Corsair K100 RGB to klawiatura dla graczy, którzy kompromisom mówią „nie”
Jeśli mamy się sugerować wyłącznie zapowiedziami, to jest to bezapelacyjnie najlepsza klawiatura gamingowa w portfolio Korsarzy – ich nowy „flagowiec”. Zacząć wypada od tego, że Corsair K100 RGB jest demonem prędkości. Dbają o to nowe, optyczno-mechaniczne przełączniki OPX z punktem aktywacji ustawionym na głębokości 1 mm oraz technologia AXON Hyper-Processing przyspieszająca przetwarzanie wciśnięć aż o 4 razy w porównaniu do modeli bez niej – skanuje klawisze 4000 razy na sekundę.
Wspomniane switche są nie tylko szybkie, ale też wytrzymują aż 150 milionów kliknięć, więc kupujesz klawiaturę na lata. Świadczą o tym także inne cechy – jak konstrukcja ze szczotkowanego aluminium czy nakładki klawiszy odporne na ścieranie. Wygodę zapewnia ci z kolei magnetycznie przyłączana i wypełniona pianką zapamiętującą kształt podpórka pod nadgarstki.
No dobrze, ale czy jest coś jeszcze, co każe się zainteresować tym modelem? Zdecydowanie tak – choćby 6 klawiszy makr po lewej stronie oraz górna belka wypełniona ciekawostkami. Patrząc od prawej mamy tam: pokrętło głośności z przyciskiem wyciszania, centralny wyświetlacz oraz sekcję z przyciskami szybkich ustawień i wielofunkcyjnym pokrętłem do sterowania multimediami i podświetleniem. Skoro już przy nim jesteśmy, to dodajmy, że Corsair K100 RGB oferuje nie tylko indywidualne podświetlenie klawiszy, ale też 3-stronne podświetlenie samej konstrukcji.
To spory wydatek – na Corsair K100 RGB pozwoli sobie niewielu
Świetnie to wszystko brzmi, ale tylko do momentu, gdy dojdzie się do ceny. Mówiąc łagodnie – nie są to tanie rzeczy. Producent życzy sobie za klawiaturę Corsair K100 RGB aż 1079 złotych. Niby jest to uzasadnione, ale i tak raczej niewielu z nas się skusi.
Źródło: Corsair, informacja własna
Czytaj dalej o klawiaturach gamingowych: