Fotel, który każe ci zostać w domu. Test LiberNovo Omni Pro

Są fotele, na których siedzisz. Po prostu. Są też takie, z których nie chce ci się wstawać. LiberNovo Omni Pro zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Ten fotel ergonomiczny sprawia, że czas spędzony w pracy mija jakoś szybciej, a podczas gry – można naprawdę odpocząć.

Fotel LiberNovo Omni ProFotel LiberNovo Omni Pro
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Norbert Garbarek
Norbert Garbarek

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Zacznę od rzeczy, która w przypadku dużych mebli potrafi zepsuć humor jeszcze przed pierwszym użyciem – składanie ich. Kurier puka do drzwi z dużym i ciężkim kartonem i oczami wyobraźni widzę już, jak próbuję dopasować śrubki do niekoniecznie czytelnej instrukcji. A po wszystkim i tak okazuje się, że coś po drodze poszło nie tak i proces trzeba powtarzać. I może piszę o tym trochę ze względu na to, że miałem wątpliwą przyjemność skręcać w ostatnim czasie trochę mebli.

Ale LiberNovo zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Tutaj złożenie fotela nie jest żadną męczarnią. Instrukcja jest napisana bardzo czytelnie – nie ma tutaj czarno-białych rysunków, tylko ładne, kolorowe rendery, na których dokładnie widać, co i gdzie ułożyć. Kolejne kroki nie pozostawiają pola do domysłów, a jeśli ktoś woli obejrzeć film z montażu – proszę bardzo – producent dostarcza film na YouTube, na którym krok po kroku widać, jak zmontować Omni Pro. Podobają mi się takie drobiazgi, bo dzięki temu proces montażu jest przyjemny, wolny od nerwów i po wszystkim siadasz na fotelu z myślą "o, ale wygodny" zamiast "nie mam już siły do tego fotela, trzeba go składać od nowa".

  • Fotel LiberNovo Omni Pro
  • Fotel LiberNovo Omni Pro
  • Fotel LiberNovo Omni Pro
  • Fotel LiberNovo Omni Pro
[1/4] Fotel LiberNovo Omni Pro Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Materiały bez oszczędzania

Po złożeniu widać, że to nie jest plastikowy "gamingowy tron" z dodatkiem LED-ów. Producent postawił na tkaninę Gabriel Atlantic z Danii – ale piszę o tym tylko dlatego, że przeczytałem to w specyfikacji. Pomijając te nazwy, które i tak nikomu nic nie mówią – materiał jest naprawdę bardzo przyjemny w dotyku i sprawia wrażenie solidnego.


DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe

Podobne odczucia mam zresztą co do całego fotela, nie tylko tkaniny. LiberNovo Omni Pro jest dobrze spasowany, a rama opiera się na wzmocnionej aluminiowej podstawie. Jasne, że jest tutaj trochę plastiku, ale nie jest to plastik sprawiający wrażenie taniego i kiczowatego. Po montażu wszystko trzyma się stabilnie, na próżno szukać tutaj jakichkolwiek trzeszczących elementów i źle spasowanych. Producent wykonał kawał solidnej roboty, aby uzasadnić nienajniższą cenę fotela.

LiberNovo Omni Pro
LiberNovo Omni Pro © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Podłokietniki, które zwracają na siebie uwagę

A robią to z dwóch powodów. Przede wszystkim – zwykle podłokietniki żyją własnym życiem: ty się odchylasz, a one zostają w miejscu jak zbędny dodatek. W LiberNovo Omni Pro jest inaczej. Kiedy odchylasz oparcie, podpórki na ramiona jadą razem z fotelem, więc ręce cały czas mają oparcie, a ty nie musisz szukać wygodnej pozycji od nowa. To jeden z tych detali, których nie dostrzegasz w specyfikacji, a po kilku dniach nie wyobrażasz sobie bez niego siedzenia.

  • LiberNovo Omni Pro
  • LiberNovo Omni Pro
[1/2] LiberNovo Omni Pro Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Druga rzecz związana z podłokietnikami to materiał, którym zostały obite. Nie ma tutaj miejsca na twardy plastik. Producent zastosował miękki materiał, który ugina się pod ciężarem ramion. To kolejny "drobiazg", który układa się w spójny obraz jakościowego fotela ergonomicznego. I każdy z tych drobiazgów docenisz już po pierwszych godzinach używania tego fotela.

A tych drobiazgów jest jeszcze więcej

Jeśli napiszę tutaj, że odkąd testuję fotel LiberNovo Omni Pro, mam w domu jedno urządzenie więcej do ładowania, to pewnie część z was może złapać się za głowę. I ja też byłem w szoku, bo przyznam, że nie zapoznawałem się dokładnie ze specyfikacją fotela zanim do mnie dotarł. Dopiero przy montażu okazało się, że przewód USB-C w fotelu i niewielki "powerbank" nie znalazły się tam od parady.

LiberNovo Omni Pro
LiberNovo Omni Pro © Licencjodawca

I rzeczywiście – producent postawił w Omni Pro na elektronikę. W siedzisku działa aktywna wentylacja z dwoma poziomami intensywności. Sprawdza się to szczególnie wtedy, gdy siedzisz kilka godzin z rzędu, a w pokoju robi się za ciepło. Dwa stopnie wystarczają: klikając raz przycisk przy podłokietniku włączasz łagodny nawiew. Drugie użycie przycisku to mocniejsza wentylacja – a więc jest wybór w zależności od potrzeb. Podoba mi się, że efekty pracy wentylacji czuć od razu. Nie trzeba czekać, aż wentylator "rozkręci się". Klikasz – i po kilku sekundach czujesz chłodne powietrze. Na plus również automatyczne wyłączanie i włączanie. Kiedy przy włączonej wentylacji wstanę z fotela, nawiew od razu się wyłącza – i włączy z powrotem, kiedy usiądę. Genialne rozwiązanie.

Sama bateria wykorzystywana do napędu tej wentylacji ma pojemność 3000 mAh i ma pozwolić na pracę wentylatora przez 36 godzin na niskim biegu i dziewięć godzin na wysokim.

LiberNovo Omni Pro
LiberNovo Omni Pro © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Drugi "bajer" i wspomniany wcześniej drobiazg to elektrycznie regulowany odcinek lędźwiowy z tyłu oparcia. Reguluje się go przyciskami, więc nie trzeba niczego kręcić ani szukać po omacku. Fotel ma też funkcję, którą ja odbieram jako masaż: ten sam element (wspierający odcinek lędźwiowy) porusza się do przodu i do tyłu, delikatnie "rozmasowując" plecy. Bardzo przyjemne rozwiązanie, kiedy okaże się, że z godzinnej sesji przed konsolą zrobiła się czterogodzinna.

Chętnie wspomnę też o jeszcze jednym drobiazgu – o kółkach. Wiem, że to element zwykle pomijany, bo przecież to tylko kółka. Ale zupełnie niesłusznie. Bo to przecież element, którego używasz codziennie. W LiberNovo Omni Pro kółka są bardzo miękkie – i to działa na korzyść tej konstrukcji, bo dzięki nim fotel płynnie porusza się po panelach i nie rysuje podłogi.

LiberNovo Omni Pro
LiberNovo Omni Pro © Licencjodawca

Jeszcze jedna rzecz

Jeśli myślisz, że to fotel tylko do pracy, to szybko wyprowadzę cię z błędu. Fotel odchyla się w zakresie od 105 do 160 stopni i ma pięć pozycji do regulowania dźwignią pod siedziskiem. Do tego dochodzi podnóżek (który nie jest częścią zestawu – trzeba go dokupić), który zmienia ten fotel w absolutnie fenomenalny zestaw do relaksowania się przed konsolą (lub PC, jeśli ktoś woli). Kładziesz się, wyciągasz nogi, bierzesz pada do ręki i grasz na konsoli jak w domowym kinie. Dawno nie miałem tak wygodnego miejsca do wielogodzinnych sesji. Kiedy w końcu wstajesz od gry, masz ochotę od razu wrócić na ten fotel.

LiberNovo Omni Pro
LiberNovo Omni Pro © Licencjodawca

Czy warto kupić fotel LiberNovo Omni Pro? Opinia

Nie będę na siłę szukał wad tam, gdzie trudno się ich doszukać. LiberNovo Omni Pro to po prostu genialny fotel. Łatwo się go składa, jest wykonany z bardzo dobrych materiałów, podłokietniki są absolutnie genialne dla kogoś, kto często zmienia pozycję na fotelu. Do tego dwustopniowa wentylacja, elektryczne sterowanie podparciem odcinka lędźwiowego i możliwość dokupienia bardzo wygodnego podnóżka.

Gdybym jednak miał wskazać słabe strony tego fotela – to nie sposób nie wspomnieć tutaj o cenie, którą producent określa na jakieś 1300 euro. Tak – euro, nie złotych, więc tę kwotę trzeba sobie przemnożyć i wychodzi całkiem pokaźna kwota. Czy jest ona uzasadniona? W pewnym stopniu tak – dostajemy przecież kawał dobrego fotela, który ma wszystkie atrybuty do zajmowania miejsca w segmencie premium. Ostateczna decyzja zakupowa zależy więc w dużej mierze od tego, czy wydanie ok. 5 tys. złotych za fotel to dla ciebie zwykły wydatek, czy jednak będzie się to wiązać z wyrzeczeniami.

Plusy
  • absolutnie wygodny fotel (miękkie oparcie i siedzisko)
  • bardzo łatwy montaż, czytelna instrukcja i film na YouTube
  • świetna jakośc materiałów i wykonania
  • podłokietniki poruszają się razem z oparciem
  • dwustopniowe chłodzenie siedziska
  • elektryczna regulacja wsparcia części lędźwiowej
  • funkcja przypominająca masaż
  • fotel jest bezprzewodowy - nie trzeba do niego ciągnąć żadnego kabla - energię pobiera z powerbanka (wyjmowalnego)
  • miękkie kółka, które nie rysują paneli
  • pięć pozycji odchylenia - od 105 do 160 stopni
Minusy
  • wysoka cena
  • podnóżek nie jest w zestawie - trzeba go dokupić
Super Produkt
Super Ergonomia

Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Poniecki PR. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE