Żegnamy BIOS
Początki BIOS, czyli Basic Input/Output System pamiętają już jedynie najstarsi informatycy, bo datuje się je na lata 70. ubiegłego wieku. BIOS jest podstawowym systemem wejścia/wyjścia, który uruchamia się wraz ze startem komputera. Jego główne zadanie to właśnie obsługa urządzeń wejścia/wyjścia.
BIOS przez wiele lat ewoluował, jednak wciąż był bardzo ograniczony swoją archaiczną architekturą. Staruszkowi podziękowano uprzejmie i sięgnięto po bardziej nowoczesne rozwiązanie.
Interfejs pomiędzy firmware a systemem operacyjnym można spotkać pod nazwami EFI, UEFI, czy EFI BIOS. Producenci płyt głównych wprowadzają też inne, własne nazwy (np. w przypadku firmy MSI EFI nosi nazwę Click BIOS).
Różnice pomiędzy nowym EFI a starym BIOS-em widać na pierwszy rzut oka. Atrakcyjny wygląd rozwiązania zastępującego BIOS nie jest jednak jego największą zaletą. Jak wyglądają podstawowe różnice pomiedzy BIOS a EFI?
Różnice: BIOS vs EFI
EFI jest bardziej przyszłościowy, chociaż na razie wiele osób może wzruszyć ramionami i zapytać, po co mu obsługa tak gigantycznych partycji. Modułowa budowa EFI pozwala na jego łatwą rozbudowę, na co jednak przyjdzie jeszcze poczekać. Jeśli interesuje cię bardziej szczegółowy opis możliwości UEFI, powinieneś zajrzeć do specyfikacji (najnowsza nosi numer 2.3.1 i pochodzi z 6 kwietnia bieżącego roku).
| BIOS | UEFI/EFI | |
| tryb pracy | 16-bit | 32/64-bit |
| pamięć operycyjna | 1MB | maks. dostępna |
| Interfejs | tekstowy | graficzny* |
| obsługa myszką | nie | tak |
| obsługa dysków | MBR | GPT |
| wielkość partycji | do 2,2 TB | 10 miliardów TB** |
| ilość partycji | do 4 | do 128 |
| dostęp do sieci | nie | tak |
| DRM | nie | tak |
| tryb pracy | rzeczywisty | chroniony |
| modułowa budowa | nie | tak |
* część producentów korzysta z zalet EFI, ale wciąż używa interfejsu przypominającego klasyczny BIOS
** 9,4 x 10²¹ bajtów (64-bit)
Niektórzy producenci wciąż nie oferują "pełnego" EFI w swoich płytach głównych. Dla przykładu, Gigabyte ma rozwiązanie o nazwie Hybrid EFI, które łączy interfejs klasycznego BIOS z bezproblemową obsługą dużych dysków. W tabelce zaznaczyliśmy na czerwono jedną z funkcji EFI. Jakie są, a raczej mogą być konsekwencje integracji DRM wraz z EFI? Piszemy o tym szerzej na jednej z kolejnych stron.
Ciekawostki: BIOS Beep Codes
BIOS Beep Codes to sygnały dźwiękowe emitowane przez "brzęczyk" na płycie głównej (bądź w obudowie), za pomocą których BIOS komunikuje sprawność komputera, bądź ewentualne problemy ze sprzętem. Zwykle jeden krótki sygnał tuż po uruchomieniu komputera daje znać, że wszystko jest OK, jednak sygnały różnią się w zależności od producenta BIOS-u. Przykładowo w BIOS-ie Award jeden długi sygnał i dwa krótkie sygnalizują błąd karty graficznej, a w BIOS-ie AMI pięć krótkich sygnałów oznacza błąd procesora. Pełną listę sygnałów można znaleźć na stronie BIOS Central.
Interfejs graficzny i funkcje
Oprócz oczywistych korzyści z zastosowania EFI (szybszy start komputera, większy dostęp do zasobów sprzętowych, bezproblemowa obsługa dużych dysków i wygodniejszy interfejs), na razie nie znajdziemy żadnych opcji, które nie byłyby dostępne już w BIOS.
Pierwszym, co rzuca się w oczy po uruchomieniu EFI jest oczywiście wygląd. Panuje całkowita dowolność i każdy z producentów może wykorzystać interfejs jaki sobie tylko zaprojektuje. Poniżej przedstawiamy EFI w wykonaniu firmy Asus.
W EFI na płycie Asus Maximus IV Extreme możemy wybierać pomiędzy trybem prostym (EZ Mode), a zaawansowanym (Advanced Mode). Ten pierwszy w zasadzie daje jedynie dostęp do podstawowych informacji na temat procesora, pamięci oraz odczytów z czujników na płycie głównej.
Mamy też dostęp do ustawień wydajnościowych (Quiet, Normal, Extreme) oraz priorytetu bootowalnych urządzeń. Kolejność dysków, z których ma uruchamiać się komputer ustawiamy po prostu przenosząc ikonę symbolizującą dane urządzenie za pomocą doskonale znanej techniki przeciągnij i upuść (drag'n'drop).
Tryb zaawansowany oddaje do dyspozycji wszystko, co można spotkać w zaawansowanych wersjach BIOS. Łatwo możemy sprawdzić co w kompie piszczy (jak widać na powyższym zrzucie ekranowym - w znacznie ładniejszym wydaniu) oraz szczegółowo konfigurować dowolne podzespoły komputera.
BIOS odstraszał mniej zaawansowanych użytkowników ciągiem często tajemniczych poleceń, surowym trybem tekstowym i stopniem skomplikowania. Dalej niektóre funkcje są skomplikowane i to pozostało, ale teraz cały system prezentuje się bardziej przejrzyście.
EFI w wykonaniu Asusa jest dobrym przykładem połączenia nowej funkcjonalności oraz braku rezygnacji z dawnych przyzwyczajeń. Większość opcji znajdziemy w tych samych menu co poprzednio, ale znacznie bardziej czytelny interfejs oraz możliwość wykorzystania myszki bardzo ułatwia obsługę i orientację w gąszczu funkcji.
Z EFi obcowaliśmy praktycznie od premiery Sandy Bridge, czyli od początku roku. Na żadnej z testowanych przez nas płyt nie sprawił żadnych problemów. Zawsze było szybko, pewnie, sprawnie, chociaż nie zawsze tak przejrzyście jak w przypadku EFI opisywanej płyty Asusa.
Wszystkie dodatkowe narzędzia jak choćby EZ Flash (aplikacja do flashowania BIOS-u płyty głównej) również pojawiły się w nowej i wygodniejszej w użyciu wersji. Chociaż trudno mówić o jakimś potężnym skoku jakościowym, to możliwość wykorzystania myszki i bezproblemowa obsługa wszystkich podłączonych do komputera nośników znacznie ułatwia sprawę. Nie stwierdzono jeszcze możliwości wyszukiwania najnowszej wersji firmware i pobierania jej z internetu z poziomu EFI, ale należy przypuszczać, że wcześniej czy później taka opcja się pojawi.
Każdy kto miał wcześniej do czynienia z BIOS-em bez trudu odnajdzie się także w EFI. Oczywiście wiele zależy od danego producenta. Pomijając wygląd, BIOS zastosowany w płytach różnych firm potrafił się bardzo różnić. Podsumowując: całkowicie nowych i rewolucyjnych funkcjonalności na razie brak. Doświadczeni użytkownicy docenią to, czego nie widać (nowoczesna obsługa hardware'u), a mniej doświadczonych ucieszy graficzny i bardziej przyjazny interfejs.
Do pełni szczęścia w EFI na płycie Asus Maximus IV Extreme brakuje jeszcze (nawet w najnowszej wersji 1204) obsługi polskiego języka - konkurencja w postaci MSI wprowadziła już taką funkcjonalność do swojego Click BIOS EFI.
EFI = DRM BIOS?
DRM (Digital Rights Management) to system kontroli, który ma zapobiegać wykorzystaniu cyfrowych danych (np. aplikacji) niezgodnie z rolą wydawcy. DRM doskonale jest znany choćby graczom - głównie z utrudniania wykorzystania legalnie zakupionego oprogramowania. Nikt nie ukrywał, że jednym z powodów powstania EFI była chęć lepszej ochrony własności intelektualnej, stąd też możliwość wykorzystania owego nieszczęsnego DRM.
Opinie, że EFI to po prostu oprogramowanie DRM spyware nie należą do rzadkości. Oczywiście najczęściej takie głosy podnoszą się ze strony środowisk open-source. Mówi się, że mechanizmy DRM wbudowane w EFI potencjalnie mogą nie tylko ograniczyć wolność wyboru użytkownika co do oprogramowania (DRM w EFI nie ogranicza się do treści multimedialnych), ale nawet ułatwić przejęcie kontroli nad komputerem z zewnątrz. Czyżby czekało nas wyłączanie na odległość komputera w którym zaobserwowano niepożądane działania?
Teoretycznie EFI mógłby przykładowo ograniczyć możliwości wykorzystania systemu operacyjnego do jedynie słusznego, czy też przesyłać bez wiedzy użytkownika informacje o jego aktywności. Teoretycznie - miejmy nadzieję, że nikt tego na razie nie czyni.
EFI może wykorzystywać DRM - tego nikt nie ukrywa. W praktyce przeciętny kupujący nie będzie jednak miał pojęcia, że kupuje sprzęt, w którym "gratisowo" zainstalowano system Digital Rights Managment.
źródło: blaugh.com
To, że DRM jest rozwiązaniem złym, jest wiadome od dawna. Z drugiej strony nie należy demonizować EFI i potencjalnych możliwości tego interfejsu, a raczej niewłaściwego ich wykorzystania. Jak na razie czarne prognozy nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości.
Producenci płyt głównych zagadnięci o tą kwestię wzruszają ramionami i twierdzą, że interesuje ich jedynie ułatwianie życia użytkownikom ich sprzętu. Na razie EFI to po prostu ładniejszy i bardziej nowoczesny BIOS.
Podsumowanie
UEFI - co nam się podoba :
- szybszy start komputera
- szeroki dostęp do zasobów sprzętowych
- bezproblemowa obsługa dużych dysków
- wygodny interfejs graficzny
UEFI - co nam się nie podoba:
- DRM
- potencjalna utrata kontroli nad działaniem komputera
- producenci płyt głównych nie wykorzystują możliwości tego systemu
Obecnie wszystkie płyty z podstawką 1155 (Sandy Bridge) wyposażone są w EFI, bądź też w jego namiastkę (częściowa funkcjonalność, ale brak interfejsu graficznego). Jak należy przypuszczać zostaną w niego wyposażone także płyty z podstawką AM3+ oraz z LGA 2011. Nikt nas nie będzie się pytał, czy mamy ochotę na zamianę BIOS na EFI, albo czy też chcemy płytę główną z DRM, czy też bez. Zmiany są w toku i prawdopodobnie wkrótce wszystkie nowe konstrukcje będą wyposażone w UEFI.
Przyszłościowe wykorzystanie EFI wg MSI
Producenci płyt głównych sprawiają wrażenie, że dopiero zaczynają odkrywać możliwości, które kryją się w EFI. Owszem, mamy już 64-bitowy system obsługi, co przynosi wiele korzyści i ładny graficzny interfejs obsługiwany myszą, ale wydaje się, że na tym ich inicjatywa się kończy. Nowoczesna architektura daje EFI przewagę nad starym rozwiązaniem, ale jak na razie w EFI znajdziemy dokładnie te same funkcje, co w BIOS. W przypadku Asusa nawet umiejscowienie opcji jest niemal identyczne.
W nowych konstrukcjach z EFI pozostało też kilka starszych rozwiązań, jak choćby test sprzętu POST. Nie da się ukryć, że po pierwszym wybuchu entuzjazmu na widok pierwszej płyty głównej z EFI poczuliśmy się rozczarowani. EFI daje naprawdę potężne możliwości, ale jak na razie nikt nie zdecydował się głębiej po nie sięgnąć.
Wraz z EFI nie przyszły żadne wielkie rewolucje, a raczej modernizacje, które zresztą powinny mieć miejsce już spory czas temu. Można prognozować, że EFI przejmie funkcje takich mini-systemów operacyjnych jak Asus Express Gate (dostęp do przeglądarki WWW, poczty, czy Skype przed załadowanie systemu). Pod EFI można pisać sterowniki i oprogramowanie, więc zewnętrzne rozwiązania nie będą już potrzebne.
Liczymy, że rozwój EFI pójdzie we właściwym kierunku, to znaczy udostępniania nowych funkcjonalności, a nie utrudniania życia użytkownikom i pozbawiania ich kontroli nad własnym komputerem.