Farming Simulator 19 – gracze na traktory!

Za oknem zima, ale na wirtualnym polu zawsze jest ta pora, którą akurat potrzebujemy. Czas ruszyć kombajny, rozrzutniki i przyczepy, zakasać rękawy i przygotować się do gospodarskiej roboty. Farming Simulator 19 zaprasza, szykując licencjonowane pojazdy i jeszcze więcej swobody.

Image

Farming Simulator 19 - czy warto?

W świecie gier są takie tytuły, które mimo specyficznej tematyki, zadowolą każdego. W „kuchenne” Overcooked na PlayStation 4 bawiłem się ze znajomymi, którzy nie potrafią ugotować nawet jajka. W serię UFC od EA Sports wciągnąłem się sam, nie będąc nawet fanem sportów walki. Z drugiej jednak strony, istnieją też produkcje na tyle „hermetyczne”, że docenią je tylko znawcy tematyki. Ciężko do nich zachęcić kogokolwiek, kto żywo nie interesuje się konkretnym zagadnieniem.

Gdzie w ten podział wpisują się symulatory rolnika, takie jak doceniana przez wielu graczy seria Farming Simulator? No cóż, ja grom tego typu zawsze chętnie oddaję parę wieczorów, by czegoś mnie nauczyły, dały się odprężyć i momentami nawet wciągnęły. A przyznam, że krwi farmera we mnie niewiele, a jedyna przygoda na polu jaką pamiętam z prawdziwego życia, to zakopanie się autem w podmokłej, spulchnionej glebie na jednym z okolicznych gospodarstw.

Tu jest twoja działka, a tu są twoje maszyny

Dla mnie, mieszczucha, podstawą w tego typu grach jest dobrze skonstruowany samouczek. Do tej pory, chyba najbardziej do gustu przypadło mi szkolenie zawarte w tytule Polska Farma 2017. Dzięki tej swoistej interaktywnej encyklopedii, wchłonąłem podstawową wiedzę o sianiu, nawożeniu czy tworzeniu sianokiszonki.

Farming Simulator 19 jest zaś skierowany do tych, którzy co nieco już o roli wiedzą. Kilka udostępnionych lekcji ma raczej na celu oswojenie graczy ze sterowaniem, ewentualnie wyjaśnienie jak prawa natury odzwierciedlone są w mechanice gry.

Dzięki temu wiem, że po trzech kolejnych zbiorach pola należy wyspać wapnem, a rzodkiew oleista przydaje się nie jako dodatek na kanapki, a jako naturalny użyźniacz gleby. Teoretyczne podstawy jednak musiałem przynieść wraz z doświadczeniami z innych produkcji tego gatunku.

Farming Simulator 19 - opryskiwanie pola

Niestety, przejście od samouczka do głównej rozgrywki w Farming Simulator 19 pokazuje, że wiele elementów pominięto i trzeba się ich domyślić samemu. Przez to, miewałem problemy na przykład z załadunkiem towarów. 

Musiałem też rozeznać się jak działa interfejs i przyjmowanie zleceń. Bo choć jest to dość intuicyjne, to jednak mam porównanie z Pure Farming 2018, gdzie gra prowadziła mnie za rękę na tyle długo, że potem poruszałem się sam naprawdę swobodnie. Tu takiej pomocy zwyczajnie brakuje.

Farming Simulator 19 - farma

Wolności, jak rzepaku – po horyzont!

Gry rolnicze mają, jak dla mnie, jeden poważny mankament. Rzadko opowiadają konkretną historię i skutecznie angażują w kolejne misje. Stanowią raczej – nomen omen – narzędzie, czy też szkielet, do którego z części na część twórcy dodają nowe elementy i usprawnienia. Siłą rzeczy, bez chociaż chwilowej pasji i pomysłowości, długo się na tej wirtualnej farmie miejsca nie zagrzeje.

Pewnie dlatego Farming Simulator 19 stara się zatrzymać graczy przed ekranem za pomocą systemu kontraktów i wyjątkowo dużej swobody. Prawdziwi śmiałkowie mogą wśród trzech trybów znaleźć taki, w którym zaczyna się przygodę dosłownie od zera, do tego z mocno ograniczoną gotówką. Jest to zdecydowanie spełnienie marzeń dla każdego, kto wieczorami przed snem wyobraża sobie farmę z marzeń – teraz może ją wirtualnie zwizualizować. 

Farming Simulator 19 - kontrakty
Farming Simulator 19 - jazda ciągnikiem

Dodatkowo, gracze znający się na rolniczym sprzęcie z pewnością docenią ogrom wykupionych licencji. Farming Simulator 19 dysponuje trzystoma maszynami od stu różnych producentów, z marką John Deere na czele. 

Przyznaję bez bicia, że mi znajomo zabrzmiało tylko kilka nazw, ale nie mogłem nie docenić zarówno rozmachu, jak i staranności wykonania poszczególnych modeli. Grafika z pewnością wyróżnia się na tle innych gier tego gatunku.  

To tyle z zabawy dla koneserów tematu. Co natomiast pozostaje dla zwykłego gracza, nieobytego z pługiem i ciągnikami? Na pewno chwila leniwego relaksu i powiew świeżości, oderwania od innych gatunków gier. Szybko jednak rozgrywka staje się schematyczna, a jeżdżenie po polu w tę i z powrotem, zmieniając tylko maszyny, powoli przestaje emocjonować.

Farming Simulator 19 - ponad 300 maszyn rolniczych

Nie ukrywam, że przez pierwszą godzinę, czy dwie, bawiło mnie nawet ustawienie tempomatu, oglądanie oranych właśnie pól i skakanie po stacjach radiowych w poszukiwaniu rozgłośni country – bo muzyka jest tu dobrana bardzo dobrze. 

Muszę tylko zaznaczyć, że osobiście mam ciągoty do takich prostych rozrywek – w GTA: Vice City długimi godzinami rozwoziłem losowych ludzi taksówką, słuchając w kółko klimatycznego Radio Espantoso. Wiesz o czym mówię i też cię to bawi? Więc jest duża szansa, że odnajdziesz się także za kierownicą niezbyt dynamicznych ciągników. 

Farming Simulator 19 - ścinanie drzew
Farming Simulator 19 - maszyny nie do końca rolnicze
Na farmie jest zawsze coś do zrobienia np. ścinanie drzew

Co ciekawe, monotonne prace można w bardzo prosty sposób pomijać i usprawniać. Wszystko dzięki temu, że po wciśnięciu zaledwie jednego przycisku da się zatrudniać pomocników do konkretnych zadań. Dzięki temu, zamiast nawożenia i siania kukurydzy, zająłem się przyjmowaniem zleceń, sprzedażą zbiorów i kupnem nasion, zwierząt i maszyn. To dało grze drugie, bardziej ekonomiczne życie. 

Niestety, sztuczna inteligencja pracowników czasami woła o pomstę do nieba. Prace zdarza im się wykonywać niedokładnie lub wręcz zablokować się na przeszkodzie, bo na środku pola została pozostawiona przyczepa. 

Raz zdarzyło mi się, że podczas próby przeładowywania ziarna z kombajnu na przyczepę, pomocnik wycofał wprost w bok mojego pojazdu, przewracając go i wymuszając konieczność… resetowania aktualnie rozgrywanej kampanii. 

Farming Simulator 19 - przewrócony traktor

Farming Simulator 19 – czy warto to kupić?

Przyznaję bez bicia – jestem rolniczym laikiem. Jeśli słyszę o jeżdżeniu traktorem, to w głowie mam przede wszystkim ciągnik sunący w tempie 25 km/h po drodze krajowej, z towarzyszeniem wyzwisk kierowców osobówek. Muszę jednak oddać grze Farming Simulator 19 to, że przykuła mnie do siebie na kilka wieczorów, podczas których zdobywałem kolejne maszyny, cieszyłem się z udanych transakcji i dążyłem do osobistego celu zakupu trzody chlewnej i konia, na którym w końcu można swobodnie jeździć.

Wiem jednak, że jest to produkcja skierowana raczej do miłośników gatunku lub chociaż tych, którzy znają nazwy poszczególnych maszyn rolniczych i ich marek. Oni z pewnością będą wiedzieli lepiej ode mnie jakich użyć narzędzi do poszczególnych prac i nie poczują się tak zagubieni. 

Na pewno docenią też otwartość świata i świetną – na tle konkurencji – oprawę audiowizualną. Ja natomiast po cichu zejdę z pola, jednak ze świadomością, że kiedy będę chciał spędzić leniwe popołudnie i przypomnieć sobie jak skutecznie użyźniać glebę, to ponownie, choć na moment, sięgnę po Farming Simulator 19. 

Farming Simulator 19 - orka

Ocena końcowa Farming Simulator 19:

  • bardzo duża ilość licencjonowanych maszyn
  • dobra, jak na ten gatunek, oprawa graficzna
  • ciekawy system ekonomiczny
  • opcja kupna zwierząt i budynków
  • całkowita swoboda i dowolność
  • podstawowe akcje są bardzo intuicyjne
     
  • słaba sztuczna inteligencja pomocników
  • kilka graficznych uproszczeń
  • samouczek nie tłumaczy wszystkiego
  • kampania dla pojedynczego gracza praktycznie bez fabuły
     
  • Grafika:
     dobry
  • Dźwięk:
     dobry
  • Grywalność:
     dostateczny plus

Ocena ogólna:

Nasza ocena Ocena:
4 / 5
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE