Wygląda na to, że gry z zombie w rolach głównych jeszcze nie znudziły się graczom. Co cieszy najbardziej, udowodnił to najnowszy tytuł polskiego producenta - Dying Light od studia Techland.
Pierwsze recenzje gry sugerowały, że mamy tutaj do czynienia z propozycją wartą uwagi. Bardzo szybko okazało się, że w tym przypadku dobre noty w prasie idą w parze z zainteresowaniem ze strony graczy. Czy już teraz Dying Light okrzyknąć można sukcesem?
Wygląda na to, że tak. Techland pochwalił się, iż w zaledwie 3 dni od premiery po Dying Light sięgnęło grubo ponad milion graczy. Mowa tutaj o wszystkich wersjach, a więc tych na PC oraz konsole PlayStation 4 i Xbox One, ale w niczym nie umniejsza to skali osiągniętego rezultatu.
"Według danych z naszych serwerów - od premiery gry, aż do wczoraj (02.02.2015 - przyp. red.) w Dying Light zagrało już ponad 1 200 000 graczy! Unikalnych! Coś FANTASTYCZNEGO! Drodzy Gracze - z podziękowaniami dla Was!"
Małym zgrzytem okazały sie problemy z płynnością działania, jakie wystąpiły na niektórych konfiguracjach sprzętowych. Producent wydał już stosowny patch, który dość mocno odmienia grę, a nie obyło się bez kolejnej wpadki. Gracze szybko dostrzegli, iż po jego instalacji nie można bawić się z modami i, jak łatwo się domyślić, mało komu się to spodobało.
Na szczęście Techland szybko wyjaśnił, że nie jest to celowe działania, a pomyłka i wszystko zostanie szybko przywrócone do normy.
Źródło: Techland, nerdist