Gracze oczekujący debiutu Fallout 4 mogą spać spokojnie. Opóźnienie premiery w tym przypadku spowodować mógłby chyba jedynie kataklizm.
Obecnie niejako standardem są szybkie zapowiedzi gier, nad którymi przez kolejne miesiące twórcy pracują. W przypadku Fallout 4 było zupełnie inaczej, co przyznał ostatnio Pete Hines. Szef studia Bethesda ujawnił, że tytuł ten w momencie zapowiedzi był już niemal ukończony, a od pewnego czasu nie są dodawane jakiekolwiek nowe funkcje.
„Gra jest już praktycznie ukończona. W zasadzie to była niemal ukończona jeszcze zanim ją ogłoszono. W maju, czerwcu i lipcu nie dodawaliśmy już nowych funkcji, a jedynie staraliśmy się niektóre elementy naprawić.”
Co ciekawe, mimo pewnego zapasu czasu producent nie zdecydował się na przygotowanie narzędzi moderskich. Na takowe w momencie premiery nie ma co liczyć, a być może trzeba będzie poczekać na ich nadejście do przyszłego roku.
Przypominamy, iż premiera Fallout 4 odbędzie się 10 listopada. Gra pojawi się na PC oraz konsolach PlayStation 4 i Xbox One.
Źródło: gamespot, ign