisiejsze standardy) wydajność, zwłaszcza w zastosowaniach 3D (gry).

Energooszczędny dwurdzeniowy procesor SU7300 z pewnością pozwola na przedłużenie czasu pracy na baterii, ale jego wydajność nie jest wysoka.

Notebook pracował pod kontrolą 64-bitowej wersji Windows 7 Home Premium. Producent wyposażył go w 4 GB pamięci DDR3 taktowanej zegarem 800 MHz.

Wrażenia z użytkowania

Klawiaturze niewiele można zarzucić. Obsługuje się ją bezproblemowo i właściwie trzeba się przyzwyczaić jedynie do niewielkich klawiszy kursora. Klawisze zostały specjalnie wyprofilowane, co ma zwiększyć wygodę ich użytkowania.

Edge został wyposażono zarówno w touchpad (z obsługą technologii multitouch), jak i trackpoint, dzięki czemu spodoba się zwolennikom obu tych rozwiązań. 

Pod klawiszami funkcyjnymi F(1...12) zwykle kryją się dodatkowe funkcje uruchamiane za pomocą kombinacji z przyciskiem Fn. Producenci ThinkPada Edge zdecydowali się postąpić odwrotnie - funkcje takie jak sterowanie dźwiękiem, wyciszanie mikrofonu, wyłączanie kamery, zmiana ustawień i jasności ekranu, zarządzanie sieciami bezprzewodowymi i sterowanie multimediami dostępne są bezpośrednio po naciśnięciu danego klawisza, a dostęp do funkcji F otrzymujemy po skorzystaniu kombinacji z klawiszem Fn.

Z lewej strony notebooka znajdziemy jeden port USB 2.0 oraz porty D-Sub, HDMI i LAN. Po prawej stronie czekają na nas dwa porty USB, czytnik kart oraz jedno, wspólne gniazdo mini-jack dla słuchawek i mikrofonu. Wiele osób używa zestawów słuchawkowych z dwiema oddzielnymi wtyczkami i takie rozwiązanie może nie przypaść im do gustu..

Notebooka obsługuje się bezproblemowo - nic tutaj nie trzeszczy, powierzchnie nie uginają się pod naciskiem i można spokojnie i wygodnie pracować. Nawet niewielkie rozmiary Lenovo ThinkPad Edge nie stanowią większego problemu.

Obraz i dźwięk, oprogramowanie, bateria

Zastosowanie podświetlanego diodami LED ekranu z błyszczącą powłoką sprawia, że użytkowanie notebooka ma sens głównie w pomieszczeniach zamkniętych. Cóż, biznesmeni wszak nie rozprawiają o interesach w parku, ale na pokrytych skórą fotelach w klimatyzowanych biurach.

Notebook wyposażono także we wbudowany mikrofon oraz kamerę internetową. W sam raz do krótkiej wideorozmowy przez Skype, oczywiście w sprawach czysto biznesowych.

Oddzielny akapit należałoby poświęcić głośnikom zamontowanym w Lenovo ThinkPad Edge. Otóż głośniki... są. Jeśli uruchomimy odtwarzacz muzyczny, usłyszymy wydobywające się z nich dźwięki. To właściwie wszystko, co można na ich temat powiedzieć. Nadają się tylko do odtwarzania dźwięków systemowych.

Lenovo Edge pracuje cicho. Można wręcz powiedzieć, że jest praktycznie bezgłośny. Jako że temperatury panujące w jego wnętrzu nie należą do wysokich, nie należy się obawiać, że szum wentylatorów będzie przeszkadzał nawet podczas najbardziej wytężonej pracy.

Oprogramowanie i temperatura

Na uwagę zasługuje oprogramowanie firmy Lenovo. Znajdziemy tu m.in. program diagnostyczny Lenovo ThinkVantage Toolbox czy aplikację PC-Doctor, za pomocą której można diagnozować system bez potrzeby uruchamiania systemu operacyjnego.

Reszta oprogramowania nie przedstawia sobą nic interesującego. Standardowo znajdziemy tu oprogramowanie antywirusowe (Norton Internet Security) w wersji próbnej oraz Microsoft Office 2007 - niestety również w darmowej wersji o "czasie spożycia" do 60 dni. ;-)

Image

Nawet w stanie spoczynku procesor osiąga około 50 stopni C. O wiele ciekawsze wyniki uzyskamy zlecając CPU nieco pracy.

Image

Niskonapięciowy procesor zastosowany w Lenovo ThinkPad Edge imponuje niskimi temperaturami nawet w stanie maksymalnego obciążenia.

Bateria i pobór prądu

Image

Producent wspomina o 8-godzinnym czasie pracy na baterii. Nasze testy wykazały, że przy dużym obciążeniu komputera okres ten może się skurczyć do półtorej godziny, co nie jest wysokim wynikiem. Warto jednak zauważyć, że podczas typowej pracy można liczyć nieco dłuższy czas pracy - używany przez nas program do testów (Battery Eater Pro) jest zdecydowanie bardziej wymagający niż edytor tekstu czy klient e-mail. Dodatkowo zawsze testujemy notebooki z ekranem rozjaśnionym do maksimum - dłuższy czas pracy można uzyskać po obniżeniu jasności.

Pobór prądu Lenovo ThinkPad Edge
Podłączony zasilacz i laptop wyłączony  4 W
Laptop pracuje w systemie Windows 7
plan Oszczędzanie energii
jasność ekranu 70%
19 W
Laptop pracuje w systemie Windows 7
plan Wysoka wydajność
jasność ekranu 100%
31 W
Gry 3D
plan Wysoka wydajność
jasność ekranu 100%
 44 W

ThinkPad Edge nie zużywa dużo energii. Pobór prądu na poziomie 31 W w czasie pracy jest jak najbardziej do zaakceptowania i taki wynik można uznać za bardzo dobry.

Testy procesora i układu graficznego

Image

Niskonapięciowy procesor Intela z pewnością ma kilka zalet, ale wydajność nie jest jedną z nich. Praca biurowa, przeglądanie stron WWW, inne podstawowe zadania - tu nie będziemy mieć problemów. Warto jednak wiedzieć, że niska moc procesora wychodzi na jaw nawet podczas obsługi Windows - momentami zdarzają się kilkusekundowe "zwiechy".

Image

Lenovo ThinkPad Edge umiejscowił się obok swoich kolegów wyposażonych w ten sam zintegrowany układ graficzny Intela. Obecnie jest to jeden z najsłabszych wydajnościowo układów graficznych jakie znajdują się na rynku. Nie można jednak zapominać o plusie, jakim jest sprzętowe wspomaganie odtwarzania filmów.

Testy wydajności w grach. Podsumowanie

Jak doskonale wiemy, gry nie ograniczają się do najnowszych produkcji 3D wymagających potężnego sprzętu. Mimo że jest to zjawisko niszowe, wciąż powstają choćby strategie 2D przeznaczone dla pasjonatów tego gatunku. Są to produkcje niewymagające pod względem sprzętowym, ale jakże wymagające dla naszego umysłu.

Żeby daleko nie szukać, 9 marca bieżącego roku miała miejsce premiera gry Rise of Prussia ze stajni Paradox Interactive, firmy znanej choćby z serii Europa Universalis. Gra powstała w studiu AGEOD, która ma za sobą takie tytuły jak Birth of America, American Civil War, Napoleon's Campaigns, czy Wars in America

Testy wydajności 3D zrobić trzeba, nawet jeśli wiadomo czego po danym układzie można się spodziewać. Tym razem sięgneliśmy po dwie gry z gatunku RTS i produkcji będącej mariażem RPG i strategii.

Warhammer 40.000: Dawn of War

Testy rozpoczynamy od pozycji nieco już leciwej, ale nie chcemy przecież, żeby Intel GMA 4500 MHD dostał zadyszki już na starcie. ;-)

Oczywiście już od jakiegoś czasu na rynku dostępna jest druga część Warhammer 40k: Dawn of War, ale temu wyzwaniu zintegrowany układ Intela raczej by nie podołał.

Image

Jak widać, wyniki nie są wcale takie najgorsze. Można się nawet pokusić na grę w wysokich detalach, chociaż wtedy wyraźnie traci ona na płynności. Dawn of War może nie należy do najnowszych produkcji, ale wciąż przynosi wiele radości z rozgrywki.

Command & Conquer: Red Alert 3

Red Alert 3 jest już produkcją bardziej świeżą (premiera gry miała miejsce w październiku 2008 roku).

Jak widać na powyższym zrzucie ekranowym, Red Alert 3 naprawdę sporo traci przy rozgrywce z wykorzystaniem minimalnego poziomu detali.

Image

Red Alert 3 ma ograniczenie do 30 klatek na sekundę, stąd też brak różnic pomiędzy ustawieniami niskimi i bardzo niskimi. Przy takiej samej rozdzielczości i braku AA, komputer stacjonarny wyposażony w Pentium Dual Core E5300 2,6 GHz oraz kartę GeForce GT 220 nie ma żadnych problemów z osiągnięciem maksymalnej liczby klatek na sekundę przy ustawieniach ultra wysokich. Łatwo można więc wywnioskować, że notebook ThinkPad Edge to typowo biznesowy sprzęt.

Nawet zmniejszenie rozdzielczości do 800 x 600 nie pomaga - w przypadku zintegrowanego układu graficznego Intela będziemy musieli się zadowolić ustawieniami niskimi. Wówczas można liczyć na płynną rozgrywkę, ale jakośc obrazu pozostawia wiele do życzenia.

Image

King's Bounty: Legenda

 W końcu trafiliśmy na grę, która potrafiła wykorzystać natywną rozdzielczość matrycy notebooka.

W Legendzie istnieje wyraźny podział na rozgrywkę na powierzchni i w pomieszczeniach zamkniętych, sprawdziliśmy więc wydajność silinika gry w obu wariantach.

Image

W zamknietych pomieszczeniach integra Intela radzi sobie całkiem przyzwoicie, choć najwyższy poziom detali potrafi dać się jej we znaki.

Image

Podczas gry na otwartych przestrzeniach, gdzie mamy do czynienia ze znacznie większą ilością detali, sytuacja nie przedstawia się już tak optymistycznie.

Image

GMA 4500MHD nie kryje w sobie żadnych niespodzianek. Nie powinien sprawiać problemów przy odtwarzaniu filmów (sprzętowe wspomaganie), a powyższe testy dowodzą, że przy doborze odpowiednich gier może się również sprawdzić w zastosowaniach rozrywkowych.

Podsumowanie

Końcowa ocena Lenovo ThinkPad Edge nie jest prosta. Właściwie jedyne czym wyróżnia się ten notebook jest dość efektowny design. Niskonapięciowy Core 2 Duo nie imponuje mocą, wiele notebooków może się pochwalić podobnym czasem na baterii, możliwości układu graficznego Intela znamy od dawna, a wśród interesujących dodatków można wymienić tylko odporną na zalanie klawiaturę i system zapobiegania uszkodzeniom twardego dysku.

Firma Lenovo chciała stworzyć tanią odmianę komputera biznesowego, ale chyba nieco za daleko posunęła się w pozbawianiu tego notebooka dodatków i funkcjonalności, a cena - prawdę powiedziawszy - mogłaby być niższa. Szkoda, że nie zdecydowano się wyposażyć Edge'a na przykład w pełną wersję Microsoft Office 2007 - dzięki odpowiedniemu oprogramowaniu jego wartość na pewno by wzrosła.

Co wiemy na pewno: Lenovo ThinkPad Edge jest ładnym, niewielkim, lekkim, poręcznym i wygodnym w obsłudze notebookiem, który sprawdzi się w pracy biurowej. Jego wygląd może robić pozytywne wrażenie, choć nie wszystkim przypadnie do gustu jakość użytych w nim materiałów. Nie można napisać, że jest to notebook pozbawiony zalet, ale czy one wystarczą by uznać Lenovo ThinkPad Edge za produkt godny zainteresowania?

W ofercie Lenovo znajduje się już model ThinkPad Edge o identycznej konfiguracji, ale wyposażony dla odmiany w procesor AMD. Konkretnie jest to Athlon Neo X2 Dual-Core L325 taktowany zegarem 1,50 GHz, którego wydajność powinna być zbliżona do zastosowanego w modelu testowym Core 2 Duo SU7300 1,3 GHz . Jaka z tego korzyść dla klienta? Jest nią oczywiście cena.

   Podsumowanie
  plusy:
niewielkie wymiary i interesujący design
system zapobiegania uszkodzeniom twardego dysku
zabezpieczenie przed zalaniem klawiatury
  minusy:
słaba wydajność
brak napędu optycznego
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 3700 zł
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE