Ultrabook 2W1 za blisko 10 tysięcy złotych! Testujemy Dell Latitude 7400
Wzięliśmy na testy bardzo ciekawy model ultrabooka z opcją zamiany w tablet. Czy bardzo wysoka cena idzie w parze z jakością wykonania, ergonomią, a może nawet wydajnością? Sprawdzimy to dla Was!
Pierwsze wrażenia
Laptopy, które konwertują się do formatu tabletu (czyli tzw. 2W1), to w żadnej mierze nic nowego na rynku. Można wręcz powiedzieć, że zdążyły się już wyzbyć chorób wieku dziecięcego i obecnie producenci prześcigają się w dopieszczaniu swoich produktów. Nie tak dawno temu prezentowaliśmy ranking takich modeli, a dzisiaj trafił do nas niemniej ciekawy Dell Latitude 7400 – obecny na rynku już od ponad pół roku.
Laptop został zapakowany w bardzo oszczędne zarówno w formie, jak i zawartości opakowanie. W środku poza laptopem i zasilaczem znajdziemy jeszcze zestaw dokumentacji. Do zasilacza wracać już nie będziemy, zatem szybko tylko podamy – jest to 65 W zasilacz USB-C Power Delivery, pozwalający oddalić się od gniazdka o jakieś 2,2 m. Posiada również diodę na wtyczce sygnalizującą obecność zasilania.
Przejdźmy jednak do samego ultrabooka. Pierwsze, co rzuca się w oczy to materiał, z jakiego został wykonany – jest to w większości szczotkowane aluminium. Jedynie spód odlano z plastiku (przyzwoitej jakości). Drugie, co z pewnością zauważymy, to relatywnie wysoka masa. Co prawda 1,36 kg to nadal „lekka waga” pośród laptopów, choć należy zauważyć, że da się znaleźć lżejsze 15,6” modele. Sam nieduży rozmiar dodatkowo potęguje poczucie masy.
Jak tylko otworzymy pokrywę, to mile zaskoczy na minimalizm ramek matrycy. I to nie tylko tych po bokach, ale tak samo tej na górze a nawet na dole (choć ta nadal jest wyraźnie większa). Mimo takiej redukcji ramek, udało się nadal zmieścić kamerę we właściwym dla niej miejscu (na szczycie matrycy), jednak już bez fizycznej przesłony gwarantującej prywatność.
Matryca zamocowana jest na dwóch zawiasach, które możemy opisać jako jedne z lepszych, jakie mieliśmy okazję używać. Z pewnością ich specyfika pracy zasługuje na wyróżnienie – matryca w każdej ustawionej pozycji sztywno stoi w zadanym miejscu. Zawiasy pozwalają nie tylko na odchylenie ekranu o 180°, ale również jego całkowite zetknięcie ze spodem laptopa (360°) – nie ma jednak możliwości odłączenia klawiatury jak ma to miejsce np. w 2W1 od Microsoft.
Jak tylko przekroczymy wspomniane wyżej 180° odchylenia matrycy, laptop przechodzi w tryb tabletu – i nie tylko mamy tu na myśli takową funkcjonalność oferowaną przez Windows 10, ale też zmianę sprzętowego zachowania. Wyłącza się podświetlenie oraz ogólnie działanie klawiatury i touchpada, a ekran zaczyna automatycznie obracać orientację w zależności od ułożenia.
Nikogo chyba nie zaskoczymy tutaj zdradzając, że ekran jest dotykowy :) Matryca to Sharp SHP14A2 (IPS) – rozdzielczość FHD, powłoka antyrefleksyjna oraz dziesięciopunktowy dotyk. Co więcej, matryca posiada też osłonę w postaci szkła Corning Gorilla Glass 5. Więcej na jej temat na kolejnej stronie.
Przejdźmy teraz do urządzeń służących do wprowadzania danych. Klawiatura ma układ wyspowy i klawisze są w całości podświetlane (dwa poziomy jasności). Nie mamy tutaj na siłę wciśniętej klawiatury numerycznej, ale za to są pełnowymiarowe strzałki. Jedyne, co nieco zaskoczyło, to domyślne działanie klawiszy F1-F12 w roli przycisków multimedialnych. Aby uzyskać dostęp do ich oryginalnej funkcji konieczne jest przytrzymanie klawisza „Fn” – oznacza to, że np. zamykanie okna w Windows aktywuje się skrótem „Ctrl+Fn+F4”.
Obok klawiatury po prawej stronie znajdziemy przycisk włączania, który jednocześnie pełni funkcję czytnika linii papilarnych. Ta funkcja razem z Dell ExpressSign-in znacząco poprawiają bezpieczeństwo oraz komfort pracy z komputerem. Do działania obu nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń.
Pod klawiaturą znajduje się bardzo precyzyjnie działająca płyta dotykowa. Co więcej, jest ona również wielodotykowa i obsługuje gesty (jak w ekranach w smartfonach, np. przybliżanie przez rozsuwanie palców). Należy jednak zaznaczyć, że posiada dosyć sporą „martwą strefę” przy bocznych krawędziach – około 0,5 cm.
Pod względem złączy Dell nas rozpieszcza obecnością nie jednego, a dwóch gniazd Thunderbolt 3. Oba umieszczono po lewej stronie i jeden z nich służy zamiennie jako jedyne gniazdo ładowania laptopa. Znajdziemy tu też pierwsze z dwóch standardowych złącz USB-A 3.1 oraz gniazdo HDMI.
Na prawym boku umieszczono drugi z portów USB-A 3.1, czytnik kart microSD oraz złącze miniJack 3,5 mm czteropinowe (słuchawki + mikrofon). Nie zabrakło też mocowania blokady Noble Lock. Pod slotem na karty pamięci widać zaślepkę, a w jej miejscu można uświadczyć tackę na kartę SIM w modelach wyposażonych w modem LTE cat 16.
Zarówno z przodu, jak i z tyłu laptop nie posiada żadnych złączy. Warto jednak zaznaczyć, że na przedniej krawędzi wykonano lekkie wcięcie ułatwiające otwieranie pokrywy. Z tyłu natomiast znajdziemy otwory wentylacyjne. Tutaj należy zaznaczyć brak gniazda RJ45.
Ostatnie, co zostało do ukazania, to spód testowanego laptopa. Za stabilną pozycję na blacie odpowiadają dwa długie gumowe paski. Tutaj też znajdziemy głośniki oraz kolejne otwory wentylacyjne. Poniżej przygotowaliśmy jeszcze tabelkę ze specyfikacją techniczną testowanego przez nas modelu.
Dell Latitude 7400 2W1 - Specyfikacja testowego modelu
| Procesor: | Intel Core i5-8365U (1,6 GHz - Turbo Boost do 4,1 GHz) |
| Ilość rdzeni i wątków: | 4 rdzenie i 8 wątków |
| Zainstalowany RAM: | 2x 8 GB DDR4 2400 MHz |
| Maksymalna pojemność RAM: | 32 GB |
| Zintegrowany układ graficzny: | Intel UHD Graphic 620 |
| Pamięć współdzielona przez układ graficzny: | 1 GB |
| Dysk: | 256 GB SSD M.2 PCI-E x4 NVMe |
| Matryca: | 14" antyrefleksyjna, IPS, dotykowa (10 punktów) |
| Łączność: | Wi-Fi 5 (AC 1300); Moduł Bluetooth |
| Porty: | 2 x USB 3.1 Gen. 1; 2x Thunderbolt 3; HDMI; Czytnik kart microSD; Wyjście słuchawkowe/wejście mikrofonowe; DC-in (wejście zasilania) |
| Kamera internetowa: | 1.0 Mpix |
| Dźwięk: | Głośniki stereo, wbudowany mikrofon |
| Bateria: | 4-komorowa, 52 Wh, Li-Ion |
| System operacyjny: | Windows 10 Pro 64 bit |
| Wymiary: | 14,9 mm wysokość; 320 mm szerokość; 200 mm głębokość |
| Waga: | 1,36 kg |
| Rodzaj obudowy | Aluminium + plastik (spód) - kolor srebrny |
| Dodatkowe informacje: | Podświetlana klawiatura + sygnalizacjia na klawiszu CapsLock Czytnik linii papilarnych; Wielodotykowy, intuicyjny touchpad; Gwarancja 36 miesięcy |
| Cena testowanego modelu: | 9825 zł |
Na rynku dostępne są jeszcze modele z procesorem Intel Core i7, a także (jak wcześniej wspomnieliśmy) wariant z modemem LTE. Zapraszamy teraz na kolejną stronę, gdzie przyjrzymy się bliżej matrycy oraz testom użytkowym.
Matryca i testy użytkowe
Matryca od Sharp to tak zwany panel SLP – oznacza to, że jest około 50% bardziej energooszczędny od typowych matryc oferujących takie same parametry wyświetlanego obrazu. A są one nawet bez kalibracji bardzo przyzwoite, choć należy zaznaczyć, że matryca jest dosyć chłodna w odbiorze. Poniżej tabelka z fabrycznymi pomiarami.
Dell Latitude 7400 2W1 – pomiar matrycy przed kalibracją
| Jasność systemowa: | 40% |
| Luminancja bieli: | 67 cd/m2 |
| Luminancja czerni: | 0,04 cd/m2 |
| Kontrast: | 1687:1 |
| Barwa bieli: | 6771 K |
| Gamma: | 2.13 |
Po lekkim rozjaśnieniu (do 70%) matrycy sprawdziliśmy też, jak wygląda rozkład składowych kolorów.
Zmierzyliśmy też równomierność podświetlenia, choć przy tak małej matrycy nie spodziewaliśmy się problemów.
Jak widać, maksymalnie udało się uzyskać blisko 280 cd/m2, natomiast średnia przy maksymalnym ustawieniu jasności w systemie wyniosła 255 cd/m2. Nie jest to powalający wynik i w zestawieniu z „tylko” antyrefleksyjną matrycą, to faktycznie w pełnym słońcu bywa problematyczne odczytanie ciemniejszych informacji z wyświetlacza. Sama jednorodność podświetlenia na powyższym zrzucie wygląda całkiem dobrze, choć wyraźnie widać, że środek matrycy jest bardziej podświetlony niż górna i dolna jego część. Sprawdziliśmy jeszcze podświetlenie przy najniższych nastawach.
Średnia 11,75 cd/m2 to faktycznie całkiem ciemny obraz – idealny do pracy w ciemności. Tutaj równomierność podświetlenia była praktycznie idealna (z wyjątkiem może środkowej dolnej części matrycy). Nieco gorzej natomiast ma się sprawa jednorodności temperatury barwy (białej w przypadku testów). Poniżej dwa raporty, pierwszy dla maksymalnego i drugi dla minimalnego podświetlenia.
Tutaj ponownie im bliżej górnej lub dolnej krawędzi, tym większe odstępstwa. Różnice miejscami przekraczają deltaE 4.0, co jest już widoczne gołym okiem (patrząc na białą planszę). Sytuacja nie zmienia się w żaden sposób przy średnim ustawieniu jasności (150 cd/m2). A jak wypada kwestia odwzorowania kolorów? Matryca jest 8-bitowa, jednak mimo tego radzi sobie całkiem dobrze.
Blisko 100% pokrycia gamutu sRGB oraz około 70% pokrycia zarówno Adobe RGB, jak i DCI-P3 to wyniki pozwalające w pełni cieszyć się wyświetlanym obrazem w typowych dla tego modelu zastosowaniach, ale również przy oglądaniu filmów. Poniżej jeszcze wizualizacja pokrycia sRGB oraz DCI-P3.
Matryca ta z pewnością nie należy do demonów szybkości (60 Hz i około 20 ms czasu reakcji), jednak w pracy jest to prawie całkowicie niezauważalne, a przecież nikt tego laptopa nie kupi z myślą o zawodowym graniu :) Przejdźmy teraz do pozostałych testów. Zacznijmy może od jakości wbudowanej kamery.
Jest to całkowicie standardowa kamera 1.0 Mpix. Zdjęcia, jak i filmy robi w jakości wystarczającej na potrzeby wideokonferencji. Nie ma też problemu z obsługa funkcji Dell ExpressSign-in – pozwala ona wraz z systemem rozpoznawania twarzy Windows Hello firmy Microsoft na dosyć szybkie i bezdotykowe odblokowanie komputera. Proces taki zajmuje zwykle od 3 do 6 sekund w zależności od oświetlenia, obecności okularów oraz ilości nałożonego makijażu ;)
Co wyróżnia ExpressSign-in od zwykłego logowania przy pomocy Windows Hello, to zaimplementowany czujnik zbliżeniowy, który nie tylko automatycznie taki proces logowania zainicjuje, ale też może zablokować komputer, gdy wykryje, że się od niego oddaliliśmy na dłużej niż przez nas określony w ustawieniach czas. Przejdźmy teraz do testów baterii, czyli tego, co zrobiło na nas bardzo duże wrażenie podczas testów.
Dell Latitude 7400 2W1 - Test baterii [minuty]
| Spoczynek (minimalna jasność, bez Wi-Fi) | 1905 |
| Odtwarzanie filmu na YT (jasność 50%, głośność 30%) | 750 |
| Renderowanie grafiki | 165 |
| Gra (CS:GO) | 145 |
Zgadza się – laptop ten może nam służyć jako czytnik ebooków przez blisko 32 godziny! Ponad pół doby oglądania filmów na YT to też rewelacyjny wynik, a warto zauważyć, że nasz model wyposażony został w baterię 54 Wh – dostępne są również warianty z baterią 78 Wh! Wyraźnie widać, jak dużo więcej czasu pracy daje ekran SLP.
Zastosowanie ekranu o bardzo niskim poborze energii przełożyło się na bardzo długi czas pracy na baterii!
Pobór energii w spoczynku nie przekracza 5 W. Podczas typowego użytkowania utrzymuje się na poziomie 20 W, natomiast pod pełnym obciążeniem potrafi dobić do 65 W. Ładowanie przebiega dosyć szybko - ultrabook obsługuje ExpressCharge, co przełożyło się na naładowanie do 80% pojemności w nieco ponad godzinę czasu. A jak wyglądają temperatury samej obudowy podczas pracy?
Dell Latitude 7400 2W1 - temperatury obudowy w spoczynku
Bez obciążenia laptop nie nagrzewa się znacząco ponad temperaturę otoczenia (22°C w czasie naszych testów). Nieco gorzej sytuacja wygląda pod obciążeniem.
Dell Latitude 7400 2W1 - temperatury obudowy pod obciążeniem
Ponad 40° Celsjusza na klawiaturze to zdecydowanie za dużo do komfortowej pracy. Podobnie jak ponad 55° na kolanach. Dodamy jednak, że najwięcej ciepła pochodzi z procesu ładowania. Po odpięciu przewodu zasilającego, temperatury spadły o blisko 10 stopni w przypadku lewego górnego narożnika. Łatwo jednak z tego wywnioskować, że nawet bez obciążenia laptop podczas ładowania znacząco się nagrzewa.
Szybkie ładowanie ma swoją cenę – Dell Latitud 7400 bardzo mocno nagrzewa się podczas takiego procesu, zwłaszcza jeżeli w tym czasie intensywnie z niego korzystamy
Jeśli moglibyśmy coś zasugerować, to wypuszczenie przez producenta aktualizacji do BIOS/FW omawianego modelu, tak aby nieco podkręcić pracę wentylatorów, gdyż te wbrew pozorom nawet mimo bardzo mocnego nagrzewania się sprzętu, cały czas pracują bardzo cicho (a bez obciążenia nie pracują wcale). Czas jednak na kolejne testy.
Dell Latitude 7400 2W1 - test czytnika kart microSD [MB/s]
| Zapis | 174 |
| Odczyt | 209 |
Jak widać, czytnik kart działa naprawdę wyśmienicie i nie spodziewaliśmy się aż takich dobrych wyników (pierwsza karta microSD, którą zwykle testujemy czytniki w notebookach okazała się limitować jego wydajność). Kolejno sprawdziliśmy jeszcze wydajność karty sieciowej Wi-Fi 5, w jaką testowany Dell został wyposażony.
Dell Latitude 7400 2W1 - test zasięgu i transferu Wi-Fi
| To samo pomieszczenie - odległość 3 m | 61,5 MB/s -35 dBi |
| Za 1 ścianą - odległość 5 m | 53,0 MB/s -53 dBi |
| Za 2 ścianami - odległość 8 m | 36,2 MB/s -65 dBi |
| Piętro niżej - odległość 5 m | 39,1 MB/s -66 dBi |
| Piętro niżej + 2 ściany - odległość 9 m | 15,0 MB/s -77 dBi |
| Piętro niżej + 3 ściany - odległość 12 m | 4,5 MB/s -86 dBi |
Zastosowano tutaj kartę Intel AC 9560, zatem wyniki powyższe należy odczytywać jako całkiem dobre. Antena była wystarczająco mocna, aby w całym budynku (ponad 200 m2) móc nawiązać połączenie z routerem. Transfer też był na tyle dobry, aby siedząc w tym samym pomieszczeniu, co punkt dostępowy (lub najdalej za jedną ścianą) nie narzekać na brak połączenia Gigabit Ethernet. Sprawdziliśmy jeszcze jak ten model radzi sobie w naszej procedurze kopiowania mniejszych plików (test w pomieszczeniu z routerem, pliki kopiowane na dysk SSD komputera podpiętego przez LAN).
Dell Latitude 7400 2W1 - test wydajności Wi-Fi [MB/s]
| Jeden duży plik | 61,5 |
| Średnie pliki (MP3 5~10MB) | 51,0 |
| Małe pliki (10~500KB) | 5,5 |
Wyniki są całkiem dobre, jak na zastosowany układ Wi-Fi przystało. Na koniec jeszcze sprawdziliśmy, jak sprawują się wbudowane głośniki i mikrofon – oba działają bardzo przyzwoicie i w czasie rozmowy zarówno nas słychać bardzo wyraźnie, jak i odtwarzany dźwięk jest bardzo czysty i potrafi być głośny. Zaznaczamy jednak, że do słuchania muzyki głośniki mniej się nadają. Czas już przyjrzeć się testom wydajności, na co zapraszamy na kolejną stronę.
Testy wydajności
Testowany laptop dedykowany jest oczywiście pracy typowo biurowej, jednak zastosowany procesor pozwala na nieco więcej. Testy rozpoczęliśmy od sprawdzenia ogólnej wydajności w PC Mark 10:
PC Mark 10 - [punkty] wynik ogólny
Okazuje się, że limity temperatur i ogólnie mało wydajne chłodzenie znacząco ten model ograniczają przy pracy pod dużym obciążeniem. Wyniki jednak nadal są całkiem dobre. Poniżej jeszcze tabelka z wynikami w PC Mark 8 już bez porównania do innych modeli:
| PCMark 8 Home: | 3897 pkt. |
| PCMark 8 Creative: | 5041 pkt. |
| PCMark 8 Work: | 4864 pkt. |
Następne, co sprawdziliśmy to wydajność w czasie renderowania. Wyniki zarówno z Cinebench R15, jak i R20 znajdziecie na poniższych zdjęciach.
Jako że nie samą pracą człowiek żyje i nawet najbardziej sumienny biznesmen czasem ma ochotę w coś pograć, to sprawdziliśmy też wydajność w testach 3D. Rozpoczynamy od naszego proceduralnego testu w 3D Mark Time Spy:
3D Mark - Time Spy - [punkty] wynik ogólny
Wynik nie rzuca na kolana, jednak nie spodziewaliśmy się w sumie niczego innego po laptopie bez dedykowanej karty. Poniżej jeszcze tabela z wynikami w pozostałych testach.
| 3D Mark Fire Strike: | 1206 pkt. |
| 3D Mark Sky Diver: | 4848 pkt. |
| 3D Mark Night Raid: | 5410 pkt. |
| 3D Mark Cloud Gate: | 9019 pkt. |
Ale czy to oznacza, że nie da się na tym laptopie w nic pograć? Nic bardziej mylnego – sprawdziliśmy dwie najpopularniejsze gry sieciowe i poniżej przedstawiamy wyniki z testów.
Dell Latitude 7400 2W1 - testy w grach [FPS]
| Legenda | Średni FPS Low 1% FPS |
| CS:GO Dust 2 720p najniższe | 82,2 44,1 |
| CS:GO Dust 2 720p najniższe (bateria) | 79,8 43,8 |
| Fortnite R2 1080p najniższe | 36,4 21,8 |
| Fortnite R2 1080p najniższe (bateria) | 35,9 21,2 |
| Fortnite R2 1080p najniższe + epicki zasięg i średnie tekstury | 29,2 13,9 |
W przypadku Counter Strike: Global Offensive wydajność była całkiem w porządku i spokojnie można grać (choć oczywiście mówimy tu o niższej niż natywna rozdzielczości oraz wszystko na najniższych ustawieniach). W Fortnite (jak na ironię) nie było już tak różowo - nawet na najniższych ustawieniach (rozdzielczość natywna, ale skalowana do 66% w czasie renderowania) byliśmy na granicy płynności i trudno było to nazwać przyjemną grą. Co ciekawe, jak widać w obu grach na wydajność nie miało wpływu podpięcie zasilania. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby ogrywać takie klasyki jak HoM&M3 albo AoE 2 (nawet w wersji HD). Na koniec przygotowaliśmy jeszcze dwa testy. Pierwszy z nich dotyczy dysku SSD.
Zastosowany nośnik M.2 może się pochwalić naprawdę wysoką wydajnością, która (z wyjątkiem zapisu liniowego) utrzymuje się nawet po znacznym jego zapełnieniu. Pora zatem na ostatni test – wydajność w kompresowaniu danych.
Dell Latitude 7400 - Test kompresji danych
| Kompresja słownik 128 MB): | 18 MB/s |
| Dekompresja słownik 128 MB): | 284 MB/s |
| Wydajność: | 22 629 MIPS |
Te wyniki mówią w zasadzie tyle, że dla operacji na archiwach nasz procesor osiąga dokładnie taką wydajność, jakiej byśmy od niego oczekiwali – w kategorii ultrabooków całkiem przyzwoitą (choć oczywiście daleko mu do niedawno zaprezentowanych Delli XPS 13 z 6-rdzeniowym procesorem 10. generacji). Zapraszamy teraz do podsumowania niniejszej recenzji na ostatniej stronie.
Podsumowanie
Testowany Dell Latitude 7400 2W1 nie jest nowością na rynku, jednak z całą pewnością jest to bardzo solidna pozycja dla ludzi pracujących z nieregularnym dostępem do prądu. Jakość wykonania stoi na bardzo wysokim poziomie, a kompaktowe rozmiary oraz relatywnie niska masa pozwalają na bardzo wygodne transportowanie tego modelu nawet w przeciętnej wielkości torebce lub służbowej aktówce.
Największym atutem testowanego ultrabooka obok możliwości transformacji w tablet jest właśnie czas pracy na baterii. 4 dni robocze (zakładając, że pracujemy offline po 8 godzin dziennie) to wynik nie do pomyślenia jeszcze nie tak dawno temu dla tak małego, a zarazem tak szybkiego urządzenia! Typowa praca z pakietem Office oraz przeglądarką (z włączonym Wi-Fi) czas ten skraca do 16-20 godzin, co nadal jest rewelacyjnym osiągnięciem.
Jeżeli do tego dodamy wyśmienitą klawiaturę i touchpad, wyświetlacz, który mimo bardzo niskiego poboru energii oferuje bardzo dobre odwzorowanie kolorów (choć mógłby byś jaśniejszy i mniej odblaskowy), a także bardzo dobrze działające Wi-Fi, to naprawdę ciężko doszukać się wad. Tu tak naprawdę zostaje tylko kwestia bardzo mocnego nagrzewania się obudowy i części klawiatury pod obciążeniem oraz w czasie ładowania.
Dell Latitude 7400 sprawia wrażenie idealnego biznesowego partnera, przynajmniej dopóki nie poznamy jego ceny…
Oczywiście można by wymienić jeszcze brak portu RJ45, jednak realnie Wi-Fi z powodzeniem go zastępuje. Pamięć RAM jest w tym modelu na stałe przylutowana i nie można jej wymienić/rozbudować. Jednak te 16 GB to realnie aż nadto względem tego, na co pozwala procesor. Sama wydajność w każdym innym typie laptopa też byłaby uznana przez nas za wadę, jednak w tym przypadku zwyczajnie nie ma znaczenia.
Ostatecznie Dell Latitude podsiada jeszcze jedną cechę, która może mieć duży wpływ na decyzję zakupową. Otóż testowany model kosztuje praktycznie 10 000 zł (a to jeszcze nie jest topowy model z tej serii). To naszym zdaniem dość wysoka cena, nawet jak za tak wyśmienity produkt. Ultrabook oceniamy na oceną 4,5 (ze względu na problemy z przegrzewaniem się) oraz wyróżniamy go odznaczeniem Super Jakości. Natomiast za niespotykanie długi czas pracy na baterii w połączeniu z małym rozmiarem i masą przyznajemy wyróżnienie Super Mobilności.
Zalety i wady Dell Latitude 7400 2W1
- rewelacyjnie długi czas pracy na baterii
- solidna i estetyczna aluminiowa obudowa
- bardzo dobra i energooszczędna matryca
- wydajne Wi-Fi
- cicha praca
- szybki dysk
- znaczne nagrzewanie się obudowy pod obciążeniem
- niska wydajność 3D
- mała jasność i dużo refleksów na matrycy
- wysoka cena względem wydajności
Warto zobaczyć również: