EA nie chce przyciągać graczy wyreżyserowanymi filmikami

Dorabianie ideologii do braku materiałów konkurujących z innymi czy rzeczywista zmiana nastawienia?

Mateusz Tomczak
EA targi E3 2014

Na targach E3 promowano naprawdę wiele nowych tytułów. To, czy prezentacje spełniły oczekiwania graczy to już nieco inna kwestia. Krytycznym opiniom odpowiedzieć zdecydowało się EA.

Nie da się ukryć, iż amerykański producent i wydawca bardzo często pada ofiarom złośliwych komentarzy graczy. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest on jednym z najczęściej krytykowanych branżowych gigantów. Kto jednak zaprzeczy temu, że ma on pod swoimi skrzydłami kilka naprawdę mocnych marek, które cały czas budzą ogromne zainteresowanie?

Wielu graczy liczyło na to, że w Los Angeles EA zdecyduje się pokazać produkcje, o których do tej pory wiedzieliśmy bardzo niewiele. Tak też się stało, a na myśli mamy tutaj głównie Mass Effect 4 oraz Mirror’s Edge 2. Problem w tym, że zapowiedzi nie były szczególnie spektakularne, gdyż w głównej mierze były to wypowiedzi twórców dotyczących procesu tworzenia gier. Dlaczego zdecydowano się na taki właśnie krok?

Powodem było zapewne to, że mamy do czynienia z dość wczesnym etapem produkcji. Patrick Söderlund, a więc wiceprezes EA, twierdzi jednak, iż chodzi o coś zupełnie innego, a więc próbę bycia uczciwym wobec graczy i chęci zbliżenia się do nich.

"Mogliśmy ogłosić i zaprezentować kilka nowych tytułów w postaci pre-renderowanych filmików z ładnym logo płacąc za nie przy okazji dużo pieniędzy. Zdecydowaliśmy się jednak pokazać nasze zaangażowanie w proces tworzenia gier. Chcieliśmy zaprosić graczy do procesu rozwoju, w których są nasze gry. Poszedłem na wielu innych konferencji prasowych i wszyscy wybrali stary sposób. Zapłacili sporo pieniędzy, aby zwiastun nie miał nic wspólnego z grą, a następnie umieścili swoje logo na ekranie. My pokazaliśmy, jak gry wyglądają dzisiaj, jak powstają i zaprosiliśmy graczy do naszego świata. Osobiście uważam, że było to bardzo fajne."

Dorabianie ideologii do braku materiałów konkurujących z innymi czy rzeczywista zmiana nastawienia? Być może EA rzeczywiście dopuści graczy do tworzonych przez siebie gier, zadba o dostęp do wersji beta i postara się o bardziej dopracowane produkty. Byłoby bardzo miło.

Źródło: polygon

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE