The Blood of Dawnwalker jeszcze nie trafiło oficjalnie do graczy, ale w sieci pojawiły się już pierwsze recenzje. Gra otrzymała średnią 83/100 w serwisie Metacritic oraz 84/100 na OpenCritic. To bardzo dobry wynik, szczególnie jak na zupełnie nową markę i nieznane wcześniej uniwersum.
Recenzenci zwracają uwagę przede wszystkim na historię, konsekwencje podejmowanych decyzji oraz mroczny klimat. Nie brakuje jednak również głosów wskazujących na niedopracowanie niektórych elementów i zbyt duże ambicje twórców.
WIDEOGTA 6 zachwyca. Rockstar pokazał nowy gameplay
Wampiry zamiast kolejnego Wiedźmina
Akcja gry przenosi nas do XIV-wiecznej Europy, którą wyniszczają wojny i czarna śmierć. Osłabiona ludzkość staje się łatwym celem dla wampirów, które wychodzą z ukrycia i zaczynają budować własne imperium.
Gracz wciela się w Coena, młodego mężczyznę przemienionego w tytułowego Wędrowca Świtu. Bohater znajduje się pomiędzy światem ludzi a królestwem nocy. Musi wykorzystać swoje nowe, przeklęte moce, aby uratować rodzinę, jednocześnie walcząc o zachowanie własnego człowieczeństwa.
Nowe RPG mocno stawiające na wybory gracza. Możemy skupić się na ratowaniu bliskich, szukać zemsty na swoim stwórcy, odkrywać sekrety doliny albo zawierać sojusze z nietypowymi sprzymierzeńcami. Czas również ma znaczenie, a nasze decyzje mogą wpływać nie tylko na protagonistę, ale również na otaczający go świat.
WIDEO
"Jeden z najlepszych RPG-ów tego roku"
Jedną z najwyższych ocen wystawił IGN, przyznając grze 9/10. Travis Northup określił The Blood of Dawnwalker jako "imponujący, krwawy koktajl ciekawych pomysłów i świetnie napisanych postaci", dodając, że jest to jedna z najlepszych gier RPG z otwartym światem tego roku.
Również Shacknews dał produkcji 9/10. Aidan O'Brien szczególnie docenił swobodę podejmowania decyzji i fakt, że świat gry nie stoi w miejscu, gdy gracz się zastanawia.
"Niesamowitą frajdę sprawia granie w świecie, w którym zegar nieustannie tyka, a konsekwencje naszych działań i słów mają realny wpływ nie tylko na nas, ale również na ludzi wokół nas".
Bardzo pozytywnie wypada również Eurogamer, który przyznał 4/5. Recenzent zauważa podobieństwa do wcześniejszych produkcji twórców, ale jednocześnie podkreśla, że Rebel Wolves ma własne, odważne pomysły.
Nie wszystko jest idealne
Nie brakuje jednak bardziej krytycznych opinii. PC Gamer przyznał grze 83/100, określając ją jako bardzo ponure RPG grozy z interesującymi pomysłami, które nie zawsze są przez twórców w pełni wykorzystywane.
Jeszcze bardziej krytyczny okazał się GameRant, który wystawił 6/10. Recenzent chwali historię i ciekawe pomysły, ale narzeka na powtarzalność, nierówne systemy oraz techniczne niedoróbki.
Z drugiej strony TheSixthAxis dał 8/10, chwaląc zarówno historię, jak i zadania poboczne. Recenzent podkreśla, że gra jest jeszcze mroczniejsza i bardziej ponura, niż można się spodziewać.
Gra byłych twórców Wiedźmina już 3 września
Za The Blood of Dawnwalker odpowiada Rebel Wolves, studio założone przez byłych pracowników CD Projekt Red, którzy pracowali między innymi przy serii Wiedźmin. Nic więc dziwnego, że od początku produkcji to właśnie skojarzenia z Wiedźminem towarzyszą tej grze.
Na pełną weryfikację trzeba jednak jeszcze chwilę poczekać. The Blood of Dawnwalker zadebiutuje 3 września 2026 r. na PC (289 zł), a także na Xbox Series S/X oraz PlayStation 5/5 Pro (269 zł).
Na PC The Blood of Dawnwalker nie powinno wymagać szczególnie mocnego sprzętu. Minimalna konfiguracja obejmuje procesor Intel Core i5-11400F lub AMD Ryzen 7 2700X, 16 GB RAM oraz kartę GeForce GTX 1060 lub Radeon RX 580 z 6 GB VRAM. Gra wymaga też Windows 10, DirectX 12 i dysku SSD, na którym trzeba wygospodarować 60 GB.
Do komfortowej rozgrywki twórcy zalecają już Intel Core i7-11700K lub AMD Ryzen 7 5700X, 16 GB RAM oraz kartę GeForce RTX 4060, Radeon RX 7600 XT albo Intel Arc B580. W tym przypadku potrzebne jest 8 GB VRAM.