Superliga zapowiedziana. Piłkarski świat podzielony, a FIFA 22 może nie powstać
Świat piłki nożnej trawi dziś najgorętszego newsa od bardzo dawna. Warto w tym wszystkim zwrócić uwagę, że konsekwencje powstania Superligi mogą pojawić się również w branży gier.
Superliga może wpłynąć na gry FIFA i PES
Dla niewtajemniczonych bardzo krótkie wprowadzenie w temat. Superliga to projekt, o którym mówiono tak naprawdę od lat. Jest inicjatywą najbogatszych klubów piłkarskich na naszym kontynencie, która, jak dziś ogłoszono, ma w końcu doczekać się realizacji. Rozgrywki mają toczyć się pomiędzy 20 zespołami. 15 posiadającymi stałe miejsce oraz 5 wyłanianymi w drodze eliminacji. Póki co pewniakami do tego pierwszego grona są - Arsenal, Chelsea, Liverpool, Manchester City, Manchester United i Tottenham Hotspur z Anglii, Inter, Juventus i Milan z Włoch oraz Atlético, FB Barcelona i Real Madryt z Hiszpanii.
Nie trzeba szczególnie wnikliwej analizy aby wiedzieć, że chodzi to o wielkie pieniądze w tle, aktualnie znajdujące się przede wszystkim w Lidze Mistrzów. W niej bogatsi czasami dostają jednak lekcję od biedniejszych, a to oznacza duże straty. Organizacje UEFA i FIFA, co nie dziwi, sprzeciwiają się nowym rozgrywkom, są one zresztą tematem gorących dyskusji również wśród piłkarzy, działaczy i kibiców. Nie brakuje ostrej krytyki. No bo pamiętacie kiedy w Lidze Mistrzów triumfował np. Arsenal czy Tottenham Hotspur?
EA oraz Konami wydają swoje gry piłkarskie na oficjalnych licencjach UEFA i FIFA, jeśli te zdecydują się wykluczyć kluby z Superligi ze swoich rozgrywek, raczej nie będą one mogły pojawić się w FIFA 22 i nowym PES.
No chyba, że cała reszta lig, drużyn i zespołów będzie posiadała poprzekręcane nazwy, stroje czy logo. Co z tego? Dla wielu sięgających po gry z serii FIFA bardzo ważne jest, że mogą pokierować wirtualnym Ronaldo czy Messim. Dzieciaki? Możliwe, ale dla EA to też klienci.
FIFA 22 nie powstanie?
Nie ma opcji, aby EA zdecydowało się porzucić gry piłkarskie, bo są one dla tego wydawcy niezwykle dochodowe. Pojawiają się jednak sugestie, że FIFA 22 może nie powstać. Zamiast niej światło dzienne mogłaby ujrzeć gra na licencji Superligi. Oczywiście w przypadku gdyby EA chciało dogadać się z jej założycielami.
Może skończyć się tylko i aż na burzy
Trudno teraz przewidywać ostateczny scenariusz, nie wypada bowiem zapominać, że coś dla siebie zechce zdobyć też Konami. Pewne jest jedynie tyle, że żaden z wydawców nie będzie mógł liczyć na licencje zarówno od Superligi, jak i UEFA oraz FIFA. Tym bardziej, że idą one za zwarcie z nowym tworem.
Mają w garści sporo, bo w oficjalnym oświadczeniu mowa o wykluczeniach z rozgrywek na poziomie krajowym, europejskim i światowym, a także pozbawieniu możliwości reprezentowania swoich drużyn narodowych przez piłkarzy z klubów grających w Superlidze. Ewentualnym problemem dla EA może okazać się w takiej sytuacji wcześniejszy powód do satysfakcji, czyli długoletnia umowa z FIFA, która obowiązuje jeszcze cały obecny i następny rok.
Zapewne wielu z Was sympatyzuje nie tylko z nowymi technologiami i grami, ale również z najpopularniejszym sportem na świecie. Co sądzicie na temat Superligi i jak widzicie rozwiązanie powstałego sporu pod kątem nowych gier EA oraz Konami?
Źródło: twitter - @UEFA, @FUTZONECENTRAL, @theMadridZone, własne
Warto zobaczyć również: