Te dwa trendy pokazują, że firmy będą kładły coraz większy nacisk na odciążenie własnej infrastruktury IT i łożonych na nią nakładów. To konsekwencja niedawnego kryzysu, który dotknął zwłaszcza małe i średnie firmy. Pracownicy będą wyposażani w narzędzia gwarantujące większą mobilność, a firmom konkurencyjność.
Większa mobilność pracownika wpłynie także na sięganie po zatrudnienie na zasadach telepracy. Wzrost znaczenia pracy zdalnej pokazuje, jak ważne jest rozbudowywanie infrastruktury sieciowej, a jednocześnie pokazuje, że dobre posady będą łatwiej dostępne nawet dla mieszkańców terenów wiejskich.
Zdalna praca wiąże się nie tylko z wykorzystaniem dostępu do internetu, ale również urządzeń, którymi można zarządzać poprzez sieć. Rosnąć będzie więc podaż wszelkiego typu sieciowych drukarek, serwerów NAS oraz oprogramowania, które umożliwia korzystanie z tych urządzeń poprzez sieć. Przykładem są urządzenia HP do zdalnego wydruku z funkcją ePrint, która pozwala drukować nawet ze smartfonu z dowolnego miejsca na świecie.
Choć przeniesienie firmowej infrastruktury do chmury i telepraca pozwolą obniżyć koszty, nie można zapominać o problemie bezpieczeństwa danych, który rodzi takie rozproszenie. Firmy z pewnością będą musiały wypracować mechanizmy zabezpieczające połączenia pracownika z komputerami w firmie i dane przechowywane na zdalnych serwerach.
Nowa rzeczywistość wymusi na szefach działów IT (CIO) większe zaangażowanie się w sprawy biznesowe. Ich kompetencje związane dotąd z obsługą infrastruktury rozszerzą się o strategiczne funkcje związane z realizacją celów biznesowych.
Czy pracujesz lub pracowałeś zdalnie? Co sądzisz o trzymaniu danych w chmurze?