Dyskretne nagłośnienie
Głośnik – ot zwykła membrana umieszczona w obudowie. Gdy wprawimy ją w drgania będzie generowała falę akustyczną odbieraną przez ludzkie ucho jako dźwięk. Banalnie proste. Dlaczego więc na sklepowych półkach leży zazwyczaj kilka lub kilkanaście różnych typów głośników? Chodzi o odmienne oczekiwania klientów.
Gracze mogą szukać zestawów wielokanałowych nastawionych na dźwięk przestrzenny, ale zajmują one zazwyczaj sporo miejsca w pokoju. Dla niektórych osób nawet skromniejsze zestawy 2.1 będą nie do przyjęcia. W tym momencie na scenę wchodzi Edifier Luna Eclipse. Mamy tutaj do czynienia z klasycznym układem stereo, bez zewnętrznego subwoofera, ale samej konstrukcji bynajmniej nie określiłbym jako nudnej.
Luna Eclipse to bardzo stylowe kolumienki, które z zewnątrz przypominają mi otoczaki świeżo wyciągnięte z wody. Są obłe, błyszczące i bardzo kompaktowe. Najbardziej imponujące jest to, że w obudowach o wysokości i długości około 22 cm oraz szerokości ok. 12 cm Edifier zmieścił aż cztery przetworniki, wzmacniacz z systemem bi-ampingu, łączność bezprzewodową (i przewodową) oraz dotykowy panel sterowania. Nieźle! Głośniki z pewnością nie będą zajmowały zbyt wiele miejsca na biurku, a przy okazji stanowiły będą ozdobę pokoju.
Podstawowa specyfikacja
| Typ zestawu | 2.0 |
| Moc | 74 W (2x 15W + 2x 22 W) |
| Częstotliwość przenoszenia | 30-1580 Hz + 6100-20000 Hz |
| Stosunek sygnału do szumu | min. 85 dBA |
| Średnica gł. niskotonowego | ok. 76 mm |
| Średnica gł. wysokotonowego | ok. 19 mm |
| Łączność bezprzewodowa | Bluetooth |
| Łączność przewodowa | mini jack 3,5 mm |
| Wymiary (wy/sz/gł) | ok. 22 x 12 x 21 cm |
| Waga | ok. 3,6 kg |
| Inne cechy | pilot zdalnego sterowania, możliwość montażu na podstawkach SS01C, |
Każdy odtwarzacz pasuje
Dzięki wykorzystaniu dwóch metod przesyłania sygnału głośniki Edifier Luna Eclipse podłączyć możemy do większości typowych odtwarzaczy takich jak laptop, komputer stacjonarny, tablet, smartfon, iPod, zwykły telefon, a nawet odtwarzacz DVD/Blu-ray. Najważniejsze by dane urządzenie dysponowało standardowym wyjściem słuchawkowym (mini jack 3,5 mm) lub opcjonalnie łącznością bezprzewodową Bluetooth. Luny są więc małym, ale nowoczesnym i bardzo uniwersalnym zestawem nagłośnieniowym.
Jakość i ergonomia
Obudowy głośników Edifier Luna Eclipse są niewielkie, obłe i stylowe, ale jak się okazuje również całkiem pojemne. Część frontowa jest ścięta i mieści w sobie dwa przetworniki – wysokotonowy (niecałe 2 cm) oraz średnio-niskotonowy (ok. 7,5 cm). Ten pierwszy zabezpieczony jest małym pałąkiem przed przypadkowym wciśnięciem (nie ma maskownic). Przód jest matowy i odporny na zarysowania. W części dolnej prawej kolumny widać odbiornik podczerwieni z mała diodą informującą o statusie zasilania i połączenia Bluetooth.
Najciekawiej kolumienki wyglądają od strony bocznej. Tutaj naturalnie zaokrąglony kształt przecięty został dość szeroką szczeliną. Nie pełni ona tylko roli dekoracyjnej. Jak się okazuje w jej wnętrzu producent zamontował po dwie 3-calowe membrany pasywne (u góry i na dole).
Jaka jest zasada ich działania? Nie mają one własnego, aktywnego zasilania lecz poruszane są ciśnieniem powietrza wygenerowanym wewnątrz obudowy przez przedni przetwornik basowy. Może się to wydawać nieco dziwne i mało skuteczne, ale praktyka pokazuje, że pasywne membrany przy średnich i wyższych głośnościach potrafią reprodukować znaczną porcję basu. Gdy słuchamy muzyki cicho efekt ten jest znikomy.
Lewa strona prawej kolumny wyposażona jest w mały panel dotykowy składający się z trzech przycisków – zasilanie, zwiększanie głośności oraz zmniejszanie głośności.
Tył prawej kolumny daje dostęp do gniazda zasilania, wejścia sygnału analogowego mini jack 3,5 mm oraz wyjścia sygnału do lewej kolumny. W kolumnie lewej jest tylko wejście na kabel sygnałowy biegnący z prawej kolumny. Ma on 3 metry długości.
Oba głośniki spoczywają na dużych, solidnych, gumowych podkładkach (polepszają przyczepność do podłoża i redukują niepożądane drgania). Na dole znajdują się też dwa gwinty do montażu w dedykowanych stojakach (przykryte silikonowymi zaślepkami).
Podstawki przeznaczone dla głośników Edifier Luna Eclipse oznaczone są symbolem SS01C. Do sprzedaży trafią na końcu tego roku w cenie ok. 299 zł. Dysponują one własnym, dyskretnie ukrytym okablowaniem. Prawa podstawka zasila zestaw, a do drugiej przekazuje sygnał dodatkowym przewodem.
Pilot zdalnego sterowania jest bardzo mały, smukły, podłużny i lekki, ale używa się go całkiem wygodnie. Wykonano go z plastiku powleczonego srebrnym, półmatowym lakierem. Ma funkcje identyczne jak panel dotykowy na prawej kolumnie – zasilanie / głośniej / ciszej. Zasilanie stanowi jedna, płaska bateria CR2025.
Jakość wykonania Edifierów oceniam bardzo pozytywnie. Kolumny są zwarte i solidne. Jedyną rzeczą jaka budzi moje zastrzeżenia jest błyszcząca powierzchnia obudowy, która przyciąga kurz.
Platforma testowa, materiały dźwiękowe
W czasie testu dźwięk odtwarzany był z:
- Samsung Galaxy Alpha (wyjście słuchawkowe oraz Bluetooth)
- Nokia Lumia 1520 (wyjście słuchawkowe oraz Bluetooth)
- Asus Xonar D2X (PC, analogowe wyjście mini jack 3,5 mm)
- MSI GT60-0NC (laptop, wyjście słuchawkowe)
- Apple iPod Classic 160 GB + wzmacniacz słuchawkowy FiiO E5
Na Androidzie 4.4 posługiwałem się odtwarzaczem Poweramp (bez włączonej korekcji dźwięku). Na PC i laptopie działał Windows 8.1 z programem foobar2000 1.3.3 (bez dodatkowych efektów) oraz AIMP 3.6 beta 3. W iPodzie Classic 160 GB korektor był zupełnie płaski. Wzmacniacz słuchawkowy FiiO E5 podłączony był do złącza cyfrowego w iPodzie (dokujące) oraz miał wyłączone podbicie basu.
Lista odtwarzanych utworów:
- Subwave & Enei – Rainbows
- Subwave – Senses
- Subwave – Tonal
- Tom Tykwer, Johnny Klimek, Reinhold Heil - Cloud Atlas Opening Title
- Faith No More – Evidence
- Faith No More – Falling To Pieces
- JENI - Stay (RHI-MIX)
- Recoil - Allelujah (2010 Digital Remaster)
- Peter Gabriel – A Different Drum
- Hurts - Silver Lining
- Hurts – Blood, Tears & Gold
- Rammstein – Du Riechst So Gut
- Sirah – Up & Down
- Alina Ratkowska - Bach: Goldberg Var. ns, BWV 988 - Var. 1
- Steve Strauss – Mr. Bones
- IllSkillz – Supa Heavy Tune!
- Jamiroquai – Deeper Underground
- Jamiroquai – Too Young To Die
- Pendulum feat. Liam Howlett – Immunize
- Pendulum – Self vs Self
- The Doors – Break On Through (To The Other Side)
- The Doors – Riders On The Storm
- Juno Reactor – God Is God (Rock of Sion Mix)
- Juno Reactor – Conga Fury (Animatrix Edit)
- Michael Jackson – The Way You Make Me Feel
- Commix – Life We Live
- Commix - Justified
- Led Zeppelin – Stairway To Heaven
- dBridge – Creatures Of Habit
Muzyka pochodziła z nośników SACD, CD oraz plików skompresowanych bezstratnie (FLAC, ALAC) lub zupełnie nieskompresowanych (WAVE). Pamiętać trzeba jednak o tym, że sygnał transmitowany przez Bluetooth jest kompresowany stratnie.
Jakość dźwięku
Małe Luny zadziwiły mnie skutecznością z jaką nagłaśniały pomieszczenie o wielkości 5,5 x 4,5 m. Przede wszystkim czuć dużą różnicę w charakterystyce brzmienia gdy głośniki stoją blisko słuchacza oraz w chwili gdy są oddalone o 3-4 metry i rozstawione na 2,5 metra od siebie.
W tym drugim przypadku do mojego ucha docierał dźwięk bardzo przestrzenny, gładki i zaskakująco wyrównany. Siedząc na kanapie na drugim końcu pokoju miałem wrażenie, że słucham muzyki na znacznie większych kolumnach.
Oczywiście skłamałbym, gdybym napisał, że basy generowane przez Luny są mocne i schodzą bardzo nisko. W przypadku tak małych przetworników byłoby to bardzo trudne. Ważne jest jednak to, że niskie częstotliwości są obecne w odtwarzanej muzyce. Co prawda bardzo łagodne, ale sprężyste i wyraźnie słyszalne.
Edifiery moim zdaniem oferują zaskakująco dobrą jakość jak na swoje niewielkie rozmiary, ale w niektórych gatunkach (np. drum & bass) brakowało mi przyjemnych wibracji przy najniższych częstotliwościach. Brak subwoofera daje się we znaki, ale zestaw ten powstał właśnie po to by zajmować minimum miejsca, a dawać maksimum przyjemnosci ze słuchania.
Jeśli ktoś lubi słuchać takiej muzyki jaką tworzy np. Jamiroquai, to głośniki Edifier Luna Eclipse spiszą się po prostu świetnie. Tutaj nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Wręcz przeciwnie. Środek pasma i górne częstotliwości mogłyby rywalizować ze znacznie większymi zestawami. Poziom głośności był wysoki (jak na warunki domowe). Zdarzało się niekiedy, że przy wyższych głośnościach soprany kłuły nieco w uszy. Były po prostu zbyt dominujące i ostre.
Luny grają głośniej w czasie połączenia przewodowego (mini jack 3,5 mm), ale jest to zachowanie typowe dla większości podobnych głośników. Najważniejsze jest to, że jakość na Bluetooth jest naprawdę dobra. Połączenie jest stabilne, nie słychać trzasków, wyraźnych szumów, ani innych niepokojących dźwięków. Z głośnikami łączyłem nie tylko smartfony, ale również smartwatcha takiego jak Samsung Gear S. Odtwarzanie muzyki z zegarka to całkiem ciekawe doznanie, tym bardziej, że jakość przez BT była równie dobra jak w przypadku Galaxy Alpha lub Nokii Lumii 1520.
Podsumowując...
Głośniki Edifier Luna Eclipse grają równie dobrze jak wyglądają. Są niewielkie i stylowe, a mimo to potrafią nagłośnić całkiem spore pomieszczenie. Dzięki wykorzystaniu łączności Bluetooth oraz łączności przewodowej można podłączyć je do większości typowych odtwarzaczy. Świetnie współpracują ze smartfonami, tabletami, zwykłymi komputerami lub niektórymi odtwarzaczami DVD/Blu-ray. Nawet muzyka odtwarzana ze smartwatcha brzmiała czysto i wystarczająco głośno. Luny z pewnością stanowiły będą ozdobę biurka lub pokoju dziennego zwłaszcza z dedykowanymi podstawkami. Cena? Cóż, nie jest niska. Za opisywane głośniki zapłacimy ok. 750-790 zł. Pamiętajmy jednak, że w cenie mamy styl, jakość i uniwersalność.