Google Currents to kolejne podejście giganta z Mountain View do tematu serwisów społecznościowych. Ale choć on sam nazywa go następcą Google+, w rzeczywistości jest to usługa nieco innego rodzaju – kierowana do biznesu. Prowadzenie merytorycznych dyskusji i wymiana informacji wewnątrz organizacji wychodzą tutaj na pierwszy plan.
Co to jest Google Currents?
Google Currents to nowy serwis społecznościowy firmy Google, kierowany do użytkowników biznesowych. Należałoby więc w nim wypatrywać nie tyle konkurencji dla Facebooka czy Twittera, lecz na przykład dla usługi LinkedIn albo – nawet bardziej – dla Yammer, ponieważ głównym zastosowaniem będzie komunikacja wewnątrz organizacji.
Tak jak wspomniany Yammer jest elementem pakietu Microsoft 365, tak Google Currents będzie serwisem społecznościowym dla użytkowników G Suite, czyli abonamentowej usługi Google’a dla przedsiębiorstw.
Serwis Google Currents ma zacieśniać relacje wewnątrz firmowej społeczności. Angażować pracowników, tworzyć pole do dyskusji i wymiany pomysłów, ale też zbierania cennych informacji zwrotnych, a także umożliwiać pozostawanie na bieżąco ze sprawami organizacji i pracujących w jej ramach zespołów. Wszystko to bez zalewania wiadomościami e-mailowych skrzynek odbiorczych.
Google Currents to nie pierwszy serwis społecznościowy Google. Wcześniej były:
- Orkut,
- Dodgeball,
- Latitude,
- Jaiku,
- Google Buzz,
- Google Wave
- i wreszcie: Google+
Google Currents - czy ten serwis społecznościowy to duchowy następca Google+?
Wiemy już, że pod względem zastosowania nie będzie to następca Google+, ale już pod względem interfejsu czy (znajdującej się u rdzenia) technologii – jak najbardziej. Amerykański gigant zbudował swoją nową usługę na fundamentach, jakie pozostały po zamkniętym już „Plusie”.
Można jednak liczyć na odświeżony wygląd i dodatkowe funkcje, a także rozszerzone opcje związane z moderacją treści i uprawnieniami administracyjnymi. Najwyższy priorytet w strumieniu wiadomości otrzymają wpisy od kierownictwa, a do tego pojawi się możliwość udostępniania tekstu, linków i obrazów z Dysku Google, wraz z ankietami.
Dzielenie się treściami ma być nie tylko wygodne, ale też efektywne. Dlatego zawartość będzie można oznaczać tagami – tak, by określony post na pewno trafił do osób z konkretnego działu czy też rozwijających dany projekt. Pomoże to także w personalizacji doświadczenia, czyli dbaniu o to, by każdy pracownik otrzymywał te informacje, które są dla niego istotne.
Z kolei administratorzy będą mogli śledzić popularność postów i zaangażowanie pracowników na całej platformie, co również może być dla nich cenną informacją zwrotną.
Ciekawostka:
To nie pierwszy raz, kiedy słyszymy nazwę Google Currents. Od 2011 roku gigant z Mountain View używał jej dla swojej aplikacji, dającej dostęp do elektronicznych wydań magazynów. W 2013 roku połączył ją z Google Play Magazines, tworząc Google Play Newsstand. Teraz nazwa została przywrócona do życia, ale nowa usługa społecznościowa nie ma poza tym nic wspólnego z tamtą aplikacją.
Kiedy premiera Google Currents?
Google Currents zadebiutuje w poniedziałek, 6 lipca 2020 roku, ostatecznie zastępując serwis Google+, który teoretycznie został zamknięty 2 kwietnia 2019 roku, ale od tamtego czasu pozostawał dostępny dla użytkowników biznesowych. Na razie nie wiadomo, co z premierą w Polsce.
Istniejące linki prowadzącego do Google+ pozostaną aktywne, ale zostaną przekierowane na Google Currents. Podobnie użytkownicy „Plusa” w ramach G Suite zostaną automatycznie przeniesieni na tę nową platformę.
Źródło: Google Blog, The Verge, 9to5Google, informacja własna
Czytaj dalej o usługach Google: