Sonda DART zrobiła ponad 300% normy. Jest oficjalne potwierdzenie NASA w sprawie kosmicznej kraksy
NASA podzieliła się z nami bardzo dobrą wiadomością. Sonda DART, która 27 września 2022 roku zderzyła się celowo z asteroidą Dimorfos, by zmienić jej okres obiegowy wokół innej asteroidy Didymos, wypełniła swoją rolę z nawiązką
Pod koniec września sonda DART zderzyła się z asteroidą Dimorfos, która krąży wokół swojego większego towarzysza Didymosa. Cel ataku, który dokładnie wam opisywaliśmy niejeden raz, był konkretny. Skrócenie wzajemnego okresu obiegowego tych dwóch asteroid, by wykazać, że jesteśmy w stanie zmienić trajektorię potencjalnie niebezpiecznego dla nas obiektu. No i mamy … więcej niż sukces. Brawa dla sondy DART, choć jej już nie ma.
Astronomowie podchodzili do pierwszego sukcesu misji DART, jakim było udane zderzenie, ze sporą rezerwą. Choć od razu o tym wiedzieliśmy, to musiało upłynąć kilkanaście dni, zanim udało się potwierdzić, do czego doprowadziło to zdarzenie. Za kolejny sukces, i to duży, uznawano zmianę wzajemnego okresu orbitalnego w układzie Dimorfos-Didymos o 10 minut. Jednak nawet nieco ponad minutowa korekta okresu orbitalnego miała oznaczać wypełnienie wszystkich założonych wcześniej celów misji.
Znamy już nowy okres orbitalny w układzie asteroid Dimorfos-Didymos
Już po tygodniu obserwacji układu Dimorfos-Didymos i zaćmień tych dwóch asteroid udało się wyznaczyć nowy ich wzajemny okres orbitalny. Jeszcze 26 września wynosił on 11 godzin i 55 minut. W chwili, gdy czytacie te słowa, asteroidy obiegają się wzajemnie z okresem 11 godzin i 23 minut !!!
Aż 32 minuty. To czas jaki udało się, mówiąc kolokwialnie, urwać z okresu orbitalnego układu asteroid Dimorfos-Didymos. Zmianę określono mierząc czas jaki upływa pomiędzy kolejnymi zaćmieniami Didymosa i Dimorfosa
Oznacza to, że czas ich obiegu zmieniono nie o zakładane jako minimum 73 sekundy, nie o 10 minut, które miało być wielkim sukcesem, ale o ponad pół godziny. To można rzec, ponad 300% normy jaką miała wypełnić sonda DART.
Zmiana okresu orbitalnego zaczęła być zauważalna niemal natychmiast po zderzeniu, a z każdym dniem była coraz bardziej widoczna. Na obrazku powyżej widać zmianę już w obserwacjach z 29 września, a 4 października jest ona jeszcze lepiej dostrzegalna. Momenty zaćmień, tych przewidywanych ze starych danych, jak i tych z aktualnych obserwacji, w pewnym momencie się zbliżą do siebie, ale potem znowu pojawi się różnica. I tak dalej.
Oprócz obserwacji wizualnych, które wykonano wieloma teleskopami z Ziemi, Dimorfosa i Didymosa obserwowano także radiowo. Dzięki temu zaobserwowano pozycje jednej asteroidy względem drugiej i porównano spodziewaną lokalizację z rzeczywistą.
Pełen sukces misji DART oznacza, że możemy poczuć się choć trochę bezpieczniej
Wniosek jaki z obserwacji nowego okresu orbitalnego Didymosa-Dimorfosa płynie jest bardzo pokrzepiający. Otóż jesteśmy w stanie zmienić trajektorię, po której porusza się asteroida. Na razie udało się to tylko w przypadku 160 metrowego obiektu, a nie wielokilometrowych rozmiarów zabójcy planet, ale to właśnie takie małe ciała niebieskie zdaniem astronomów są największym zagrożeniem w najbliższej przyszłości.
I to dlatego zdecydowano się na atak na taką niewielką asteroidę. W układzie podwójnym i do tego zaćmieniowym, byśmy szybko poznali efekty naszych działań. Oczywiście astronomowie nie poprzestaną na dotychczasowych obserwacjach. Dimorfos, z którego wydobywa się pióropusz materii, upodabniający go do niewielkiej komety, wciąż jest interesującym obiektem do obserwacji.
Źródło: NASA, DART, inf. własna