WAŻNE
TERAZ

Mistrzowska odpowiedź! Sinner znów królem Wimbledonu

Duke Nukem Forever - data premiery i trailer!

Prawdopodobnie najdłużej oczekiwana gra w historii ma w końcu ustaloną datę premiery. Do kompletu dostaliśmy obiecujący trailer pokazujący, że powrót Księcia może być udany.

Kto z szanujących się fanów FPSów nie słyszał o Duke Nukem Forever? Większość tych, którzy czekali od tych trzynastu lat na premierę, zagrywało się długimi godzinami w część o podtytule "3D". Późniejszy "Manhattan Project" był tylko chwilowym przypomnieniem legendarnej postaci i przerwą w oczekiwaniu na nowe przygody.

Szczerze mówiąc traktowałam Duke Nukem Forever bardziej jako ciekawostkę, niż jako rzeczywisty tytuł który będzie i na który czeka się tak, jak na nowe Call of Duty czy kolejnego PESa. Oczywiście, grałam w "3D" i choć stereotyp "atomowego" macho otaczającego się panienkami jakoś do mnie nie przemawia, to humor i luz płynące z udostępnionego trailera pokazują, że oto nadchodzi to, czego oczekujemy - radosna nawalanka z kosmicznymi świniami i pięknymi, acz niezbyt wstydliwymi paniami.

Mało już jest takich gier, jak np. Serious Sam. Już nawet Painkiller będący relaksującą jatką epatuje klimatem grozy i nie jest pozycją do pogrania po ciężkim dniu. Natomiast Duke Nukem Forever przywraca mi nadzieje na dobrą zabawę. Otóż już sam lektor opowiada nam, jak to na naszą planetę kolejny raz zawitali kosmici. Rozpętali chaos na naszej Ziemi, a co gorsza - położyli łapy na dziewczynach. Komentarz Duke'a: (w wolnym tłumaczeniu) "Cholera, czemu zawsze dobierają się do tych gorących?".

Myślę, że zwiastun mówi sam za siebie. Grafika może wydawać się nieco za bardzo plastikowa, ale przecież to nie symulator ukazujący brud pola bitwy. To rzucający ciętymi komentarzami Książę z wiecznie nienaganną macho-fryzurą, paskiem z nabojami i obowiązkową fajką w gębie.

Wierzymy więc w pojawiające się na ekranie "Jest prawdziwy", "Jest wypoczęty" i mamy nadzieję, że już bez cenzury (w tym tej na kosmitach) DNF ukaże się zgodnie z zapowiedziami - 3 maja w USA i 3 dni później na całym świecie. Osobiście nie mogę się doczekać brania świni za kły i wysłuchiwania komentarzy Księcia. Boję się jedynie pojazdów i fizyki jazdy, ale nie ma co narzekać zawczasu. Jeśli wszystko się uda, to będzie hit!

Image

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY