Na targach E3 promowano naprawdę wiele nowych tytułów. To, czy prezentacje spełniły oczekiwania graczy to już nieco inna kwestia. Krytycznym opiniom odpowiedzieć zdecydowało się EA.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Nie da się ukryć, iż amerykański producent i wydawca bardzo często pada ofiarom złośliwych komentarzy graczy. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest on jednym z najczęściej krytykowanych branżowych gigantów. Kto jednak zaprzeczy temu, że ma on pod swoimi skrzydłami kilka naprawdę mocnych marek, które cały czas budzą ogromne zainteresowanie?
Wielu graczy liczyło na to, że w Los Angeles EA zdecyduje się pokazać produkcje, o których do tej pory wiedzieliśmy bardzo niewiele. Tak też się stało, a na myśli mamy tutaj głównie Mass Effect 4 oraz Mirror’s Edge 2. Problem w tym, że zapowiedzi nie były szczególnie spektakularne, gdyż w głównej mierze były to wypowiedzi twórców dotyczących procesu tworzenia gier. Dlaczego zdecydowano się na taki właśnie krok?
Powodem było zapewne to, że mamy do czynienia z dość wczesnym etapem produkcji. Patrick Söderlund, a więc wiceprezes EA, twierdzi jednak, iż chodzi o coś zupełnie innego, a więc próbę bycia uczciwym wobec graczy i chęci zbliżenia się do nich.
"Mogliśmy ogłosić i zaprezentować kilka nowych tytułów w postaci pre-renderowanych filmików z ładnym logo płacąc za nie przy okazji dużo pieniędzy. Zdecydowaliśmy się jednak pokazać nasze zaangażowanie w proces tworzenia gier. Chcieliśmy zaprosić graczy do procesu rozwoju, w których są nasze gry. Poszedłem na wielu innych konferencji prasowych i wszyscy wybrali stary sposób. Zapłacili sporo pieniędzy, aby zwiastun nie miał nic wspólnego z grą, a następnie umieścili swoje logo na ekranie. My pokazaliśmy, jak gry wyglądają dzisiaj, jak powstają i zaprosiliśmy graczy do naszego świata. Osobiście uważam, że było to bardzo fajne."
Dorabianie ideologii do braku materiałów konkurujących z innymi czy rzeczywista zmiana nastawienia? Być może EA rzeczywiście dopuści graczy do tworzonych przez siebie gier, zadba o dostęp do wersji beta i postara się o bardziej dopracowane produkty. Byłoby bardzo miło.
Źródło: polygon