Teza, że urządzenie półprzewodnikowe jest w stanie emitować więcej energii w postaci światła niż otrzymuje je w postaci elektrycznej, znana była od dawna. Jednak dotąd nie udawało się jej potwierdzić w praktyce. Aż do teraz…Odkrycie dokonane przez badaczy z MIT przypomina charakterem badania nad grafenem. W tamtym przypadku również wcześniej spekulowano jego istnienie, ale dopiero w 2004 roku udało się go wytworzyć. Tutaj mamy podobną historię.Opracowany przez naukowców nowy typ diody, a raczej zmodyfikowana dotychczasowa konstrukcja (o bardzo obniżonym napięciu zasilania), emituje ponad 2 razy więcej energii jako światło, niż jej konsumuje. Zwykle wydajność diody jest znacznie mniejsza. Skąd bierze się dodatkowa energia? Z drgań siatki krystalicznej złożonej z atomów półprzewodnika, co właśnie przez lata próbowali udowodnić badacze. Podgrzewanie dodatkowo wpływa na wzrost produkcji energii i wydajność.Teoretycznie taka dioda może odprowadzać ciepło i od razu cisną się myśli o zastosowaniu jej w systemach chłodzących. Jednak eksperci w tej dziedzinie, mimo uznania dla odkrycia, dość ostrożnie wypowiadają się w kwestii takich zastosowań. Emitowana energia w przypadku rzeczonej diody to jedynie ok. 70 pikowatów (zasilanie 30 pW). Bardziej optymistycznie postrzegane jest zastosowanie jako źródła światła. Dość słabego, ale na tyle silnego, aby spełnić swoją rolę w… telekomunikacji lub w źródłach światła, które nie generują ciepła (zwykły LED mimo wszystko takie ciepło generuje).A poniżej prezentacja tradycyjnej technologii LED.Więcej o technologiach podzespołów elektronicznych: benchmark.pl na warsztatach Ivy Bridge w Londynie IBM Holey Optochip pozwoli skonstruować łącza optyczne 1 Tbps Tranzystor zbudowany z jednego atomu fosforu Laser i dysk magnetyczny - zapis w terabajtach na sekundę STMicroelectronics STCF04: niezwykle jasna lampa błyskowa w smartfonie
Źródło: MIT, physicsworld