Odkrycia dokonał zespół badaczy kierowany przez Agustína Sáncheza-Lavegę z Uniwersytetu Kraju Basków. Naukowcy rozpoznali wokół południowego bieguna Saturna rozległą falę atmosferyczną o dziesięciu wyraźnych "bokach". Przez lata sądzono, że słynny heksagon na północy jest ewenementem w Układzie Słonecznym, tymczasem nowe dane sugerują, że planeta tworzy złożone i uporządkowane układy także na południu.
Północny sześciokąt został zauważony jeszcze w latach 80. przez sondy Voyager, a później wielokrotnie rejestrowały go teleskop Hubble’a oraz misja Cassini-Huygens. Ta struktura utrzymuje się co najmniej 44 lata i jest uznawana za wyjątkowo stabilną falę w atmosferze. Badacze od dawna próbowali znaleźć analogiczne zjawisko na południowym biegunie Saturna, ale przez długi czas nie udawało się uzyskać jednoznacznych dowodów.
Zmiana nastąpiła w 2024 r., gdy miłośnicy astronomii uchwycili na obrazach Saturna ciemną, falującą linię okalającą obszar bieguna południowego. Rok później Trevor Barry i Jean-Paul Oger przeanalizowali wykonane fotografie, tworząc projekcje biegunowe, na których zarysował się czytelny dziesięciokąt. Dodatkowym wsparciem okazały się wysokiej jakości obserwacje z teleskopu Hubble’a — w tym ujęcia sięgające 2023 r.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Analizy wskazują, że dziesięcioboczna fala znajduje się mniej więcej na szerokości 60 stopni na południe od równika. Jest powiązana z bardzo silnym, wschodnim prądem strumieniowym osiągającym prędkość około 420 km/h, podczas gdy sama fala przemieszcza się znacznie wolniej — rzędu 10 km/h. Obserwacje prowadzone w różnych długościach fal sugerują ponadto, że nie jest to wyłącznie powierzchniowy wzór widoczny w chmurach, lecz układ sięgający głębiej w atmosferę, podobnie jak północny heksagon.
Badacze podkreślają, że różnice między południowym dziesięciokątem a północnym sześciokątem nie ograniczają się do geometrii. Nowa struktura występuje na niższej szerokości geograficznej, a jej stabilność może być mniejsza niż w przypadku wieloletniego heksagonu. Jednym z pytań pozostaje to, dlaczego dziesięciokąt stał się widoczny dopiero niedawno, gdy północny odpowiednik utrzymuje się od dziesięcioleci.
W sąsiedztwie dziesięciokąta zaobserwowano także silny wiatr cyklonowy o średnicy około 4 tys. kilometrów. Zjawisko to bywa określane przez naukowców mianem Czerwonej Plamy i możliwe, że odgrywa rolę w tworzeniu dziesięciokątnej fali. Jak dotąd symulacje komputerowe nie potrafiły jednak w pełni odtworzyć tej nietypowej struktury. Z tego powodu duże nadzieje wiąże się z kolejnymi obserwacjami południowego bieguna Saturna — zwłaszcza w miarę tego, jak będzie on coraz lepiej widoczny z Ziemi — które mogą pomóc wyjaśnić, skąd w atmosferze gazowego olbrzyma biorą się tak regularne, geometryczne układy.