Dlaczego warto usunąć konto na Facebooku? 10 powodów
Facebook oraz inne media społecznościowe mają zdecydowanie więcej wad niż zalet. Przedstawiamy 10 powodów dlaczego warto usunąć Facebooka.
#deletefacebook
Niecałe 13 lat minęło odkąd na Facebooku pojawił się pierwszy post. Biorąc pod uwagę, że jego właściciel - Mark Zuckerberg (który notabene w tamtym czasie go ukradł) stał się 5. najbogatszym człowiekiem na świecie i jedną z najbardziej wpływowych osób w historii, trzeba przyznać, że Facebook osiągnął ogromny sukces. To prawdziwy "american dream" - historia od pucybuta do milionera, przepraszam - miliardera.
Zakładając konto na Facebooku w 2010 byłem zachwycony. W porównaniu do popularnego wtedy serwisu społecznościowego nasza-klasa.pl był to krok milowy! Kiedy na "nk" mieliśmy ograniczenie miesięczne ilości uploadowanych zdjęć do 1 megabajta, Facebook pozwalał wrzucać je bez ograniczeń. I tablica! Tablica była świetna! Dzięki niej Facebook nie był nudny i mogłem na nim spędzać całe dnie oglądając co raz nowsze zdjęcia znajomych.
W ostatnich latach "Facebook nie jest cool". Wciąż wyciekają informacje, że Facebook sprzedaje dane użytkowników, pozwala z nich korzystać innym firmom, manipuluje naszymi decyzjami politycznymi czy testuje algorytmy zmieniające nasze samopoczucie. Oprócz tego liczba reklam jest przytłaczająca. Przedstawiam 10 powodów dla których warto zrezygnować z korzystania z Facebooka.
1. Facebook sprzeda wszystkie informacje o Tobie
Na początku grudnia 2018 brytyjscy parlamentarzyści ujawnili informacje, że Facebook od 2012 roku wchodzi w partnerstwo z serwisami jak Airbnb, Netflix, Lyft czy Hot or Not, na mocy którego otrzymują oni dostęp do danych użytkowników w zamian za wielkie pieniądze. W ponad 250 stronach korespondencji między Facebookiem oraz wyżej wymienionymi portalami ujawniono również, że Mark Zuckerberg zastanawiał się co w sytuacji, kiedy udostępniane dane wyciekną.
W maju 2018 roku było głośno o sposobie wygrania wyborów przez Donalda Trumpa. Facebook sprzedał dane ponad 50 milionów użytkowników firmie Cambridge Analytica. Ta na ich podstawie firma stworzyła profile psychologiczne wyborców i serwowała im reklamy dopasowane do ich charakterów i preferencji, tak aby Trump w ich oczach wydawał się idealnym kandydatem.
Niedawno ujawniono również, że twórcy aplikacji na Facebooka mają dostęp nie tylko do danych użytkowników aplikacji, ale i do danych ich znajomych, jeżeli tylko zapłacą odpowiednią sumę pieniędzy.
To tylko trzy ostatnie afery, o których dowiedziała się opinia publiczna. Trzeba zastanowić się ile jest takich, o których nie wiemy, bo nie wyciekły. Warto dodać, że podczas przesłuchania w Kongresie USA właściciel Facebooka zarzekał się, że nie sprzedaje żadnych danych.
2. Facebook podsłuchuje
Zauważyliście, że przyjeżdżając do innego miasta nagle na tablicy wyświetlają się reklamy miejscowych knajp lub atrakcji? To dlatego, że Facebook wykorzystuje informacje gdzie jesteśmy i z chęcią udostępnia ją reklamodawcom. Nawet jeżeli uważacie to za nieszkodliwe, to wiedzcie, że powstała wtyczka do Chrome’a - Marauder’s Map, dzięki której można zobaczyć gdzie aktualnie są Wasi znajomi z dokładnością nawet do 1 metra - oczywiście bez ich zgody i wiedzy. Oprócz tego Facebook wykorzystuje takie informacje takie jak zainteresowania, wiek, wyznanie, orientacja seksualna, wykształcenie, zawód, branża w której pracujecie, odwiedzane strony (poczytajcie o Facebook Pixel), ulubione jedzenie, ulubione filmy i wiele więcej, aby wyświetlić Wam odpowiednie reklamy.
Oczywistym jest, że Wasze wiadomości i rozmowy na Messengerze są wykorzystywane do tworzenia profili zainteresowań i sprzedawania ich reklamodawcom. Oczywistym jest również, że są one śledzone - wiadomo to choćby dlatego, że Facebook analizuje Wasze wiadomości w celu sprawdzenia czy nie jesteście przestępcami, bądź terrorystami i w razie stwierdzenia, że możecie być potencjalnie niebezpieczni przekaże całą korespondencję odpowiednim służbom. Poważniejszy problem mają użytkownicy Androida. Aplikacja Facebook pozwala sobie podsłuchiwać Wasze rozmowy nie tylko na Messengerze, ale również telefoniczne. Tak samo ma się sytuacja z wiadomościami SMS na Andku.
3. Facebook doskonale wie jak wyglądasz
Wrzucaliście ostatnio zdjęcie na Facebooka? Coś Was wtedy zaskoczyło? Może po wysłaniu zdjęcia Facebook sam oznaczył na zdjęciu Was i znajomych? Ale jak to się stało? Niedawno Facebook rozpoczął korzystanie z algorytmu rozpoznawania twarzy. Mark Zuckerberg chwali się, że działa on z 98% skutecznością. Teoretycznie nic w tym złego, ale kto wie w jaki sposób można go wykorzystać lub już się go wykorzystuje.
4. Facebook ogłupia i uzależnia
Ile razy zdarzyło się Wam przesuwać tablicę w dół bez celu? Wciąż jednak niczego na niej nie znajdujecie. Siedzicie, scrollujecie i marnujecie swój czas. Wstajecie - odpalacie Facebooka, nudzicie się w pracy lub szkole - Facebook, jedziecie autobusem - Facebook, siedzicie ze znajomymi - Facebook, kładziecie się spać - tylko jeszcze sprawdzicie Facebooka. Tak, to już jest uzależnienie. Wiele osób marnuje na przesuwaniu w dół mnóstwo czasu. Czas poświęcony na oglądanie, lajkowanie, udostępnianie i komentowanie można wykorzystać na znacznie lepsze sposoby. Zdziwicie się ile czasu zyskacie usuwając Facebooka. W 2013 przeprowadzono kampanię "Wyloguj się do życia". Wciąż jest aktualna.
5. Facebook kontroluje nastrój
Wydaje się to jakiś totalnym scince-fiction, ale… to prawda. W 2014 roku ujawniono, że Facebook manipuluje naszymi zachowaniami. - Ale niby jak to robi? - zapytacie. W bardzo prosty sposób - wyświetlając na tablicy treści o konkretnym zabawieniu. Wypadek w mieście w którym mieszkasz, przestępstwa w okolicy, chore dziecko - kilka konkretnych informacji i nagle jesteście... smutni. Pamiętajcie, że to algorytmy decydują o tym co widzicie na swojej tablicy. W podobny sposób pobudzano w użytkownikach Facebooka "chęć do zakupów" i programowano inne zachowania.
6. Facebook nie jest taki fajny jak kiedyś
Wpadasz na fejsa i widzisz co nowego u znajomych - fotki, statusy, związki. Pamiętacie to jeszcze? Pewnie pamiętacie i również za tym tęsknicie. Powiedzmy to głośno - Facebook już nie jest fajny. Korzystanie z niego to bardziej przyzwyczajenie niż przyjemność. Dziś Facebook to reklama (czasem AdBlock blokuje ich nawet ponad setkę!), post dużej marki np. Coca Cola, reklama, post z jakiegoś fan page, reklama, mem, reklama, post z innego fan page, post innej dużej marki np. Zalando, reklama. Tak to naprawdę wygląda. Przeanalizujcie swoją tablicę. Dokopanie się do zdjęcia, które wstawili znajomi wiąże się z mnóstwem czasu poświęconemu na scrollowanie.
7. Facebook powoduje depresje i zaburzenie psychiczne
Przeprowadzono wiele badań dotyczących wpływu mediów społecznościowych na nasze życie. Niestety żadne nie dały pozytywnych rezultaltów. Naukowy z University of Pittsburgh zbadali 1787 osób w wieku od 17 do 32 lat. Badani korzystali z social mediów średnio jedną godzinę dziennie logując się przy tym około 30 razy w tygodniu. Rezultalt? U aż 25% zauważono objawy depresji. Naukowcy z Sovereign Health Group zauważyli, że korzystanie z social mediów powoduje niepokój, większą ilość negatywnych emocji, trudności z zasypianiem i zmniejsza poczucie własnej wartości.
Największę zabużenia psychiczne powoduje jednak nie Facebook, a Instagram. Jest to spodowodowane faktem, że świat jaki oglądamy na Instagramowych zdjęciach jest niezwykle utopijny - pokazywane tam są najpiekniejsze urywki życia, wyretuszowane opalone ciała, najdroższe hotele i pyszne jedzenie - to wszystko powoduje, że nasze życie wydaje się nudne i szare. Co za tym wszystkim idzie Instagram jest ojcem wielu załamań nerwowych, braku akceptacji i depresji.
8. Instagram to też własność Facebooka
Łapy Facebooka sięgają niezwykle daleko i nie tylko ze względu na deale i umowy z rządem. Wcześniej wspomniany Instagram jest własnością Facebooka. W 2012 roku został kupiony przez Marka Zuckerberga za kwotę miliarda dolarów. Wszystko co na nim umieszczamy również trafia na serwery Facebooka, a nasze dane są wykorzystywane w dokładnie ten sam sposób co w przypadku Facebooka.
To jednak nie wszystkie portale społecznościowe w rękach Marka Zuckerberga. Facebook jest również właścicielem popularnego komunikatora WhatsApp. Ten został zakupiony przez Facebooka w 2014 roku za 16 miliardów dolarów. WhatsApp, podobnie jak Facebook, Messenger oraz Instagram również zbiera i sprzedaje dane użytkowników. Mając trzy tak wielkie aplikacje (FB, IG i WA) Facebook wie o nas bardzo dużo.
9. Facebook cenzuruje
Ban za zdjęcie rowera i post „Pedał mi się zepsuł w rowerze.”? Serio? Tak. Algorytm stwierdził, że post ma na celu obrazę osób innej orientacji seksualnej i zablokował jego autora. Blokowanych jest również mnóstwo innych treści godzących w politykę poprawności politycznej.
Od 2018 bana można również dostać za słowa (po zgłoszeniu do moderacji): głupi, brzydki, niedorozwinięty, upośledzony, puszczalski. Ponadto niedawno ujawniono, że moderatorów Facebooka poucza się, że wiele treści nacechowanych erotycznie ma na portalu pozostać, a nawet być promowane, bo… przyciągają uwagę użytkowników.
28. listopada 2018 polskie Ministerstwo Cyfryzacji dogadało się z Facebookiem. Użytkownicy będą mogli złożyć wniosek do polskiego urzędu o sprawdzenie czy ich konto zostało zablokowane słusznie. Jeżeli ten urząd stwierdzi, że ban był niesłuszny, to Facebook odbanuje użytkownika. Że co?! Że na to idą moje podatki?! Czy aby napewno zmierzamy w dobrą stronę, jeżeli powstaje państwowy urząd zajmujący się banami na prywatnym portalu?!
Jeżeli już jesteśmy przy cenzurze to warto wspomnieć, że nie jesteście w stanie wysłać znajomemu na Messengerze linku do PornHuba. Nie mówimy o nielegalnych treściach, spamowaniu wszystkim linkiem czy wstawieniu na tablicę, lecz o wysłaniu w prywatnej wiadomości linku do filmu na PornHubie. Spróbujcie. Nie ma takiej możliwości. Podobnie jest z wieloma innymi stronami. Cenzura pełną gębą.
10. Facebook zamyka nas w bańce
Co jest celem Facebooka? Abyśmy obejrzeli jak najwięcej reklam i postów sponsorowanych (wtedy Zuck zarobi więcej pieniędzy). Jak doprowadzić do obejrzenia największej ilości reklam? Oczywiście chodzi o to, abyśmy spędzali na Facebook możliwie najwięcej czasu. W tym celu Facebook tworzy hermetyczne bańki, w których nas zamyka. Na tablicy wyświetlane są posty zgodne z naszymi poglądami politycznymi i religijnymi, treści które lajkowaliśmy wcześniej. Nasz opinie odbijają się do nas echem ze zdwojoną siłą. W ten sposób nie docierają do nas prawdziwe zdania ludzi o innych poglądach.
Drodzy Czytelnicy! Uważam, że zaszło to zdecydowanie za daleko. Stąd też popularność akcji #deletefacebook. Wielu ludzi dołączyło do akcji i usunęło konto na Facebooku m.in. Elon Musk (twórca PayPala, Tesli i SpaceX) czy Brian Acton (założyciel WhatsAppa).
Mark Zuckerberg to zły człowiek, który nawet nie próbuje ukrywać, że liczą się dla niego tylko własne pieniądze bez względu na konsekwencje. W ramach dygresji dodam tylko, że bardzo przeraża mnie widok dzieci w szkolnym korytarzu, siedzących obok siebie na przerwie i piszczących ze sobą na Facebooku zamiast normalnie rozmawiać.
Zachęcam, aby poważnie rozważyć opcję usunięcia Facebooka. Dla wielu osób może to być trudna decyzja, ale uważam, że wtedy tak naprawdę uda nam się wrócić do żywych. Kto ma się z nami skontaktować, ten z pewnością ma numer telefonu lub wie gdzie mieszkamy.
Żródła: alphr.com, independent.co.uk, cnn.com, gov.pl, wp.pl, salon.com, cnet.com, nypost.com, gizmodo.com, entrepreneur.com, lifehack.org, businessinsider.com, eonline.com, wyborcza.pl