Drony w służbie fotografii - jako asytenci oświetleniowi

Lampa błyskowa na statywie. To już przeżytek - w przyszłości źródło światła nie będzie potrzebowało żadnej podstawy. Samo uniesie się w powietrze.

Karol Żebruń
Autonomiczna lampa foto - dron

Drony starają się wedrzeć do różnych dziedzin naszego życia i pracy. Również do fotografii i filmu. Tym razem zamiast unoszących się w powietrzu kamer mamy drony, które pełnią rolę asystentów oświetleniowych. Na razie to tylko koncepcja, ale jej realizacja w niedługiej perspektywie czasowej jest całkiem prawdopodobna. Mowa o pomyśle inzynierów z MIT i uniwersytetu w Cornell, którzy pracują nad systemem autonomicznego oświetlenia błyskowego lub stałego, które jest zainstalowane na unoszących się w powietrzu dronach.

Sama koncepcja dronu, który ma zainstalowane oświetlenie dla fotografowanego motywu czy modela, nie jest jeszcze czymś co stanowi o oryginalności takiego pomysłu. Ale gdy dodamy do tego możliwość samosterowania się dronu tak by strumień światła oświetlał dany obiekt zawsze w ten sam sposób, nawet gdy ten się zacznie poruszać, robi się bardzo sensownie. Zamiast ciągle wołać aystenta, lub samemu biegać do lampy, by ją odwrócić czy przesunąć bo modelka zmieniła pozycję, dron sam przemieści się. Tak by padająca wiązka światła oświetlała modelkę stale w ten sam sposób.

Autonomiczny dron lampa foto i modelka

Drony można dowolnie zaprogramować tak by realizowały różne zadania oświetleniowe. Przykład, który prezentują inżynierowie MIT, to realizacja techniki oświetlenia krawędziowego (bocznego). Modelka (w tym przypadku) jest przez lampę oświetlona tak, że światło oświetla jedynie krawędzie (z ang. rim light) wydobywając jej sylwetkę z ciemnego tła.

System demonstracyjny umożliwia fotografowi na określenie miejsca i kierunku padania światła, a także szerokości wiązki, która oświetla modela. Następnie dron, wykorzystujący światło stałe, lampę błyskową i dalmierz laserowy, pilnuje by jego orientacja względem modela była cały czas taka sama. Gdy model się poruszy, światło podąży za nim. Również gdy fotograf zmieni swoje położenie, dzięki analizie obrazu modela z aparatu (rejestrowany w tempie 20 klatek/s), dron jest w stanie skompensować swoją pozycję.

Pomysł autonomicznego, zdalnego oświetlenia za pomocą dronów, niewątpliwie ma spory potencjał, czy jednak armia unoszących się dronów z lampami wokół fotografowanych modeli nie będzie ich rozpraszała, a nawet rozśmieszała? Do takiej techniki oświetleniowej będą musieli przyzwyczaić się i ci, którzy stoją przed, jak i ci, którzy znajdują się za obiektywem.

Źródło: MIT

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE