5 cali lub więcej
Mogłoby się wydawać, że ewolucja urządzeń mobilnych jest zupełnie niezależna od nas – konsumentów. Naprawdę trudno jest znaleźć większą grupę osób, które miałyby identyczne preferencje np. przy wyborze smartfona. Dla producentów jest to ciężki orzech do zgryzienia. Muszą oni sprostać wymaganiom wszystkich klientów, wiedząc z góry, że tak naprawdę nie mają szans spełnić tych oczekiwań w stu procentach. Ujmując to krótko – czegokolwiek by producenci nie zrobili i tak znajdzie się grono osób niezadowolonych.
W praktyce jednak nasze decyzje zakupowe mają ogromny wpływ na finalny produkt. Jednym z najlepszych przykładów jest rozmiar wyświetlaczy w smartfonach. Z pewnością są ludzie, którzy lubią małe i poręczne modele, ale ogólny popyt (nie tylko na polskim rynku) wskazuje na to, że coraz większym zainteresowaniem cieszą się smartfony duże.
Postęp
Ewolucja smartfonów podąża nieco innym torem, niż rozwój tabletów. W przypadku tych drugich najlepiej przyjęły się rozmiary 7, 8 i w okolicach 10 cali. Większe też się pojawiają, ale ich popularność jest niewielka.
Smartfony wykształciły się jednak z klasycznych telefonów. W tym procesie ich główna funkcja, czyli dzwonienie i SMS'owanie zaczęła tracić na znaczeniu, a użytkownicy zaczęli przywiązywać o wiele większą wagę do multimediów i gier. To z kolei spowodowało zwiększenie przekątnej wyświetlacza.
Młodsi z Was za pewne uważają odtwarzanie filmów Full HD oraz wykonywanie świetnych zdjęć na smartfonie za coś oczywistego. Dla mnie pojawienie się takich opcji było prawdziwym przełomem. W 2002 roku cieszyłem się jak dziecko mogąc zrobić telefonem zdjęcie w rozdzielczości 640x480 px, którą dziś uznałbym najwyżej za parszywą. ;)
Większe możliwości
Opisując rozwój nowoczesnych smartfonów nasuwa się skojarzenie z monitorami komputerowymi. Wielu z nas zaczynało grać na kineskopach 14-calowych, a nieliczni szczęściarze mieli 17-tki lub 19-tki. Potem jednak technologia skoczyła do przodu. Przesiedliśmy się na panele LCD i wydajniejsze karty graficzne, w efekcie czego większość z nas ma teraz monitory o przekątnej między 21, a 27 cali i rozdzielczości Full HD.
Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – bo są lepsze. Kupujemy duże monitory, bo takich potrzebujemy i z takich korzysta nam się lepiej. Podobnie jest ze smartfonami. Odkąd funkcja dzwonienia przestała być tą główną, zaczęły rosnąć umożliwiając wygodniejsze przeglądanie stron internetowych, oglądanie filmów i granie.
Rozmiar optymalny
Oczywiście nie warto popadać w przesadę. Smartfon to wciąż sprzęt który musi mieścić się w kieszeni i przede wszystkim w dłoni. Dlatego wynalazki w stylu „fabletów” o przekątnej ok. 7 cali nie mają szans na zdobycie dużej popularności. Jaki rozmiar można zatem uznać za optymalny?
Podobne pytanie zadałem kilkudziesięciu znajomym w wieku od 19 do 60 lat i usłyszałem odpowiedzi, które zaczynały się od przekątnej 4,6, a kończyły się na 5,8 cala. Wszystkie wyniki uśredniłem i otrzymałem wynik… 5,2”. W podobnym rozmiarze jest np. Samsung Galaxy S6. Wiele osób podawało mi też przedziały wśród których dominował 5,0-5,5”.
Nie twierdzę, że grupa osób o której wspominam jest w jakikolwiek sposób reprezentatywna, ale śledzę rozwój sprzętu mobilnego od kilkunastu lat i wyraźnie zauważam, że popularność smartfonów z wyświetlaczami przekraczającymi 5 cali bardzo szybko rośnie.
Nawigacja, e-booki, internet...
Usłyszałem ostatnio taką opinię: „Kupiłem smartfona z ekranem o przekątnej 5,2” i niekiedy żałuję tej decyzji, ale… prawda jest taka, że często doceniam zalety tego wyświetlacza. Zwłaszcza gdy uruchamiam na nim nawigację samochodową lub przeglądam strony internetowe. Wykonuję na nim czynności, do których normalnie używałbym tabletu.”
Jest to idealny przykład na to, że duże smartfony pomimo swoich wad są po prostu użyteczne. Owszem, 5- czy 5,5-calowy smartfon nie zawsze jest równie poręczny jak np. 4,5-calowy, ale wiele osób potrafi przymknąć na to oko, doceniając rozszerzoną użyteczność.
Przekątna 5-5,7” w połączeniu z wysoką rozdzielczością (np. Full HD lub Quad HD) oznacza, że obraz jest nie tylko duży, ale również szczegółowy. Nawet najmniejsze napisy i grafiki na mapach, stronach internetowych, dokumentach tekstowych i w cyfrowych książkach będą ostrze i czytelne.
Martwicie się o komfort pisania na klawiaturze ekranowej? Niepotrzebnie. Na wyświetlaczu o przekątnej delikatnie przekraczającej 5 cali pisze się naprawdę wygodnie. Jeśli ramki boczne obudowy są wąskie, to nawet większy ekran nie sprawi problemu. Przykładem może być kilka różnych, współczesnych smartfonów, np. Samsung Galaxy S6 edge+ (5,7”).
Do zdjęć i filmów
Większy wyświetlacz to również lepszy podgląd kadru w czasie fotografowania. Jest to rzecz istotna, gdyż współczesne smartfony często wykorzystywane są w charakterze podręcznych aparatów i kamer. Możemy wygodnie powiększać obraz dotykowo (wykonując gest rozszerzenia dwoma palcami) na przykład po to, by sprawdzić ostrość przy ustawieniach manualnych lub ocenić finalne zdjęcie.
Jakie smartfony nadają się do tego najlepiej? Sprawdźcie ranking 10 najlepszych smartfonów do zdjęć i filmów.
Współczesne smartfony są już na tyle wydajne, że mogą płynnie nagrywać i odtwarzać filmy w rozdzielczości Full HD, a nawet Ultra HD przy co najmniej 30 kl./s. Większość z nas ogląda filmy z YouTube w domu lub w podróży i z pewnością doceni duży wyświetlacz o przekątnej 5-5,7 cala. Można nawet uruchomić film z napisami nie musieć oglądać go przez szkło powiększające.
W czym jeszcze duże smartfony są lepsze od małych? Przeczytaj o tym na drugiej stronie artykułu.
Do gier
Wysoka wydajność smartfonów nie musi zależeć od ich rozmiarów. W sklepach bez większego problemu znajdziemy modele poniżej 5 cali oferujące wydajność identyczną lub zbliżoną do tych największych. Prawda jest jednak taka, że nie zawsze komfort grania na nich jest równie wysoki.
Duża powierzchnia dotykowa umożliwia swobodniejsze wykonywanie ruchów palcami. W wielu grach wymagane jest trzymanie obu kciuków na wyświetlaczu, przez co część obrazu jest zasłonięta. Jeśli używamy małego smartfona może to być po prostu denerwujące.
Zamiast tabletu...
Moim zdaniem optymalnym rozmiarem wyświetlacza do gier jest 5,5-5,7 cala. Teoretycznie można pokusić się o stwierdzenie, że jeszcze lepszy będzie 7-calowy tablet, ale to nie do końca prawda.
Owszem 7 lub 8 cali w grach spisuje się bardzo dobrze, ale po co kupować małego smartfona + tablet, skoro można kupić po prostu dużego smartfona, który zastąpi oba te urządzenia? Przy okazji będzie też lżejszy i (potencjalnie) tańszy od obu tych urządzeń łącznie.
Duży smartfon może być traktowany jako hybryda, która dzięki większej powierzchni dotykowej umożliwia bardziej komfortową obsługę nie tylko gier, ale również edytorów graficznych, tekstowych oraz innych zaawansowanych aplikacji.
Jakieś wady?
Tym co może wpływać na niekorzyść dużych smartfonów jest zwiększone zużycie energii z baterii, choć w praktyce kwestia ta nie jest wcale taka oczywista. Mniejsze wyświetlacze wymagają skromniejszego podświetlenia diodami lub (w przypadku AMOLED'ów) generują mniejsze ilości światła samodzielnie. Jednak w mniejszej obudowie zazwyczaj mieści się mały akumulatorek, więc realny czas pracy może być podobny, a nawet krótszy.
Wyższa rozdzielczość wyświetlacza powoduje większe obciążenie procesora? Może to być kolejna różnica, ale pod warunkiem, że mały smartfon ma rozdzielczość 720x1280 px, a duży np. 1440x2560 px. Jeśli oba urządzenia mają dokładnie ten sam procesor, to ten o większej rozdzielczości może pobierać więcej prądu by „napędzić” wszystkie te piksele. Ponownie wraca tutaj jednak kwestia baterii. Duże smartfony mogą mieć ogniwa, które poradzą sobie z dodatkowym obciążeniem równie dobrze (albo równie źle) co małe.
Cięższe? Nie koniecznie...
Duże smartfony zazwyczaj ważą trochę więcej, ale bywają wyjątki od tej reguły. Na przykład Samsung Galaxy S6 edge ma wyświetlacz 5,1” i waży zaledwie 132 g, a mniejszy Sony Xperia Z5 Compact ma wyświetlacz 4,6” i waży 138 g.
Podsumowanie
Znam wiele osób, które przez kilka lat używały małych smartfonów i mocno opierały się przed przesiadką na coś większego. Gdy jednak się na to zdecydowały, bardzo szybko przyzwyczaiły się do przekątnej 5 cali i (co ciekawe) zaczęły po jakimś czasie szukać czegoś jeszcze większego.
Ja pierwszego swojego dużego smartfona kupiłem w 2011 roku. Był to Samsung Galaxy Note (1 gen.) z wyświetlaczem 5,3”. Wtedy wydawał mi się ogromny. Później jednak, gdy przesiadałem się na Galaxy S3 (4,8”) czułem, że jest on nieco za mały. Wróciłem więc do serii Note i dziś jestem w pełni zadowolonym użytkownikiem Galaxy Note 4. Nie wyobrażam sobie powrotu do czegoś mniejszego niż 5 cali.
Oczywiście smartfony Samsunga nie są jedynymi, które występują w szerokiej gamie wielkości. Przy wyborze sprzętu mobilnego dowolnego producenta warto pamiętać o tym, że kwestia maksymalnej poręczności smartfona nie jest zawsze jest najistotniejsza.
Owszem, dobrze jest gdy smartfon ma w miarę wąskie ramki boczne i jest smukły, ale prawda jest taka, że nie obsługujemy systemu za pomocą obudowy, lecz za pomocą wyświetlacza. Nie może być on za mały, ani za duży. Moim zdaniem przy wyborze nowoczesnego, uniwersalnego smartfona powinniśmy celować w rozmiar od 5, do 5,7”. Taki sprzęt będzie optymalny do gier, filmów, przeglądania stron internetowych, obsługi programów multimedialnych, a nawet pisania.