Dyson stworzył szczoteczkę do zębów z kamerą. Cena? Lepiej usiądź

Szczoteczka do zębów z kamerą brzmi jak gadżet z filmu science fiction, ale Dyson właśnie zamienił ten pomysł w produkt. CameraJet zagląda do wnętrza jamy ustnej, wykorzystuje AI i potrafi sama spryskać płynem miejsca między zębami.

Dyson CameraJetDyson CameraJet
Źródło zdjęć: © Dyson
Paweł Maziarz

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Dyson CameraJet ma być pierwszą elektryczną szczoteczką do zębów wyposażoną w kamerę umieszczoną bezpośrednio przy główce. Niewielki sensor oferuje rozdzielczość 100 tys. pikseli, czyli zaledwie 0,1 megapiksela. To bardzo mało, nawet w porównaniu z kilkuletnimi smartfonami. Kamera współpracuje ze stroboskopowym światłem LED.

Obraz jest transmitowany do smartfona, dzięki czemu użytkownik może na żywo zobaczyć wnętrze jamy ustnej. Dyson chce tym samym pokazać coś, co podczas zwykłego szczotkowania jest niewidoczne.


WIDEO
Mamy Galaxy S26 FE. To najtańszy flagowiec Samsunga w tym roku


AI szuka miejsc między zębami

Kamera nie służy jednak wyłącznie do podglądania zębów. To właśnie tutaj pojawia się najbardziej nietypowa funkcja CameraJet.

Algorytm analizuje 28 obrazów na sekundę i wykrywa przestrzenie między zębami. Dyson nazywa tę technologię Gap Optical Targeting. Gdy system znajdzie szczelinę, w ciągu około 100 milisekund szczoteczka kieruje w jej stronę strumień płynu do płukania jamy ustnej.

Dyson CameraJet
Dyson CameraJet © Dyson

W praktyce urządzenie ma więc jednocześnie szczotkować zęby i pomagać w czyszczeniu przestrzeni między nimi. Dyson zastosował szerszy strumień niż w typowych irygatorach, dzięki czemu potrzebne ma być niższe ciśnienie, co powinno być łagodniejsze dla dziąseł i szkliwa.

Szczotkuje i pamięta o wymianie główki

Sama główka łączy miękkie włókna zewnętrzne, przeznaczone do czyszczenia okolic dziąseł, z twardszymi włóknami wewnętrznymi, które mają skuteczniej usuwać osad i przebarwienia.

Główka wykonuje niemal 1000 oscylacji na sekundę, a kąt jej ruchu jest stale zmieniany. Każda główka otrzyma również znacznik RFID. Dzięki niemu szczoteczka może śledzić jej zużycie i przypomnieć o wymianie po około trzech miesiącach.

Dyson nie zapomniał o płynie

CameraJet ma wbudowany zbiornik na płyn o pojemności 12,5 ml. Dyson zastosował w nim nietypowe rozwiązanie — zamiast zwykłej rurki wykorzystano elastyczny pęcherz powietrzny. Ma on utrzymywać odpowiednie ciśnienie niezależnie od tego, jak użytkownik trzyma szczoteczkę, nawet gdy urządzenie znajduje się do góry nogami.

Całość uzupełnia rozbudowana stacja dokująca. Oprócz ładowania szczoteczki potrafi ona automatycznie uzupełnić zbiornik płynu w zaledwie trzy sekundy.

Dyson CameraJet
Dyson CameraJet © Dyson

Dyson CameraJet ma działać ze zwykłą pastą i płynem do płukania ust, ale firma przygotowuje również własną pastę o niskiej pienistości oraz niskopieniący płyn. Mają one ułatwić kamerze obserwowanie wnętrza jamy ustnej.

Cena może zaboleć bardziej niż wizyta u dentysty

CameraJet trafiła na rynek w dwóch wersjach kolorystycznych — ceramic blue i ceramic pink. Cena urządzenia wynosi 499 dolarów lub 479 euro (czyli jakieś 2100-2300 zł). Sporo jak na szczoteczkę do zębów, choć Dyson celuje w segment drogich, inteligentnych szczoteczek. Problemem dla części użytkowników może być również konieczność kupowania specjalnych główek i płynu.

Z drugiej strony CameraJet próbuje rozwiązać problem, z którym wiele osób nadal sobie nie radzi: regularnym czyszczeniem przestrzeni między zębami. Dyson postanowił więc nie tylko powiedzieć użytkownikowi, gdzie powinien dokładniej szczotkować. Chce, żeby szczoteczka zrobiła to za niego.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ