Gdy ma się na komputerze ważne pliki, warto zadbać o odpowiednie zabezpieczenia. Jeśli dostępu strzeże zwykłe hasło, trudno nazwać to przeszkodą nie do pokonania, ale odcisk palca to już coś innego. W sytuacjach, gdy nie ma się czytnika, dobrym rozwiązaniem ma być Dell MS819, czyli najnowsza myszka do biura i domu tego amerykańskiego producenta.
W jaki sposób MS819 rozwiązuje problem? W najprostszy z możliwych, a więc po prostu oferując właśnie czytnik linii papilarnych. Został on umiejscowiony pod scrollem i może zostać wykorzystany w usłudze Windows Hello. O bezpieczeństwo rozwiązania dbać ma z kolei 256-bitowe szyfrowanie AES. Gryzoń jest również zgodny ze standardem FIDO (więc „pozwala szybko i bezpiecznie płacić online”, tłumaczy Dell).
Dell MS819 nie jest pierwszą myszką z czytnikiem linii papilarnych, ale ma ona przyciągać użytkowników także innymi cechami. Przede wszystkim ergonomiczną, łukowatą konstrukcją, ciekawą stylistyką i precyzyjnym sensorem optycznym, pracującym w rozdzielczości 1000 DPI. A cena? Na stronie amerykańskiej odnajdujemy kwotę 49,99 dolarów, na polskiej zaś… 316,11 zł (ale może wcale nie trzeba się tym sugerować).
Źródło: Dell