A ty masz już antywirusa w telewizorze?
Zagrożenie czai się za każdy rogiem. Nawet telewizor Smart TV jest podłączony do sieci, a to czyni go narażonym na cyberprzestępcze ataki. Firma ESET postanowiła zatroszczyć się o użytkowników i specjalnie dla nich przygotowała program antywirusowy.
Dziś telewizor nie służy już tylko do oglądania telewizji, ale też korzystania z różnorakich aplikacji i przeglądania stron internetowych. I choć cyberprzestępcy nie przeprowadzają na razie masowych ataków na te urządzenia, ESET twierdzi, że lepiej dmuchać na zimne. Dla takich zapobiegawczych użytkowników przygotował nawet specjalnego antywirusa.
ESET Smart TV Security – telewizor chroniony przed cyberprzestępcami
ESET Smart TV Security – tak nazywa aplikacja (dostępna wyłącznie w sklepie Google Play), która służy do ochrony „inteligentnego” telewizora z systemem Android TV i jego użytkowników. W wersji darmowej program oferuje aktywne zabezpieczenie przed rozmaitymi szkodnikami (od trojanów po ransomware), bieżące aktualizacje i skanowanie nośników USB.
Czyli jest też jakaś wersja płatna? Tak – za kilka złotych miesięcznie abonenci otrzymają dodatkowo dostęp do ochrony antyphishingowej (w przeglądarce internetowej) oraz możliwość ustalenia harmonogramu skanowania.
Po co mi antywirus w telewizorze?
„Dzięki nowym funkcjom użytkownicy mogą nie tylko oglądać swoje ulubione programy, teraz także w opcji VOD, ale również przeglądać strony internetowe i korzystać z rozmaitych aplikacji. Podłączenie telewizorów do sieci naraziło je niestety również na cyberzagrożenia. Co prawda liczba takich ataków na razie jest niewielka, jednak cyberprzestępcy zauważyli już potencjał smart TV i z pewnością spróbują wykorzystać go do swoich celów.
Zdaniem ekspertów z ESET, takie telewizory mogą zostać zainfekowane złośliwym oprogramowaniem czy to wykradającym dane logowania z przeglądarek, czy też całkowicie blokującym dostęp do telewizora, żądając za jego odblokowanie okupu. Cyberprzestępcy mogą również dołączać takie telewizory do sieci maszyn zombie i przeprowadzać za ich pomocą ataki typu DDoS” – tak tłumaczy pojawienie się aplikacji jej producent.
Ciekawych czasów dożyliśmy, nie ma co!
Źródło: DAGMA, ESET