Dragonfly coraz bliżej lotu nad Tytanem. NASA składa drona

NASA przyspiesza prace nad misją Dragonfly, która ma zbadać Tytana – największy księżyc Saturna. Seria niedawnych prób konstrukcyjnych wypadła pomyślnie, dzięki czemu zespół mógł przejść do kolejnego kroku: integracji kluczowych systemów lądownika.
Wizualizacja drona Dragonfly w locie nad powierzchnią TytanaWizualizacja drona Dragonfly w locie nad powierzchnią Tytana
Źródło zdjęć: © NASA
Radosław Kosarzycki
Projekt Dragonfly wchodzi w coraz bardziej "sprzętowy" etap. Do dalszych prac dostarczono główny kadłub pojazdu o długości blisko 4 metrów, co otworzyło drogę do montażu kolejnych elementów. Zanim jednak rozpoczęto integrację, inżynierowie sprawdzili wytrzymałość ramy – m.in. punkty mocowania płóz oraz połączenia ramion z wirnikami. Testy zakończono szybciej, niż zakładano, a konstrukcja po latach przygotowań zaczyna już w pełni przypominać docelowego bezzałogowca.
Po przejściu wstępnych prób zespół przystąpił do instalowania w kadłubie mechaniki, elektroniki oraz systemów odpowiedzialnych za gospodarkę cieplną. Specjaliści układają okablowanie, montują wiązki przewodów i moduły sterujące, które mają spiąć w jedną całość najważniejsze części platformy naukowej. W kolejnych krokach planowane jest dołączenie kluczowych komponentów elektroniki oraz wyposażenie lądownika w instrumenty badawcze, które powstają u partnerów misji w innych częściach USA.

Dragonfly: NASA's New Mission to Explore Saturn's Moon Titan

W maju w Johns Hopkins Applied Physics Laboratory zamontowano na Dragonfly główną antenę systemu komunikacji. To talerz zbudowany z pianki elektroizolacyjnej oraz metalowych płyt z precyzyjnie wykonanymi szczelinami, które mają umożliwić dokładne przesyłanie danych z Tytana na Ziemię. Antenę umieszczono na ruchomym ramieniu – rozwiązanie to ma ograniczać wpływ drgań w czasie lotu, a także pozwalać na jej uniesienie, gdy pojazd pozostaje nieruchomy.

Milion satelitów na orbicie? To koniec badań wszechświata

Na przełomie maja i czerwca przeprowadzono próby wibracyjne oraz badania szczelności kadłuba. Ich zadaniem było odwzorowanie obciążeń, z jakimi Dragonfly zmierzy się podczas startu rakiety, przelotu przez atmosferę Tytana i lądowania na jego powierzchni. Zamiast właściwych instrumentów naukowych wykorzystano masy imitujące docelowe obciążenie, a inżynierowie analizowali zachowanie konstrukcji w warunkach drgań i zmiennego ciśnienia.
Aktualny stan prac nad budową drona Dragonfly
Aktualny stan prac nad budową drona Dragonfly © NASA
Kontrola szczelności była szczególnie istotna ze względu na specyfikę Tytana. Ten księżyc Saturna – inaczej niż wiele obiektów badanych dotąd przez sondy – ma gęstą atmosferę, chłodniejszą i panującą przy wyższym ciśnieniu niż na Ziemi. Kadłub Dragonfly poddano więc próbom ciśnieniowym, by wyeliminować ryzyko nieszczelności. Ostatecznie wyniki oceniono bardzo wysoko, co ma potwierdzać gotowość konstrukcji do pracy w trudnym środowisku na powierzchni Tytana.
W NASA podkreśla się, że wszystkie etapy integracji Dragonfly są skrupulatnie rejestrowane i kontrolowane. Członkowie zespołu testów i montażu przyznają, że obserwowanie, jak koncepcja przekształca się w realny statek, robi duże wrażenie: "To niezwykłe uczucie widzieć, jak projekt z etapu projektowania zamienia się w rzeczywisty pojazd". Postępy prac śledzą równolegle inżynierowie mechaniczni oraz specjaliści odpowiedzialni m.in. za łączność i zasilanie.
W najbliższych tygodniach zespół ma kontynuować montaż systemów elektronicznych i prowadzić dalsze testy integracyjne. NASA zapowiada też prezentację na żywo, w trakcie której naukowcy i inżynierowie odpowiedzą na pytania dotyczące misji oraz aktualnego stanu budowy Dragonfly. To znak, że przedsięwzięcie weszło w decydującą fazę, której finałem ma być wysłanie nowatorskiej sondy na powierzchnię Tytana.
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ