Dziura koronalna na Słońcu przyspiesza wiatr. Czy zobaczymy zorzę w weekend?

Radosław Kosarzycki
Dziura koronalna sfotografowana 5 listopada 2026 r.Dziura koronalna sfotografowana 5 listopada 2026 r.
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
W dniach 6–8 listopada zorza polarna może pojawić się znacznie dalej na południe niż zazwyczaj. To efekt spodziewanego uderzenia bardzo szybkiego wiatru słonecznego, który ma dotrzeć do Ziemi z rozległej dziury koronalnej na Słońcu. Taka konfiguracja zdarza się rzadko, dlatego obserwatorzy z uwagą śledzą prognozy.

Specjaliści zwracają uwagę, że najbliższe dni mogą przynieść nietypowo podwyższoną aktywność słoneczną. Gdy prędkość wiatru słonecznego rośnie powyżej typowych wartości, rosną też szanse, że zorza polarna stanie się widoczna na obszarach położonych wyraźnie bardziej na południe niż standardowo. Zazwyczaj to zjawisko kojarzone jest głównie z północnymi regionami, jednak tym razem jego zasięg może się zauważalnie rozszerzyć.

Za możliwe nasilenie zjawisk odpowiada wyjątkowo rozległa i nietypowo ukształtowana dziura koronalna na Słońcu. W takich obszarach dochodzi do "otwarcia" linii pola magnetycznego, co ułatwia cząstkom ze Słońca swobodny odpływ w przestrzeń – również w stronę Ziemi. W konsekwencji prognozowany wiatr słoneczny może rozpędzić się do 550–650 kilometrów na sekundę, podczas gdy przeciętnie osiąga około 400 kilometrów na sekundę.

Prognozy zakładają, że w okresie 6–8 listopada mogą wystąpić burze geomagnetyczne klasy G1. Niewykluczone jest też przejściowe wzmocnienie do poziomu G2 – szczególnie 7 i 8 listopada. Ponieważ podobne układy nie zdarzają się często, dla miłośników nieba może to być ciekawy moment do obserwacji.


WIDEO
BMW iX4 z bliska. Fenomenalny zasięg, świetna ergonomia

To, czy zorza polarna faktycznie pokaże się w bardziej południowych lokalizacjach, zależy od kilku warunków – w tym od siły i ułożenia pola magnetycznego niesionego przez wiatr słoneczny. Gdy jego orientacja jest skierowana na południe, energia łatwiej przenika do ziemskiego pola magnetycznego, co sprzyja silniejszym efektom. Z tego powodu dokładne prognozowanie zórz pozostaje zadaniem złożonym.

Osobom, które chcą spróbować wypatrzeć zorzę, zaleca się wyjazd poza tereny miejskie i obserwacje w kierunku północnego horyzontu. Kluczowe znaczenie ma ograniczenie zanieczyszczenia świetlnego – im ciemniejsze otoczenie, tym lepsze warunki do zauważenia subtelnych pojaśnień na niebie.

Połączenie bardzo szybkiego wiatru słonecznego z dużą dziurą koronalną należy do rzadkości, dlatego zarówno naukowcy, jak i pasjonaci astronomii uważnie śledzą aktualizowane prognozy. Największe szanse na zobaczenie zórz przypadają na najbliższe noce, zwłaszcza poza miastami i przy sprzyjającej pogodzie.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE