Prevx dowiedział się o problemie od swoich użytkowników, którzy korzystali z oprogramowania zabezpieczającego tej firmy. Microsoft najwyraźniej wprowadził jakieś zmiany w Access Control List (ACL), czyli w liście uprawnień dla zalogowanego użytkownika. ACL współdziała z kluczami rejestru, tworząc widoczne na pulpicie funkcje, takie jak boczny pasek narzędziowy.
Poprawki udostępnione przez Microsoft wprowadzają pewne zmiany właśnie w tych kluczach rejestru. Rezultat jest taki, że niektóre aplikacje zainstalowane w systemie nie są świadome tych zmian i przestają działać prawidłowo, co powoduje wyświetlanie czarnego ekranu śmierci.
Aplikacje dbające o bezpieczeństwo są szczególnie narażone na kłopoty. Morris poinformował, że użytkownicy innych aplikacji związanych z bezpieczeństwem również spotkali się z tym samym problemem, a wielu z nich zainstalowało już od nowa system, aby go naprawić.
Prevx udostępnił oprogramowanie jakie naprawia rejestr i - jak twierdzi firma - rozwiązuje problem. Użytkownicy mogą wprowadzić poprawki samodzielnie poprzez zmodyfikowanie ustawień rejestru, ale jest to nieco ryzykowane, zwłaszcza jeśli są początkujący. Jak wiemy, rejestr to miejsce, gdzie w łatwy sposób można zepsuć system operacyjny.
Morris powiedział, że jego firma nie skontaktowała się jeszcze z Microsoftem, ale wyśle mu kopię oprogramowania, które wprowadza odpowiednie poprawki.
Więcej informacji można znaleźć na blogu firmy Prevx, a poprawka jest dostępna do pobrania za darmo.
- W przypadku Windows mamy co najmniej 10 różnych kwestii, które mogą powodować wyświetlanie czarnego ekranu śmierci - pisze Dave Kennerley, który pracuje w dziale technicznym w Prevx. - Radzimy wypróbować nasze narzędzie. Jeśli zadziała, to świetnie. Jeśli nie, masz poważniejszy problem.
Przedstawiciele Microsoftu nie skomentowali jeszcze tych doniesień.
Źródło: Computerworld.com