Jak zobaczyć jedno zaćmienie Słońca dwa razy? Oto najprostszy sposób. Oglądamy zaćmienie, a następnie wyruszamy w podróż dookoła Ziemi. Wracamy w to samo lub położone w pobliżu miejsce, by zobaczyć zaćmienie jeszcze raz, zanim ono się skończy. To niby to samo zaćmienie, a jednak widziane po raz drugi. To oczywiście żart, poza tym niemożliwy do zrealizowania dla osób, które znajdują się na Ziemi.
Jednak jeśli ktoś jest w kosmosie, na przykład na stacji kosmicznej to taka perspektywa jest całkiem prawdopodobna. Z takiej możliwości skorzystali operatorzy sondy ESA Proba 2, która zajmuje się obserwacjami Słońca z orbity. Ponieważ obiega ona Ziemię w ciągu około 100 minut, zdołała ona zobaczyć zaćmienie 25 października właśnie dwa razy.
Takiego zaćmienia na pewno nie widzieliście
Choć wśród czytelników benchmark.pl znajdą się tacy, co pamiętają zaćmienie całkowite z 1999 roku, które można było oglądać na przykład z terenu Węgier, ale raczej nie widzieli oni zaćmienia takim jak widzą go instrumenty sondy Proba 2. Sonda ta obserwuje bowiem Słońce w bardzo dalekim ultrafiolecie z pomocą instrumentu SWAP. Dzięki temu powierzchnia Słońca nie jest gładka, a bardzo turbulentna.
Na filmie zauważycie też, że pierwsze z obserwowanych zaćmień nagle się urywa, a po chwili Księżyc znajduje się po drugiej stronie Słońca. To problem techniczny, a raczej ograniczenie instrumentu obserwacyjnego SWAP, który jest deaktywowany w pewnych okolicznościach, gdy sonda przelatuje przez ziemską atmosferę. To dlatego nie udało się zobaczyć pierwszego zaćmienia w całości. Ale za drugim razem już widać Księżyc przesuwający się przed tarczą Słońca. Zakrywa je w podobnym stopniu jak zakrywał dla obserwatorów w Polsce.
Źródło: ESA, inf. własna