Przenośne dyski twarde Hitachi
Hitachi udowadnia, że przenośne dyski twarde nie muszą być nudne. Obecnie większość użytkowników ma codzienny dostęp do takiego sprzętu jak aparat cyfrowy, skaner lub kamera wideo, dzięki którym można stworzyć wiele gigabajtów cennych danych zapisywanych za pomocą zer i jedynek. W końcu jesteśmy więc zmuszeni zdecydować się na nośnik, który sprawdzi się jako bank danych lub zamiennik zwykłego pendrive'a i pozwoli łatwo przenieść i przechowywać dane.
Jeden z prezentowanych dysków Hitachi nastawiony jest na wysoką mobilność i szeroką funkcjonalność, a drugi na ilość przechowywanych danych. Łączy je unikalna stylistyka, pomysłowe wykonanie i jakość użytych materiałów.
Z komputerem komunikują się za pomocą identycznego interfejsu - USB 2.0. Obie konstrukcje z całą pewnością mają swoje wady i zalety, ale niewątpliwie są urządzeniami, które wyróżniają się z tłumu i którym warto przyjrzeć się bliżej.
Porocedura testowa
Zastosowane benchmarki:
1. ATTO Disk Benchmark 2.46 - wyniki podawane w MB/s. Im więcej tym lepiej.
2. CrystalDiskMark 3 - wyniki podawane w MB/s. Im więcej tym lepiej.
3. HDTunePro 3.5 - wyniki podawane w MB/s. Im więcej tym lepiej.
4. PCMark Vantage 1.0.2 patch 1901 – test HDD - wyniki podawane w punktach. Im więcej tym lepiej.
Testy praktyczne:
1. Zapis i odczyt: 500 plików MP3 o wielkościach od 800 KB do 18 MB i łącznej objętości 1730 MB - wyniki podawane w sekundach. Im mniej tym lepiej.
2. Zapis i odczyt: 4 pliki z filmami w formacie MPEG o wielkościach 990 MB i łącznej objętości 3960 MB - wyniki podawane w sekundach. Im mniej tym lepiej.
- 3. Kompresja i dekompresja 2000MB danych złożonych z plików o różnym typie i wielkości. Program: 7-Zip 9.20.
Ustawienia kompresji: ZIP Normal, przy wykorzystaniu wszystkich 4 rdzeni procesora - wyniki podawane w sekundach. Im mniej tym lepiej.
Wygląd i jakość
Hitachi LifeStudio Mobile Plus jest przenośnym magazynem danych skierowanym do osób stawiających głównie na stylistykę. Zestaw składa się z trzech głównych części.
Pierwszą jest oczywiście sam dysk twardy, czyli 2,5-calowy nośnik HDD, zamknięty w lekkiej plastikowej obudowie. Jej kolorystyka utrzymana jest w delikatnej, pastelowej i szaro-błękitnej tonacji, która albo spodoba się użytkownikowi już na pierwszy rzut oka, albo nie spodoba się wcale. Boki obudowy są błękitne, matowe i zapewniają dobry, pewny uchwyt dla dłoni, jednak nie da się tego samego napisać o części górnej i dolnej.
Góra składa się z dwóch warstw: spodniej (szarej) oraz wierzchniej (przezroczystej, z naniesionymi graficznymi ozdobami). Wygląda to dość efektownie, ale może się okazać, że podczas przenoszenia dysku błyszcząca powłoka zostanie porysowana. Wszystko zależy od tego w czym będziesz przenosił urządzenie.
Dół obudowy również ma błyszczące wykończenie, a jedynymi elementami jakie można w tym miejscu wyróżnić są cztery płaskie "nóżki" (dwie plastikowe i dwie gumowe), na których opiera się konstrukcja.
Podstawowa specyfikacja
| Pojemność | 500 GB |
| Interfejs | USB 2.0 |
| Deklarowany zapis maksymalny | brak danych |
| Deklarowany odczyt maksymalny | brak danych |
| Deklarowany pobór prądu | brak danych |
| Wymiary (Sz/Dł/Wy) | 86 x 125 x 16 mm (obudowa dysku HDD) |
| Waga | brak danych |
| Gwarancja | 3 lata (producenta) |
Drugim elementem głównym zestawu jest bardzo ładna i pomysłowa stacja dokująca, która z profilu przypomina z grubsza wydłużoną literę "U". Dysk twardy wsuwamy pomiędzy przedni i tylny panel stacji, w taki sposób aby styki interfejsu zetknęły się ze sobą, a dioda dysku wystawała u góry. Podstawka oferuje naturalnie własny port USB 2.0, którym będzie przesyłać dane "z" i "do" nośnika. Wyposażono ją też w małe gniazdo do podłączenia zasilacza, który jednak nie wchodzi w skład zestawu. Całość zasilana jest wprost z jednego lub z dwóch portów USB (odpowiednie kabelki zostały dołączone).
Stacja dokująca jest czarno-błękitna i wygląda atrakcyjnie, ale podobnie jak w przypadku obudowy dysku oferuje błyszczące wykończenie, które dość łatwo można zarysować i przy okazji silnie przyciąga kurz.
Dodatkowym elementem zestawu jest mały, stylowy pendrive. Wyposażono go zarówno w standardowy wtyk, jak i niestandardowe złącza umieszczone na jednym z boków. Służą one do komunikacji z komputerem za pośrednictwem stacji dokującej. "Klucz USB" we właściwym miejscu przytrzymuje magnes wbudowany w podstawkę.
Hitachi wyposażyło opisywany nośnik w rozbudowane oprogramowanie służące nie tylko do wykonywania kopii zapasowych, ale również do obsługi multimediów. Po zainstalowaniu kataloguje zdjęcia, muzykę i filmy, a następnie wyświetla w postaci pseudo-trójwymiarowej ściany znanej z produktów firmy Cooliris. Rozwiązanie ma teoretycznie przyspieszyć proces wyszukiwania plików na dysku użytkownika, ale aplikacja jest dość ociężała i nie do końca intuicyjna w obsłudze.
Poza katalogowaniem lokalnych plików, Hitachi LifeStudio potrafi też wyświetlić zdjęcia z kilku portali społecznościowych, takich jak popularny obecnie Facebook czy Flickr oraz witryn z zawartością informacyjną, rozrywkową i multimedialną.
Wydajność i ocena
Jak już wspomnieliśmy wcześniej, model ten komunikuje się z pecetem za pomocą USB 2.0. Nie można więc oczekiwać od niego bicia rekordów wydajności.
Analizy oparte na użytych już wcześniej programach dały następujące rezultaty:
• ATTO Disk Benchmark: 32 MB/s odczyt, 27 MB/s zapis.
• CrystalDiskMark: 34 odczyt, 29 MB/s zapis
Prędkości zaobserwowane w czasie realnego przesyłu plików nie były do końca identyczne z analizami syntetycznymi. Odczyt wahał się średnio między 25 a 28 MB/s, a zapis właściwie nie przekraczał liczby 26. Jedyną różnicę stanowił transfer bardzo dużych objętościowo plików (na przykład filmów), w czasie którego wydajność rosła do około 33-34 MB/s w obie strony. Są to więc wyniki w miarę dobre w klasie urządzeń wykorzystujących USB 2.0, ale obserwowaliśmy już lepsze rezultaty dysków z tym interfejsem.
Czasy dostępu do danych delikatnie przekraczały 18 milisekund zarówno przy odczycie, jak i zapisie.
Kilkadziesiąt minut intensywnych testów programowych i transferu dużych objętości danych nie zrobiły na małym dysku Hitachi wielkiego wrażenia, przynajmniej jeśli chodzi o jego temperaturę. 34 stopnie Celsjusza to bardzo przyzwoita wartość.
Poruszając temat odporności na wstrząsy i uderzenie należy napisać praktycznie to samo, co przy wszystkich innych przenośnych "twardzielach". Szczególną wrażliwość na tego typu sytuacje wykazują one w czasie aktywności, gdyż ramię z czujnikiem magnetycznym może wtedy uszkodzić bardzo delikatną powierzchnię talerza, na którym zapisane są cenne dane. Jeśli więc HDD akurat pracuje, lepiej go nie ruszajmy. Dobrze jest pozostawić go w stabilnej stacji dokującej w czasie pracy i kilka sekund po jej zakończeniu – dysk przestanie się kręcić, a my będziemy spokojnie zabrać go ze sobą.
Hitachi LifeStudio Desk 2 TB
Wygląd i jakość
Hitachi LifeStudio Desk jest 3,5-calowym, klasycznym dyskiem talerzowym umieszczonym wewnątrz atrakcyjnej obudowy. Ta została zaprojektowana tak, aby stanowiła jednocześnie solidne podparcie dla ciężkiego nośnika.
Obudowa z profilu ma kształt lekko pochylonej litery „L”. Samo pochylenie podyktowane jest bardziej wymogami praktycznymi niż stylistycznymi, gdyż umieszczony pionowo dysk przesuwa dość wysoko środek ciężkości konstrukcji. Gdyby nie „kursywa” litery L, urządzenie byłoby bardzo niestabilne i podatne na przewrócenie.
Jakość materiałów użytych w tym modelu jest w większości dużo lepsza niż u jego mniejszego kuzyna, czyli modelu LifeStudio Mobile Plus. Jedynie część czołowa obudowy oferuje błyszczące wykończenie, które podatne jest na zarysowania i przyciąga kurz. Pomijając jednak kwestie natury praktycznej, musimy przyznać, że design robi wrażenie. Dysk z pewnością będzie się dobrze komponował z każdym wnętrzem, obojętnie czy jest to zwykłe domowe biurko, czy hebanowe arcydzieło w gabinecie prezesa. ;-)
Podstawowa specyfikacja
| Pojemność | 2 TB |
| Interfejs | USB 2.0 |
| Deklarowany zapis maksymalny | brak danych |
| Deklarowany odczyt maksymalny | brak danych |
| Deklarowany pobór prądu | brak danych |
| Wymiary (Sz/Dł/Wy) | 12,3 x 18,1 x 8,3 mm |
| Waga | brak danych |
| Gwarancja | 3 lata (producenta) |
Tył obudowy oraz jej boki są czarne i całkowicie matowe, co z pewnością nie wygląda bardzo nowocześnie, ale za to jest użyteczne na co dzień. Stopka, na której opiera się konstrukcja, została wyposażona w złącze interfejsu USB 2.0, gniazdo zasiania (adapter został dołączony do zestawu) oraz gniazdo zabezpieczające typu Kensington lock.
Hitachi LifeStudio Desk jest dyskiem mobilnym tylko w razie konieczności. Tak naprawdę w 90% przypadków spędzi on całe swoje "życie" stojąc na biurku i służąc jako magazyn do przechowywania kopii zapasowych cennych plików. Ale to dobrze, bo właśnie po to został stworzony. 2 terabajty pojemności to obecnie bardzo duża przestrzeń magazynowa.
Podobnie jak w przypadku mniejszego kuzyna, Hitachi wyposażyło model Desk w oprogramowanie służące do wykonywania kopii zapasowych i do obsługi multimediów zgromadzonych na dyskach lokalnych oraz oferowanych przez serwisy internetowe.
Wydajność i ocena
W niniejszym modelu ponownie do czynienia mamy z interfejsem USB 2.0. Oto jak wypadły analizy syntetyczne oparte na kilku znanych benchmarkach.
• ATTO Disk Benchmark: 35 MB/s odczyt, zapis 28 MB/s zapis
• CrystalDiskMark: 35 MB/s odczyt, 28 MB/s zapis
• HDTune Pro: 32 MB/s odczyt, 28 MB/s zapis
Wydajność dysku jest bardzo zbliżona do modelu LifeStudio Mobile Plus. Tak naprawdę wydajność samych nośników jest daleka od teoretycznego maksimum, gdyż najwęższym gardłem jest interfejs USB 2.0. Osiągi mieszczą się więc w typowym przedziale dla większości dysków USB 2.0.
Najciekawsze jest, że prędkości transferu nie były wcale mniejsze, a czasy dostępu do danych były sporo lepsze (12 ms). Duży dysk miał jednak tendencję do chwilowych przestojów w aktywności. Po zapisaniu jednego dużego pliku potrafił spędzić kilka sekund na bezczynności, po czym zabierał się do zapisywania kolejnego pliku.
Dodatkowym mankamentem były dość silne wibracje generowane przez urządzenie. Naturalną rzeczą jest, że duży dysk wibruje bardziej (i głośniej) niż mały, ale w tym przypadku nośnik wprawiał w drżenie cały blat biurka. Nie jest to bardzo dokuczliwe w pomieszczeniach, gdzie panuje hałas, ale w cichym pomieszczeniu lub wieczorem w domu dźwięk generowany przez wibracje może się okazać trochę irytujący.
Stópka, na której opiera się dysk, wyposażona została co prawda w miękką piankę, która powinna nie tylko zapobiegać „poślizgom”, ale też tłumić drgania - jak się okazuje nie robi tego wystarczająco skutecznie.
Na szczęście dysk nie nagrzewa się zbyt intensywnie. Temperatury rzędu 37-39 stopni są bardzo przyzwoite. Podobnie jak w przypadku większości dysków HDD, tak i tutaj musimy pamiętać o tym, że urządzenia te nie lubią nadmiernych wibracji, a szczególnie wstrząsów spowodowanych upadkiem. Jest to jedna z większych wad dysków talerzowych.
| Podsumowanie | |||
| plusy: • atrakcyjny, nowoczesny wygląd • przyzwoite osiągi (w klasie dysków USB 2.0) • zadowalające temperatury pracy | |||
| minusy: • błyszczące wykończenie z przodu podatne na zarysowania • silne wibracje podczas pracy | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 520 zł | |||
Testy: ATTO
ATTO Disk Benchmark: Blok 32kB - odczyt - [MB/s] więcej = lepiej
ATTO Disk Benchmark: Blok 256kB - odczyt - [MB/s] więcej = lepiej
ATTO Disk Benchmark: Blok 8192kB - odczyt - [MB/s] więcej = lepiej
ATTO Disk Benchmark: średnio - odczyt - [MB/s] więcej = lepiej
W tym pojedynku wygrywa większy dysk. Różnice są niewielkie, rzędu 3-5 megabajtów, ale mimo wszystko dość wyraźne.
Zapis -
ATTO Disk Benchmark: Blok 32kB - zapis - [MB/s] więcej = lepiej
ATTO Disk Benchmark: Blok 256kB - zapis - [MB/s] więcej = lepiej
ATTO Disk Benchmark: Blok 8192kB - zapis - [MB/s] więcej = lepiej
ATTO Disk Benchmark: Blok średnio - zapis - [MB/s] więcej = lepiej
W przypadku zapisu różnice między oboma dyskami zmniejszają się do 1-2 MB. Są to wartości raczej niezauważalne w czasie typowego użytkowania.
Testy: CrystalDiskMark
CrystalDiskMark - Odczyt sekwencyjny - [MB/s] więcej = lepiej
CrystalDiskMark - Odczyt losowy 512 KB - [MB/s] więcej = lepiej
CrystalDiskMark - Odczyt losowy 4KB - [MB/s] więcej = lepiej
CrystalDiskMark - Odczyt losowy 4KB QD32 - [MB/s] więcej = lepiej
Odczyt sekwencyjny jest niemal identyczny dla obu dysków. Większe różnice na korzyść modelu "Desk" notujemy przy odczycie losowym.
Zapis
CrystalDiskMark - Zapis sekwencyjny - [MB/s] więcej = lepiej
CrystalDiskMark - Zapis losowy 512 KB - [MB/s] więcej = lepiej
CrystalDiskMark - Zapis losowy 4KB - [MB/s] więcej = lepiej
CrystalDiskMark - Zapis losowy 4KB QD32 - [MB/s] więcej = lepiej
Test zapisu w tym benchmarku dał wyniki odmienne od tego, co prezentowała analiza odczytu. Przy zapisie sekwencyjnym minimalnie lepszy okazał się mały dysk, a zapis losowy był w obu modelach identyczny.
Testy: HDTune Pro
HDTunePro - Odczyt maksymalny - [MB/s] więcej = lepiej
HDTunePro - Odczyt minimalny - [MB/s] więcej = lepiej
HDTunePro - Odczyt średni - [MB/s] więcej = lepiej
Syntetyczny test odczytu w HD Tune Pro dał w obu przypadkach wyniki bardzo zbliżone.
Zapis
HDTunePro - Zapis maksymalny - [MB/s] więcej = lepiej
HDTunePro - Zapis minimalny - [MB/s] więcej = lepiej
HDTunePro - Zapis średni - [MB/s] więcej = lepiej
Również zapis okazał się być podobny, ale z minimalną przewagą modelu "Mobile Plus".
PC Mark Vantage
Wykorzystaliśmy w tej analizie jeden z kompleksowych testów pamięci masowych, czyli „HDD Suite”. W jego skład wchodzą następujące składniki:
1. Windows Defender. Intensywny odczyt danych z nośnika w czasie jego skanowania (99,5% odczyt / 0,5% zapis).
- 2. Gaming Performance. Przesył dużej ilości danych z wykorzystaniem kodu gry Alan Wake. (99,5% odczyt / 0,5% zapis).
- 3. Windows Photo Gallery. Import pokaźnego zbioru bitmap do Galerii fotografii systemu Windows (16% odczyt / 84% zapis).
- 4. Windows Vista Startup. Symulacja startu systemu operacyjnego Windows Vista Ultimate. Zdecydowana większość wykonywanych operacji obejmuje odczyt (85% odczyt / 15% zapis).
- 5. Windows Movie Maker. Symulacja typowych warunków pracy programu do edycji klipów wideo (55% odczyt / 45% zapis).
- 6. Windows Media Center. Nagrywanie i odtwarzanie plików wideo oraz ciągłe przemieszczanie dużych bloków danych zawierających multimedia (50% odczyt / 50% zapis).
- 7. Windows Media Player. Import dużej ilości plików muzycznych do programu Windows Media Player. Większość operacji obejmuje intensywny odczyt (78% odczyt / 22% zapis).
- 8. Application Loading. Test polegający na uruchamianiu jedna po drugiej następujących aplikacji: Microsoft Word 2007, Outlook 2007, Adobe Photoshop CS2 oraz Internet Explorer 7 (87% odczyt / 13% zapis).
Windows Defender - [MB/s] więcej = lepiej
Gaming Performance - [MB/s] więcej = lepiej
Windows Photo Gallery - [MB/s] więcej = lepiej
Windows Vista Startup - [MB/s] więcej = lepiej
Windows Movie Maker - [MB/s] więcej = lepiej
Windows Media Center - [MB/s] więcej = lepiej
Windows Media Player - [MB/s] więcej = lepiej
Application Loading - [MB/s] więcej = lepiej
Testy przeprowadzone w PCMark'u dość wyraźnie wskazały zwycięzcę, a jest nim większy model "Desk". Jego wynik ogólny, jak i rezultaty cząstkowe były nawet o kilkadziesiąt procent wyższe.
Wynik ogólny - [punkty] więcej = lepiej
Testy praktyczne
Zapis 500 plików MP3 - [sekundy] mniej = lepiej
Odczyt 500 plików MP3 - [sekundy] mniej=lepiej
Zarówno zapis, jak i odczyt "empetrójek" powiodły się lepiej większemu kuzynowi, ale różnice były wyraźne jedynie w przypadku odczytu.
Zapis 4 filmów - [sekundy] mniej=lepiej
Odczyt 4 filmów - [sekundy] mniej=lepiej
Dość nieoczekiwany zwrot akcji i niemała niespodzianka. Mały model "Mobile Plus" okazał się dużo lepszy od większego kuzyna – 20 sekund w czasie zapisu to dużo, ale to nic w porównaniu do odczytu, gdzie dysk mobilny był prawie dwa razy lepszy.
Kompresja 2000MB danych
[sekundy] mniej=lepiej
Dekompresja 2000MB danych
[sekundy] mniej=lepiej
Podobnie jak w przypadku transferu dużych plików wideo, tak i w tym przypadku wygrywa "maluch". Jak widać radzi on sobie lepiej z większymi objętościami danych.
Podsumowanie
Na podstawie analiz syntetycznych (programowych) oraz zachowania obserwowanego w realnych sytuacjach trudno wyłonić spośród dysków Hitachi zwycięzcę. Oba modele oferują tak naprawdę bardzo zbliżone poziomy wydajności w czasie zapisu i odczytu, a drobne różnice zazwyczaj nie będą miały wpływu na komfort ich codziennego użytkowania.
Zarówno mały „Mobile Plus”, jak i większy „Desk” są nośnikami całkiem udanymi w klasie urządzeń z interfejsem USB 2.0. Wyróżnia je stylistyka, funkcjonalność i ergonomia, zwłaszcza w przypadku trzyczęściowego dysku mobilnego. Rzadko producenci oferują urządzenie tak pomysłowe i przy okazji estetyczne.
Model „Mobile Plus” zdecydowanie polecamy jako rozwiązanie utramobilne. Jeśli nie potrzebujemy wielkiej pojemności, ale w podróży przyda się maleńki i poręczny nośnik - bez problemu użyjemy pendrive'a dołączonego do zestawu. Jeśli chcemy zabrać ze sobą całą kolekcję muzyki, filmów, lub zdjęć – przyda się nośnik główny, czyli dysk twardy. Gdy natomiast nie zamierzamy nigdzie wyjedżać przez dłuższy czas, wsuwamy dysk w stację dokującą, a "magnetycznego" pendrive'a przyczepiamy na jej przodzie i już jesteśmy gotowi do wykonywania kopii zapasowych. Hitachi LifeStudio Mobile Plus to mobilność i funkcjonalność w jednym.
Jego większy kuzyn jest również konstrukcją godną polecenia, ale tylko wtedy, gdy będzie działał jako biurkowa stacja archiwizacyjna o dużej pojemności, a przenosić go będziemy okazjonalnie. Nie da się jednak ukryć, że jest to dobry magazyn danych - zwłaszcza że oferuje aż 2 TB miejsca.
| Podsumowanie | |||
| plusy: • atrakcyjny, nowoczesny wygląd • przyzwoite osiągi (w klasie dysków USB 2.0) • zadowalające temperatury pracy | |||
| minusy: • błyszczące wykończenie z przodu podatne na zarysowania • silne wibracje podczas pracy | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 520 zł | |||