Około 5 miliardów dolarów – tyle konkretnie zapłacić będzie musiał Facebook za aferę z Cambridge Analytica – jeden z najgłośniejszych skandali ubiegłego roku. Kwota ta stanowi mniej więcej 9 proc. przychodów amerykańskiego giganta w roku 2018, zdecydowanie więc mowa jest o dotkliwej karze.
Dość zresztą powiedzieć, że jest to najwyższa grzywna w historii nałożona na spółkę technologiczną przez Federalną Komisję Handlu. Wcześniejsza „duża kara” została nałożona w 2012 roku na firmę Google – musiała ona zapłacić 22,5 miliona dolarów za niewłaściwe praktyki związane z ochroną prywatności swoich użytkowników.
Nie wszyscy jednak uważają, że jest to kara wystarczająco wysoka, to znaczy adekwatna do winy. – „Ta grzywna to ułamek rocznych przychodów Facebooka i nie sprawi, że na poważnie zastanowi się on nad odpowiedzialnością za ochronę danych użytkowników” – powiedział republikański kongresmen David Cicilline w rozmowie z Wall Street Journal.
Za co jednak tak naprawdę ma zostać ukarany Facebook? Przede wszystkim za brak jakiejkolwiek reakcji i niezrobienie niczego, aby przeszkodzić firmie Cambridge Analytica w gromadzeniu danych na temat użytkowników serwisu pomimo znajomości problemu. Grzywnę musi jeszcze zatwierdzić Departament Sprawiedliwości.
A jeszcze w lipcu w katalogu usługi Netflix zadebiutuje film Hakowanie świata, którego twórcy zapraszają nas za kulisy tego skandalu:
Źródło: CNBC, Wall Street Journal