Niezwykłe nagranie z drona rozminowującego drogę

Jak drony radzą sobie ze sprzątaniem po wojnie? Otóż całkiem widowiskowo.  Zobacz jak dron bezbłędnie oczyszcza drogę z min przeciwpancernych.

Image

Chociaż wojna na Ukrainie nadal się toczy, to na terenach, na których nie toczą się działania zbrojne, mieszkańcy próbują wrócić do normalności. Dzień jak co dzień nie nastanie jednak do momentu, kiedy okolica nie zostanie oczyszczona z niewybuchów. Jednym z problemów są miny. Potrafią być one skuteczną i widowiskową bronią, ale bezpiecznie się ich pozbyć wcale nie jest łatwo. Jednym z dobrych patentów  jest użycie drona. Nie musi być to model wojskowy, żeby celnie rozwalić kilka min. Jak prezentuje się taki proces?

Jak dron rozminowuje drogę?

Unikalne nagranie z drona sprzątającego po wojnie przekazało dziś twitterowe konto Ukraine Weapons Tracker

Bezzałogowiec kierowany jest nad zaminowany obszar i z bezpiecznej wysokości zrzuca rakietkę wywołującą eksplozję.

Czy każdą minę można zwalczyć dronem?

Drona wysłać można wszędzie, ale powyższy sposób oczyszczania drogi jest bezpieczny tylko w odpowiednich warunkach. Polnej drodze detonacja bardzo nie zaszkodzi, a miny są dobrze widoczne i w bezpośrednim zasięgu wybuchu nie ma zabudowań.  Trudno jednak ocenić czy kilkaset metrów dalej, poza kadrem, nie ma min, których nie można zdetonować w podobny sposób.

Jaka jest alternatywa w usuwaniu min?

Nie zawsze można dopuścić do wybuchu min w miejscu znaleziska, a latające bezzałogowce to nietypowe narzędzie, o którego użyciu powinni decydować pirotechnicy. Paradoksalnie dobrym przykładem jest przerażające zachowanie ukraińskich żołnierzy:

Chociaż wydaje się, że wojskowi grają w curling minami, to po prostu przesuwają je na pobocze drogi, gdzie niewybuchami zajmą się specjaliści. Żołnierze robią coś skrajnie niebezpiecznego, ale nie aż tak, jak by się mogło wydawać. Prawdopodobnie ocenili, że są to ładunki, które do detonacji wymagają ogromnego nacisku i jeśli przesunie się je delikatnie, to będzie to bezpieczniejsze, niż kontorolowany wybuch. On mógłby zmienić drogę w nieprzejezdną.

Podobne nagrania powodują jednak, że rola tego czworonożnego koleżki jest niezwykle istotna:

Jest to piesek pirotechnik o przewrotnym imieniu Pocisk.

Ukraińcy jeszcze przez wiele lat będą zmagali się z usuwaniem min i niewybuchów. Dlatego aktywny zawodowo w ekipie czernichowskich pirotechników jack russel terrier, po godzinach przekonuje, że w on i jego ludzie z minami oraz niewybuchami radzą sobie najlepiej. 

Źródła: Twitter, Instagram patron_dsns

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!