Donald Trump uderza w Apple - chce by organy ścigania miały dostęp do iPhone'ów

Prywatność użytkowników smartfonów to temat, który pojawia się bardzo często. Czy zasługują na nią także przestępcy? Rodzi się kolejna odsłona sporu na linii amerykańskie władze - Apple.

Image
Mateusz Tomczak

Donald Trump uderza w Apple

Prezydent Stanów Zjednoczonych to aktywny użytkownik serwisu Twitter. Zamieszcza wiele wpisów, które później odbijają się szerokim echem na całym świecie. Jeden z nich zainteresował również nas, ponieważ na cenzurowanym znalazł się Apple.

Donald Trump wyraził niezadowolenie z tego, w jaki sposób Apple współpracuje z amerykańskimi organami ścigania. Chodzi przede wszystkim o fakt, iż producent odmawia odblokowywania tych iPhone'ów, które używane są przez osoby popełniające najcięższe przestępstwa. A powinien robić to z troski o kraj, ale również z racji pomocy, jakiej amerykański rząd udziela mu w wielu kwestiach, chociażby handlowych.

Dla Apple najważniejsza jest prywatność użytkowników

Powyższy wpis pojawił się na krótko po tym, jak Apple odrzuciło prośby prokuratora generalnego USA Williama Barra i FBI dotyczące odblokowania dwóch iPhone'ów, z których najprawdopodobniej korzystał sprawca zamachów w bazie wojskowej na Florydzie (w grudniu zeszłego roku).

William Barr stwierdził, iż Apple nie zaoferowało „żadnej merytorycznej pomocy” w tej sprawie. Z obozu producenta płyną natomiast głosy mówiące o pełnej możliwej współpracy i udostępnieniu wszystkich danych, które mogły zostać udostępnione. O odblokowaniu dostępu do smartfonów nie może być jednak mowy. W grę wchodziłby bowiem backdoor, który byłby ogólny, a nie dedykowany jednemu, konkretnemu urządzeniu. Tu zdaniem Apple temat się kończy, ponieważ godziłoby to w prywatność użytkowników i ich poczucie bezpieczeństwa.

Do której strony sporu jest Wam bliżej? Czyje racje bardziej do Was trafiają?

Źródło: @realDonaldTrump, businessinsider

Warto zobaczyć również:

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!