Licencjat, magister a nawet inżynier. Takie tytuły polscy studenci już teraz mogą zdobyć bez wychodzenia z domu. Chociaż studia przez internet budzą mnóstwo wątpliwości, cyfryzacja szkół wyższych trwa.
Czy sale wykładowe zostaną wkrótce wyparte przez wygodne fotele i domowe zacisze? Obecnie 97 proc. Polaków w wieku 18-24 lat korzysta z internetu, a tablety i laptopy są częstszym widokiem niż zeszyty. Internetowe platformy edukacyjne prawdopodobnie nie wyprą szybko tradycyjnych szkół, ale e-learning będzie coraz poważniejszym graczem w tej branży.
Magisterka przez internet
Już teraz Polski Uniwersytet Wirtualny (PUW) ma prawo do kształcenia licencjatów, magistrów i inżynierów, a także prowadzenia studiów podyplomowych. Dobrym przykładem jak wyglądają takie studia jest działający od 1998 roku założony przez Hasso Plattnera, współzałożyciela SAP AG, Instytut przy Uniwersytecie Poczdamskim.
- Ta jednostka należy do najlepszych uczelni w krajach niemieckojęzycznych. Materiały edukacyjne są dostępne dla wszystkich studentów online. Jednocześnie uniwersytet stawia na interakcję między żakami, a wykładowcami. Konsultacje odbywają się drogą mailową, przez Skype i czat. Co roku Insytut przyjmuje 80 studentów na kierunki licencjackie i 60 na magisterskie. Ma także około 120 doktorantów – opowiada Tomasz Niebylski, Dyrektor ds. Wsparcia Sprzedaży w SAP Polska.
Politechniki i uniwersytety chcą być nowoczesne
Duże uczelnie na razie nie planują cyfrowej rewolucji, ale zdają sobie sprawę z konieczności unowocześniania oferty. Według badań Politechniki Warszawskiej coraz więcej osób chce doskonalić się przebywając w domu, dostosowując czas i miejsce do własnego kalendarza oraz indywidualnego toku nauczania. 76% badanych wyrażało konieczność łączenia studiów z pracą – dlatego obsługa online jest dla nich bardzo ważna. Na razie jednak standardem są elektroniczne indeksy i zapisy na zajęcia.
- Warto korzystać z doświadczenia zachodnich szkół wyższych i międzynarodowych instytucji naukowych. Wiele z nich zamieszcza większość publikowanych przez siebie treści na stronach. Tworzą też wirtualne klasy, gdzie kontakt między wykładowcą, a uczniem odbywa się przez wideo. Wykładowca może sprawdzać poziom zaangażowania studentów poprzez interaktywne funkcje, np. wypuszczenie ankiety z pytaniami do wszystkich uczestników lekcji. Na podobnych zasadach działa CIMAconnect dla studentów rachunkowości zarządczej, w której można dobierać się w grupy, wymieniać doświadczeniami czy uzyskiwać odpowiedzi na pytania – mówi Jakub Bejnarowicz, Szef Instytutu CIMA w Europie Środkowo-Wschodniej.
Źródło: Linkleaders. Zdjęcie: PUW/materiały prasowe