Crytek w dużych tarapatach finansowych - Wargaming wykorzysta okazję? [AKTUALIZACJA]

Co spowodowało tak niekorzystną sytuację?

Mateusz Tomczak
Crytek logo

Branża gier wydaje się być bardzo sympatyczną, ale wbrew pozorom nie jest tak łatwy kawałek chleba, jak mogłoby się wydawać. Udowadniają nam to pojawiające się co jakiś czas informacje o kłopotach finansowych poszczególnych producentów. Tym razem dotknęły one nie byle kogo, bo studio Crytek.

Sytuacja ojców serii Crysis jest podobno naprawdę poważna. Już kilka miesięcy temu były problemy z tym, by wypłacić należne pracownikom pensje, ale ostatecznie udało się jeszcze znaleźć na to środki. Teraz sytuacja wygląda jednak podobnie, a widoków na dodatkowy przypływ gotówki już nie ma.

Co spowodowało tak niekorzystną sytuację? Jako główne przyczyny wymienia się Ryse, a więc produkcję, która na Xbox One nie odniosła takiego sukcesu, jaki był jej prorokowany. Problemem jest też podobno CryEngine, a właściwie brak zainteresowania zakupem licencji na tę technologię.

Gdy Crytek poszedł pod młotek, to pierwszym chętnym do zakupu miałby być Wargaming, któremu w ostatnim czasie udaje się z kolei wszystko, czego się nie dotknie. Być może jednak nie będzie aż tak źle i Crytek wyjdzie na prostą. Czekamy na oficjalne stanowisko przedstawicieli studia.

AKTUALIZACJA - 23.06.2014, 20:29

Na tę chwilę wydaje się, że los studia Crytek nie został przesądzony. Wydane zostało bowiem krótkie oświadczenie napawające optymizmem wszystkich czekających na kolejne gry twórców Crysisa.

"Niezależnie od tego, co donoszą niektóre źródła, głównie w oparciu o niedawny artykuł opublikowany przez GameStar, informacje te to pogłoski, którym Crytek zaprzecza. W dalszym ciągu koncentrujemy się na rozwoju Homefront: The Revolution, Hunt: Horrors of the Gilded Age, Arena of Fate oraz Warface, a także na wsparciu CryEngine i pomocy korzystającym z licencji na tę technologię."

Źródło: dsogaming, vg247

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ