Wstęp, specyfikacja
Lokalne trzęsienie ziemi... tak mniej więcej wygląda sytuacja gdy podkręci się głośniki Edifier S760D w pomieszczeniu o niewielkiej kubaturze. Być może w tym miejscu powinniśmy umieścić zgrabny wstęp omawiający pokrótce najważniejsze dokonania firmy Edifier, ale nie zrobimy tego, gdyż to co się liczy w przypadku każdego sprzętu grającego to subiektywne doznania dźwiękowe i emocje z nimi związane, a tych naprawdę nie brakuje.
Wspomniany zestaw mieliśmy okazję testować w pomieszczeniu o wielkości ok. 6x6 metrów i wysokości ok. 3m. Nie można go zaliczyć do wielkich, ale z całą pewnością mieści się powyżej średniej jak na polskie warunki. W takim pokoju odpowiednio rozlokowany zestaw S760D gwarantował potężnego kopa zarówno w czasie słuchania muzyki, jak i oglądania filmów oraz grania.
Już na samym początku warto wyraźnie zaznaczyć jedną rzecz - Edifier S760D nie ma wybitnie kompaktowych rozmiarów. Jego subwoofer waży prawie 20 kilogramów i może być traktowany jako „niewielki” mebel w domu. Jednak w chwili gdy usłyszymy go w akcji będziemy skłonni wybaczyć mu tę drobną niedogodność. Niskotonowiec naprawdę potrafi sprawić, że pospadają obrazy ze ścian. Łączna moc zestawu generowana przez wzmacniacz klasy D to 540 W, przy czym sam subwoofer składający się z jednej membrany aktywnej i dwóch pasywnych zużywa aż 240 W. Pozostałe kolumny satelitarne mają po 60 W i składają się z głośnika średniotonowego oraz tzw. tweetera. Kopułka tego ostatniego wykonana jest z jedwabiu.
Całość układa się w zestaw 5.1 potrafiący dekodować sygnał Dolby Digital, Dolby Pro Logic II oraz DTS Digital Surround. Na tylnej ściance wielkiego subwoofera znajdziemy sporo przydatnych wejść sygnałowych, ale te z których my najczęściej korzystaliśmy to wejścia optyczne. Przy ich użyciu można było uzyskać naprawdę imponującą jakość dźwięku przestrzennego, a często też wyższe poziomy głośności niż za pośrednictwem wejść analogowych.
Jeśli chodzi o jakość wykonania, to mamy tutaj do czynienia z reprezentantem klasy wyższej. Obudowy kolumn wykonane są z drewna. Głośniki satelitarne mają też wzmocnioną powierzchnię odporną na zadrapania i inne uszkodzenia. Musimy przyznać, że całość robi znacznie lepsze wrażenie np. od popularnych głośników Logitech Z906. Edifier postawił na bardziej wyszukane materiały i solidniejszą konstrukcję, a przy tym zapewnił dobrą precyzję spasowania poszczególnych elementów.
Podstawowa specyfikacja
| Edifier S760D | Logitech Z906 | |
| Konfiguracja zestawu | 5.1 | 5.1 |
| Moc całkowita zestawu (RMS) | 540 W | 500 W |
| Moc subwoofera | 240 W | 165 W |
| Moc głośników satelitarnych | 60 W | 67 W |
| Rozmiar membrany subwoofera | 260 mm | ok. 202 mm |
| Rozmiar membrany gł. średniotonowego | 92 mm | ok. 75 mm |
| Rozmiar membrany gł. wysokotonowego | 25 mm | BRAK |
| Pasmo przenoszenia subwoofera | 35 – 110 Hz | od 35 Hz |
| Pasmo przenoszenia satelit | 160 Hz – 20000 Hz | do 20000 Hz |
| Dekodowanie | Dolby Digital DTS Dolby Pro Logic II | Dolby Digital DTS PCM |
| Złącza sygnałowe | 3x optyczne koaksjalne analogowe 5.1 (6x RCA) 2x analogowe stereo wyjścia dla głośników satelitarnych | 2x optyczne koaksjalne RCA stereo analogowe 5.1 (3 x 3,5 mm) analogowe stereo (3,5 mm) wyjścia dla głośników satelitarnych |
| Wyjście słuchawkowe | TAK | TAK |
| Pilot bezprzewodowy | TAK (duży) | TAK (mały) |
| Przewodowy panel sterowania | TAK | TAK |
| Waga subwoofera | 19 kg | 8,5 kg |
| Łączna waga gł. satelitarnych | 11,5 kg | 4,2 kg |
| Wymiary subwoofera (Sz/Wy/Gł) | 367 x 397 x 489 mm | 280 x 292 x 318 mm |
| Wymiary gł. satelitarnych (Sz/Wy/Gł) | 116 x 203 x 160 mm 316 x 117 x 157 mm (centralny) | 99 x 164 x 93 mm |
| Możliwość montażu ściennego | TAK | TAK |
| Cena | ok. 1999 zł | ok. 1050 zł |
Na kolejnej stronie znajdziesz opis ergonomii i jakości wykonania zestawu.
Budowa i ergonomia
Subwoofer
Głośnik niskotonowy to prawdziwy kolos. Wśród zestawów głośnikowych przeznaczonych do użytku domowego nieczęsto spotykaliśmy większe obudowy. Jej całkowita głębokość to niespełna pół metra. Szerokość i wysokość jest nieco skromniejsza - odpowiednio ok. 37 i 40 cm.
W jego wnętrzu pracuje 10-calowy przetwornik aktywny umieszczony w części przedniej, którego wspomagają dwie ok. 9-calowe membrany bierne umieszczone po bokach. Zasada ich działania jest prosta - ciśnienie powietrza wygenerowane przez membranę aktywną jest na tyle duże, że w zupełności wystarcza do poruszenia obu membran pasywnych. Dzięki temu wszystkie trzy pracują jednocześnie generując jeszcze potężniejszy dźwięk.
Mamy tutaj do czynienia ze wzmacniaczem klasy D z modulacją szerokości impulsów (PWM). Sprawność klasy D jest bardzo wysoka - może sięgać nawet 90%. Niektóre konstrukcje tego typu obywają się bez radiatorów, w tym przypadku producent zastosował jednak niewielki element chłodzący na tylnej ściance. Wzmacniacze klasy D zazwyczaj cechuje się sporym poziomem zakłóceń i zniekształceń, ale sprawdzają się idealnie właśnie w aktywnych subwooferach.
Z tyłu drewnianej obudowy znajdziemy 3 wejścia optyczne, jedno koaksjalne, 6 gniazd dla wtyczek RCA (5.1), 2 analogowe wejścia stereo, wyjścia dla głośników satelitarnych, gniazdo kontrolera przewodowego, gniazdo zasilania wraz z przełącznikiem oraz wspomniany już niewielki radiator.
Na spodzie obudowy znajdziemy jedynie cztery nóżki z gumowymi podkładkami redukującymi wibracje.
Głośniki satelitarne
Kolumny satelitarne również do wybitnie małych nie należą. Ponownie w tym przypadku obudowy wykonane zostały z drewna, z tą jednak różnicą, że tutaj powierzchnia jest zdecydowanie bardziej odporna na zarysowania (twardsza i nakrapiana).
W części przedniej kolumny zamontowane zostały dwa głośniki: 92-milimetrowy średniotonowy i 25-milimetrowy wysokotonowy. Kopułka tego ostatniego wykonana jest z impregnowanego jedwabiu.
Maskownice są plastikowe i zdecydowanie robią najgorsze wrażenie jakościowe ze wszystkich elementów zestawu. Tutaj producent mógłby się nieco bardziej postarać. Montowane są na czterech metalowych kołkach na przednim panelu kolumny i (na szczęście) zawieszone na bardzo miękkich gumkach, dzięki czemu nie powodują żadnych słyszalnych wibracji.
W części tylnej kolumny znajdziemy zatrzaski dla kabli sygnałowych oraz otwórz do montażu ściennego.
Kable sygnałowe
Przewody do przednich głośników mają ok 2,5 metra długości, natomiast tylne aż 8 metrów.
Przewodowy panel sterowania
Zestaw głośnikowy Edifier S760D kontrolowany może być za pośrednictwem dwóch, niezależnych pilotów - jednego przewodowego, a drugiego na podczerwień. Ten pierwszy bardziej przypomina panel sterowania - ma własny wyświetlacz, duże pokrętło wielofunkcyjne, dwa klawisze (włączania i wyboru źródła sygnału) oraz wyjście słuchawkowe. Producent dołożył też podstawkę, dzięki której panel możemy zgrabnie ustawić na biurku lub szafce.
Funkcje na wyświetlaczu przełączamy wciskając pokrętło, a wartości zmieniamy obracając je w lewo lub w prawo. Oprócz głośności dopasujemy też poziom basu oraz oddzielnie moc działania subwoofera. Podbijemy też tony wysokie, skorygujemy głośność każdego głośnika satelitarnego oddzielnie oraz ustalimy opóźnienie kanału centralnego oraz tylnego. Dopasować możemy też intensywność świecenia samego ekranu.
Panel przewodowy pełni też funkcję odbiornika IR dla pilota bezprzewodowego, więc lepiej jest trzymać go na widocznym miejscu.
Pilot bezprzewodowy
Klasyczny pilot (IR) dołączony do zestawu jest dość duży, ale bardzo poręczny (obły spód sprawia, że leży wygodnie w dłoni). Na jego powierzchni znajdziemy 26 klawiszy ze wszystkimi opcjami ustawień jakie oferuje zestaw głośnikowy. Bez problemu wyregulujemy głośność, wybierzemy źródło sygnału oraz uruchomimy obsługę dźwięku przestrzennego.
Zestaw pakowany jest w dwa kartony. Znajdziemy w nich również światłowód, kable z wtyczkami RCA oraz RCA-mini jack 3,5 mm, przewód zasilający, baterie AAA do pilota i komplet instrukcji. Montaż całości jest bardzo prosty
Jakość dźwięku, podsumowanie
Zestaw Edifier S760D testowaliśmy w połączeniu z kilkoma różnymi urządzeniami - odtwarzaczem Blu-ray (wyjście optyczne), laptopem MSI GT60-0NC (wyjście optyczne), iPodem Classic (wzmacniacz słuchawkowy FiiO E5, wyjście mini jack 3,5 mm) oraz kilkoma smartfonami różnych producentów (wyjście słuchawkowe).
Jakość dźwięku oraz głośność były silnie uzależnione od źródła sygnału. Podłączając głośniki bezpośrednio do smartfona nawet przy maksymalnym poziomie głośności liczyć mogliśmy najwyżej na przeciętną moc dźwięku. Był on też przytłumiony i dość „płaski”. Sytuacja poprawiła się znacznie w chwili podłączenia głośników do iPoda Classic ze wzmacniaczem słuchawkowym podpiętym do wyjścia cyfrowego (złącza dokującego). Muzyka nabrała kolorów, wzrosła moc basu, a poziom głośności zwiększył się przynajmniej dwukrotnie.
Najlepsze rezultaty otrzymaliśmy po dostarczeniu sygnału przez wejście optyczne. Filmy z odtwarzacza Blu-ray brzmiały lepiej niż na niejednym zestawie kina domowego w podobnej cenie. W pomieszczeniu o stosunkowo niewielkiej kubaturze moc dźwięku naprawdę imponuje. W naszym przypadku subwoofer znajdował się w jednym z narożników, natomiast głośniki satelitarne rozmieszczone były w odległości ok. 2 metrów od stanowiska odsłuchowego.
Sygnał kodowany w Dolby Digital, Dolby Pro Logic II lub DTS Digital Surround był w ciągu sekundy rozpoznawany przez głośniki. Tryb wielokanałowy można aktywować lub wyłączyć z poziomu pilota zdalnego sterowania.
W przypadku gdy do Edifiera dostarczany jest sygnał stereo grają tylko przednie głośniki oraz subwoofer. Wystarczy to do uzyskania całkiem przyjemnego nagłośnienia, ale jest możliwość sztucznej konwersji sygnału stereo do postaci wielokanałowej. My tej opcji nie polecamy, gdyż dźwięk staje się wtedy „plastikowy”, traci głębię i dynamikę, a na to wszystko nakładają się jeszcze słyszalne zniekształcenia.
Innymi słowy jeśli dostarczamy do głośników dźwięk stereo odtwarzajmy go w postaci naturalnej (przednie satelity + sub). Poziom głośności będzie wysoki, a jakość znacznie lepsza niż w sztucznym surround'zie.
Najciekawsze jest to, że poza sytuacją w której bas oraz subwoofer ustawione są na maksimum nie mieliśmy do czynienia z żadnymi poważnymi zniekształceniami dźwięku przy wysokich głośnościach. Głośniki brzmią świetnie nawet gdy grają bardzo cicho, ale bez problemu dają sobie radę również z głośnością ustawioną na maksimum. W naszym przypadku przy muzyce elektronicznej basy ustawialiśmy na ok. 50% skali, a subwoofer na ok. 70-80%. W takim przypadku głośniki grały przyjemnie od ok. 20, do 90% skali głośności. Po przesiadce na muzykę klasyczną obniżaliśmy moc subwoofera, ale za to podkręcaliśmy soprany (ok. 70-90%). Wszystko oczywiście zależy od preferencji słuchacza.
Ogólna ocena charakterystyki dźwięku:
- Tony niskie: 8/10
- Tony średnie: 7/10
- Tony wysokie: 8/10
- Moc: 10/10
- Głośność: 8/10
- Dekodowanie dźwięku przestrzennego: 9/10
Podsumowując...
Edifier S760D to jeden z najlepszych zestawów głośnikowych w układzie 5.1 jakie jesteśmy w stanie kupić za mniej niż 2000 zł. Oczywiście nikogo nie dziwią głosy typu „a ja kupiłem Logitechy Z906 za połowę tej ceny i jestem bardzo zadowolony”. Nie zamierzamy tutaj absolutnie dowodzić, że nie można być bardzo zadowolonym nawet z głośników za 200 zł.
Mieliśmy jednak okazję porównać bezpośrednio dźwięk Edifiera z wyżej wymienionym Logitechem i musimy przyznać, że ten pierwszy zestaw bije go na głowę jakością i charakterystyką dźwięku. Basy są cieplejsze, bardziej miękkie i przy okazji mocniejsze, ale największa różnica słyszalna była w działaniu głośników satelitarnych. Nie chodzi tutaj o poziom głośności, bo ten w obu przypadkach był zadowalający. Po prostu w Edifierze lepiej reprodukowały one dźwięk w szerokim zakresie głośności. Ciężki, solidny zestaw S760D nie wpadał w niepożądane wibracje nawet wtedy, gdy subwoofer sprawiał że kubek z kawą przesuwał się po blacie biurka.
Edifier spisał się znakomicie w czasie odtwarzania dźwięku przestrzennego z gier. Musimy przyznać, że wystrzały i wybuchy w Battlefieldzie 4 ukazały się nam w zupełnie nowym świetle po podłączeniu zestawu do peceta i ustawieniu głośności na maksimum. Równie efektownie brzmiały filmy z dźwiękiem przestrzennym.
Nie możemy z czystym sumieniem polecić tych głośników mieszkańcom bloków i domów wielorodzinnych, bo po prostu żal by nam było sąsiadów. Tutaj mamy do dyspozycji naprawdę pokaźną moc, z którą trzeba się liczyć. ;) Dobra, dobra... żarty na bok. Prawda jest taka, że jeśli kogoś stać, to zakupu tych głośników nie będzie żałował.