Przed wprowadzeniem do obrotu każda gra musi być oceniona przez stosowną komisję - czy to ESRB, PEGI, BBFC czy - już wkrótce w Polsce - komisję śledczą pod przewodnictwem Ludwika Dorna. Entertainment Software Rating Board, zajmujące się przyznawaniem kategorii wiekowych dla gier wydawanych na terenie USA i Kanady wzięło ostatnio pod lupę najnowszą produkcję studia BioWare - Dragon Age II.
Jak czytamy w podsumowaniu, w DA2 mogą grać tylko dorośli, gdyż znajdzie się tam mnóstwo scen przemocy - zarówno postacie ludzkie, jak i wszelkie golemy, pająki, demony czy ogry po trafieniu często i gęsto leją posoką, co może mieć zgubny wpływ na psychikę młodych graczy. Tu raczej niczego odkrywczego się nie dowiedzieliśmy.
Interesujące mogą być jednak opisy seksu (których oczywiście wszyscy się spodziewali). Według ESRB będziemy mieli często do czynienia z podtekstami seksualnymi (nuda), ale także z - uwaga - stosunkami pomiędzy osobnikami tej samej płci oraz... seksem oralnym! Fani wirtualnej miłości pomiędzy pięknymi łuczniczkami, a pięknymi barmankami z gospody nie będą jednak zachwyceni zbyt długo. W dalszej części raportu czytamy, że seks nie jest przedstawiony dosłownie i że w "kluczowych" momentach ekran zostaje przyciemniony lub następuje odwrócenie kamery.
Jeśli wierzyć specjalistom od seksu w ESRB, w BioWare pracować musi mnóstwo kusicieli, to odkrywających, to znów zakrywających przed graczem to, czego ów pożąda. To doskonała taktyka, szczególnie biorąc pod uwagę, że w tym tempie każda z 53 części Dragon Age, które niewątpliwie zostaną wydane w przyszłości, będzie w dziedzinie pokazywania seksu mogła iść o malutki kroczek dalej.
Pełne przemocy i przyciemnianego seksu, Dragon Age II pojawi się w sprzedaży w marcu, na PC, PS3 i Xbox360.