Miało to jednak miejsce prawie pół roku temu. O tym, co firma sądzi na temat rynku pecetów i konsol dziś, po premierze swojej pierwszej produkcji na Xbox 360 i Playstation 3, czytamy w wywiadzie przeprowadzonym przez bloggerów Eurogamera.
Stanowisko Cryteka pozostało niezmienne - konsole są już dużo słabsze od pecetów, a twórcy gier muszą się z tego powodu poważnie ograniczać. Jak wskazuje Tiago Sousa, jeden z pracowników firmy, najbardziej doskwiera niewielka ilość RAM znajdującej się na pokładzie urządzenia. Wyraża też nadzieję, że nowa generacja konsol przyniesie nawet 8 gigabajtów tej pamięci.
Żeby jednak oddać sprawiedliwość konsolom, w dalszej części wypowiedzi zaznacza, że Crysis 2 nie byłby tak wspaniałą grą, gdyby nie potencjał produktów Sony i Microsoftu, na przykład na arenie trybu multiplayer. Dodaje również, że to zawsze jest większy komfort dla producenta, gdy wie, że celuje w przynajmniej trzy grupy odbiorców. Produkcje dla samych pecetów są jego zdaniem nierentowne i ryzykowne z czysto finansowego punktu widzenia.
Dalej Sousa wyjaśnia, że przeniesienie miejsca akcji do metropolii nie było podyktowane względami "sprzętowymi". Firma była po prostu znudzona faktem, iż od prawie dziesięciu lat tworzyli gry, których akcja rozgrywała się w tropikach.
Źródło: eurogamer