Czy samochody autonomiczne są bezpieczne? Kilka pytań do eksperta
Muszę przyznać, że lubię prowadzić samochód. Oczywiście nie w korkach, lecz poza miastem, ale mimo wszystko siedzenie za kółkiem w trasie sprawia mi przyjemność. Jest odprężające niczym najprostsza forma medytacji. Jestem jednak świadomy tego, że ludzie jako całość, w pewnym momencie przestaną się sprawdzać w roli kierowców.
Powodów jest mnóstwo: słaby czas reakcji nie tylko sprawia, że mniej samochodów przejeżdża na zielonym świetle (bo nie wszystkie ruszają w tym samym czasie), ale ma też negatywny wpływ na bezpieczeństwo na drogach. Ludzie się męczą, ich czujność i koncentracja ulega rozproszeniu, obsługują smartfony, prowadzą rozmowy, słuchają muzyki, myślą o sprawach prywatnych lub służbowych, denerwują się gdy stoją w korkach, denerwują się gdy nie mogą znaleźć miejsca do zaparkowania, a na dodatek miewają po prostu gorsze lub lepsze dni.
Nic więc dziwnego, że komputery są od nas lepsze pod wieloma względami. Sami je stworzyliśmy, by nam pomagały, wyręczały i usprawniały nasze życie. Powoli zaczynają nas wypierać zza kierownicy.
Ten artykuł i poniższy, krótki wywiad mają zapoczątkować dyskusję i zachęcić do wyrażania własnej opinii na temat pojazdów autonomicznych. Jeśli temat spotka się z Waszym zainteresowaniem, jest szansa, że będziemy kontaktować się z kolejnymi ekspertami i poruszać kolejne kwestie związane z tym tym zagadnieniem.
Wywiad przeprowadziliśmy na konferencji Pozitive Technologies 2019 w Poznaniu. Naszym rozmówcą jest pan Pierluigi Casale, Group Data Scientist w firmie TomTom.
Czy Waszym zdaniem mogą poruszać się bezpiecznie po tych samych ulicach, co ludzie? A może staną się bezpieczne dopiero gdy całkowicie wyeliminujemy wszystkich ludzi zza kierownicy? Dajcie znać w komentarzach.
Zobacz również: