Wczoraj miała miejsce światowa, a już jutro odbędzie się polska premiera Dragon Age: Inkwizycja – bez wątpienia jednej z najbardziej wyczekiwanej gry tej jesieni. Pierwsze oceny jednoznacznie pokazują, że BioWare odwaliło kawał dobrej roboty. Czy tytuł ten osiągnąłby jednak taki sukces (średnia na poziomie 87-89 proc.), gdyby zaoferował wyłącznie tryb zabawy wieloosobowej? Raczej nie – a początkowo takie właśnie były plany.
Gra Dragon Age: Inkwizycja chwalona jest między innymi właśnie za fabułę. Tymczasem Mark Darrah z BioWare ujawnił, że początkowo – to znaczy w fazie prototypu – projekt był wyłącznie multiplayerowy. Co więcej, prace nad tym tytułem rozpoczęły się jeszcze przed premierą „dwójki”, gdy tylko studio otrzymało silnik Frostbite.
„Mieliśmy projekt o nazwie kodowej Blackfoot – to była pierwsza gra tworzona na Frostbite. To była gra w świecie Dragon Age, tylko z trybem multiplayer. Stał się on podstawą tego, czym finalnie jest Dragon Age: Inkwizycja. Trzeba pamiętać, że RPG to rdzennie gatunek multiplayerowy. Wszystko zaczęło się przy stole, z długopisem i kartkami papieru” – powiedział Mark Darrah.
Przypomnijmy jeszcze, że platformami docelowymi gry Dragon Age: Inkwizycja są komputery osobiste oraz konsole PS4, PS3, Xbox One i Xbox 360. Swoją drogą – w RPG’ach ważniejszy jest dla was tryb dla jednego gracza czy jednak multiplayer? Dajcie znać w komentarzach.
Źródło: VG247