Dying Light w 3 dni pokochało ponad milion graczy, ale patch nie rozwiązał wszystkich problemów

Czy już teraz Dying Light okrzyknąć można sukcesem? Wygląda na to, że tak.

Mateusz Tomczak
Dying Light gra

Wygląda na to, że gry z zombie w rolach głównych jeszcze nie znudziły się graczom. Co cieszy najbardziej, udowodnił to najnowszy tytuł polskiego producenta - Dying Light od studia Techland.

Pierwsze recenzje gry sugerowały, że mamy tutaj do czynienia z propozycją wartą uwagi. Bardzo szybko okazało się, że w tym przypadku dobre noty w prasie idą w parze z zainteresowaniem ze strony graczy. Czy już teraz Dying Light okrzyknąć można sukcesem?

Wygląda na to, że tak. Techland pochwalił się, iż w zaledwie 3 dni od premiery po Dying Light sięgnęło grubo ponad milion graczy. Mowa tutaj o wszystkich wersjach, a więc tych na PC oraz konsole PlayStation 4 i Xbox One, ale w niczym nie umniejsza to skali osiągniętego rezultatu.

"Według danych z naszych serwerów - od premiery gry, aż do wczoraj (02.02.2015 - przyp. red.) w Dying Light zagrało już ponad 1 200 000 graczy! Unikalnych! Coś FANTASTYCZNEGO! Drodzy Gracze - z podziękowaniami dla Was!"

Dying Light gra

Małym zgrzytem okazały sie problemy z płynnością działania, jakie wystąpiły na niektórych konfiguracjach sprzętowych. Producent wydał już stosowny patch, który dość mocno odmienia grę, a nie obyło się bez kolejnej wpadki. Gracze szybko dostrzegli, iż po jego instalacji nie można bawić się z modami i, jak łatwo się domyślić, mało komu się to spodobało.

Na szczęście Techland szybko wyjaśnił, że nie jest to celowe działania, a pomyłka i wszystko zostanie szybko przywrócone do normy.

Źródło: Techland, nerdist

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ