FSP Fortron CMT 210 - czy to na pewno obudowa skrojona pod gracza?
Szukasz funkcjonalnej obudowy, w której z przodu zmieścisz nawet chłodnicę 360 mm? Jest szansa, że Fortron CMT 210 spełni te warunki nie nadwyrężając portfela.
FSP Fortron CMT 210 - obudowa dla gracza
FSP Group to istniejąca od 1993 roku tajwańska firma stosunkowo mało znana na polskim rynku. Pierwszy człon nazwy to skrót od Fortron Source Power. Większą popularnością cieszyła się dobre kilka lat temu, głównie ze względu na dość tanie, ale jednocześnie dobre zasilacze komputerowe.
Obecnie częściej jest dostawcą rozwiązań do produktów firm (oferowanych pod ich własną nazwą) Antec, OCZ, Silverstone, Thermaltake, czy Zalman. Jednakże zasilacze (nie tylko komputerowe) to nie jedyny asortyment FSP Group. Firma ta oferuje również obudowy i jedną z nich jest testowany poniżej model CMT210.
Podstawowe cechy FSP CMT210
- Dwa wejścia USB 3.0 na przednim panelu;
- Miejsce na 3 dyski SSD;
- LED na bokach obudowy;
- Miejsce na wydajną konfigurację sprzętową;
- Dużo miejsca na kable za tacką płyty głównej;
- Miejsce na chłodnicę 3 x 120 z przodu;
Dane techniczne:
| Model | CMT210 |
| Typ | ATX Mid Tower |
| Materiały | Stal (0.6 mm), tworzywa sztuczne |
| Kolor | Czarny |
| Wymiary (głębokość/szerokość/wys) - masa | 432 x 200 x 460 mm – 4,7 kg |
| Standard płyt głównych | mini-ITX, mATX, ATX |
| Miejsca na napędy/panele | brak |
| Miejsca na dyski 2,5 i 3,5 cala | 3 x 2,5 cala (montaż beznarzędziowy), 3 x 3,5 cala (Stelaż umieszczony poprzecznie) |
| Panel I/O | Złącza Audio, 2 x USB 3.0, 1 x USB 2.0 |
| Miejsca na karty rozszerzeń | 7 |
| Miejsca na wentylatory | Przód: 3 x 120 lub 2 x 140 mm Tył: 1x 120/140 mm |
| Fabrycznie zainstalowane wentylatory | Przód: 1 x 120 mm z niebieskim podświetleniem Tył: 1 x 120 mm z niebieskim podświetleniem |
| Maksymalna wielkosć radiatora chłodzenia cieczą | 360 mm |
| Maksymalna wysokość chłodzenia CPU | 160 mm |
| Maksymalna długość karty graficznej | 360 mm |
| Dodatkowe | Filtr przeciwkurzowy (z przodu oraz pod zasilaczem), panel boczny z plexiglasu, organizacja okablowania, podświetlane wentylatory |
CMT210 to obudowa o dość tradycyjnym wyglądzie. Panel boczny wykonany jest z pleksiglasu (teraz na topie znajduje się szkło hartowane), co zwiększa podatność na zarysowania. Na pierwszy rzut oka zaletą wydaje się możliwość montażu do360 mm radiatora chłodzenia cieczą.
Przy użyciu tradycyjnej konstrukcji chłodzenia powietrzem radiator może mieć do 160 mm (więc wystarczy do większości typowych produktów).
Ostatni atut to na pewno możliwość montażu karty graficznej o długości do 360 mm. Zmieści się zatem każda konstrukcja dostępna na rynku konsumenckim .
Cena to okolice 220 zł. Czy to wszystko wystarczy, by zdobyć rynek? Przekonamy na się na kolejnych stronach. Zapraszam wpierw do części "poglądowej".
Pokaż kotku co masz w środku, czyli prezentacja
FSP CM210 z zewnątrz
Obudowa zapakowana jest w brązowe pudełko, na którym znajdują się monochromatyczne zdjęcia produktu. Wymienione są na nim główne cechy oraz specyfikacja techniczna.
FSP Fortron CMT 210 na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się na tle konkurencji w zbliżonym budżecie. Stylizacja jest dość agresywna, ktoś mógłby powiedzieć, że tzw."gamingowa". Na dole znajduje się logo FSP, a po bokach 6 szczelin z różnymi opcjami kolorystycznymi.
Z przodu umieszczono plastikową siatkę, za którą znajduje się miejsce na trzy wentylatory 120 mm lub chłodnicę o rozmiarze do 360 mm. Filtr przeciwkurzowy jest trudny do wyjęcia, zwłaszcza gdy już podłączy się kable od przedniego panelu.
Jeżeli chodzi o chłodnicę - 360 mm odmiana nie może być grubsza niż 35 mm, podobnie jak wersja 280 mm, inaczej zablokuje ją klatka na dyski twarde. Dopiero odmiana 240 mm może mieć dowolną grubość.
Nad maskownicą znajduje się panel z 1 x USB 2.0, portami Audio, 2 x USB 3.0, oraz przyciskami do resetu i włączania jednostki centralnej (a pomiędzy nimi umieszczono diodę aktywności dysku twardego).
Lewy panel obudowy wyposażono w tzw. okno ze szkła akrylowego (niestety nie hartowanego), o średniej wielkości. Umieszczone jest ono w wybrzuszeniu boku CMT210. Obydwa panele montowane są za pomocą szybkośrubek (po 2 na stronę).
Z tyłu konstrukcji widać panel I/O oraz wentylator, który został umieszczony na samej górze, zaraz nad dostępnymi z zewnątrz 7 miejscami na karty rozszerzeń. Na samym dole znajduje się luka na zasilacz.
Prawy panel wykonany jest w sposób zbliżony do przeciwległego. Brakuje jedynie pleksiglasu (akurat z tej strony to bardzo dobrze). Wybrzuszenie na pewno powinno ułatwić ułożenie kabli za tacką płyty głównej.
Spód prezentuje się skromnie : 4 gumowane nóżki oraz wyjmowalny filtr przeciwkurzowy (jednakże prędzej wyłapie on włosy, czy sierść niż kurz). Niestety by go wysunać najlepiej położyć obudowę na bok/do góry nogami. Bliżej przodu widać 4 nity, które trzymają klatkę na dyski twarde, zatem nie można jej usunąć (co by się niewątpliwie mogło przydać).
Fortron CMT210 od wewnątrz
Wnętrze obudowy nie zostało podzielone na dwie komory, a taka konstrukcja występuje już nawet w tańszych produktach. Ułatwiłoby to instalację komponentów i poprawiło estetykę zestawu. Zasilacz montowany jest wentylatorem do dołu, a miejsce na niego wyposażono w gumowane podkładki. Zgodnie z trendami brak jest miejsca na 5.25" urządzenia, które są obecnie rzadko stosowane.
Przedni (podświetlany na niebiesko) wentylator schowany jest za klatką na dyski twarde. To na pewno wpływa na wydajność chłodzenia. Zamontowano go za pomocą śrubek, nie użyto żadnych elementów zmniejszających wibracje.
Tylny wentylator (również podświetlany) umieszczony jest na górze tylnej ścianki.
Domyślny układ wentylatorów jest zrównoważony (1 wentylator nawiewający i 1 wywiewający), jednakże istnieje możliwość dołożenia 2 wentylatorów z przodu i wtedy zaistnieje wariant "dodatniego ciśnienia", co w teorii ogranicza ilość kurzu w obudowie. Wykorzystane "śmigła" toFSP CF12S11. Cechują się zastosowaniem łożyska ślizgowego (o żywotności do 30.000 godzin), wtyczkami 3 pin (bez PWM) oraz maksymalnymi obrotami do 1000 rpm. Podawany przez producenta poziom hałasu to 20 dB(A), a maksymalny przepływ powietrza 39.4 CFM (stóp sześciennych na minutę).
Oświetlenie w jasnoniebieskim kolorze uzyskano dzięki zastosowaniu 4 LEDów.
Klatka na dyski jest przynitowana i nie można jej w łatwy sposób usunąć. Dyski 3.5" są mocowane za pomocą śrubek i nie posiadają żadnych elementów ograniczających wibracje. Dodatkowo na górze elementu umieścić można 2.5" pamięć masową.
Pozostałe 2 miejsca na mniejsze dyski są bardzo łatwe/szybkie do wykorzystania.
Góra obudowy niestety nie posiada żadnych otworów i nie umożliwia montażu ani wentylatorów, ani radiatorów chłodzeń cieczą. Dodatkowa uwaga odnośnie tylnej ścianki - 2 z 7 śledzi kart rozszerzeń są wyjmowalne, pozostałe 5 jednak jest wyłamywane (co jest archaizmem i nie powinno już występować we współczesnych konstrukcjach tego segmentu).
Z tyłu tacki na płytę główną zaletą jest duże wycięcie na tzw. backplate chłodzenia procesora, co umożliwia wymianę tego elementu, bez wyjmowania całej płyty głównej. Poza tym dostępnych jest 7 przepustów na kable, co ułatwia ich ułożenie. Szkoda jedynie, że nie są ogumowane, ale to nie jest standard w podobnych konstrukcjach. Kolejnym plusem są "kotwice" (w liczbie 12 sztuk), o które można zaczepić opaski samozaciskowe, przy układaniu kabli zasilających. Na koniec warto wspomnieć jeszcze o tym, że z tyłu tacki jest przynajmniej 2.5 cm miejsca, więc nie powinien wystąpić problem z zamknięciem prawego panelu obudowy, nawet przy dość rozbudowanej konfiguracji.
Podsumowując tę część recenzji, FSP Fortron CMT 210 mimo zastosowania tylko 0.6 mm blachy wydaje się dość solidny (brak trzasków), jednakże niska waga całości może nie wzbudzać zaufania. Rekompensuje to jednak na pewno ilość dostępnego dla komponentów miejsca, dla przypomnienia:
- 360 mm radiator z przodu;
- 160 mm wysokości chłodzenia procesora;
- 250 mm dla zasilacza;
- 360 mm dla karty graficznej.
Szkoda, że w standardzie są jedynie 2 wentylatory. Czy wpłynie to na wyniki, okaże się w "praniu".
Platforma testowa
- Temperatury - podczas testu OCCT oraz obciążenia grą Dirt Rally;
- Głośność - mierzona przy użyciu decybelomierza Voltcraft SL-100 (pomiar w odległości 30 cm od panela roboczego obudowy) podczas bezczynności, oraz obciążenia
Wykorzystane układy chłodzenia to AIO Corsair H115i z wentylatorami zmienionymi na Be Quiet Silent Wings 3, oraz tradycyjne powietrzne, czyli Thermalright True Spirit 120 Direct.
Wentylatory podłączone były do płyty głównej, z identycznym schematem (krzywą) sterowania ich pracą.
Jak to wygląda w praktyce, czyli pomiary
W obudowie FSP CMT210 została zainstalowana konfiguracja składająca się z procesora Intel Core i7-7700K (z chłodzeniem wodnym Corsair H115i oraz powietrznym - Thermalright True Spirit 120 Direct) o taktowaniu 5 GHz, płyty głównej Asus Maximus IX Code (na układzie Z270) i karty graficznej Aorus GeForce GTX 1080 Ti Waterforce Xtreme (z układem AIO).
Montaż przebiegał bez większych komplikacji, gdyż w obudowie jest całkiem dużo miejsca. Ułożenie okablowania również nie przysparzało problemów, dzięki dużej liczbie przepustów oraz "kotwic" z tyłu płyty głównej.
+
Także z tyłu, dzięki przetłoczeniu bocznego panela, nie trzeba mocno skupiać się na układaniu kabli.
Warto jednak zaznaczyć, że dołączona instrukcja jest dość lakoniczna i może to stanowić problem dla niektórych użytkowników. Fabryczna wentylacja składa się z 2 wentylatorów 120 mm. Z racji użytej karty graficznej (radiator 120 mm umieszczony z tyłu) wykorzystany został tylko jeden z nich.
Asus AI Suite wykrywa następujące parametry wentylatora:
Przy zastosowaniu chłodzenia typu AIO - nie użyłem żadnego fabrycznego "śmigła". Regulacja obrotów wykonywana jest przez płytę główną, wg wspólnej dla testów krzywej.
Temperatura w pomieszczeniu to 21 stopni Celsjusza.
Na pierwszy rzut test syntetyczny, czyli OCCT. Wynik poniżej:
Na deser coś, co dla części użytkowników jest istotne, czyli poziom hałasu. Tło pomiaru to 37 dBA.
Niestety po wynikach widać, że jeden wentylator nawiewowy to za mało. Sytuacji nie polepsza to, że jest dość niefortunnie umieszczony (za niewyjmowalną klatką na HDD). Same wentylatory z obudowy wydają odgłos terkotania nasilającego się wraz ze wzrostem obrotów.
Podsumowanie
Obudowa FSP Fortron CMT210 to całkiem przyzwoita propozycja. Jest agresywnie stylizowana, aczkolwiek (całe szczęście) bez przesady. Ciekawą opcją jest możliwość uzyskania różnych kolorów szczelin z przodu obudowy (czerwony/niebieski/srebrny/czarny), jednakże diody LED wentylatora świecą tylko w jednej barwie, czyli niebieskiej.
Pomimo tego, że CMT210 nie jest w środku konstrukcją modułową, zapewnia ona dużo miejsca na instalację podzespołów i nie sprawiała kłopotów przy instalacji. Fakt mozliwości instalowania do 360 mm radiatora jest zdecydowanie na plus. Szkoda, że klatka na dyski twarde nie jest demontowalna. Na pewno ogranicza to przepływ powietrza z przodu, dodatkowo jej usunięcie pozwoliłoby na zwiększenie przestrzeni dla chłodzenia cieczą.
Cieszy fakt zastosowania filtrów przeciw kurzowych, jednakże ten od zasilacza nie da się usunąć przy standardowej pozycji obudowy, a przedni zdejmuje się bardzo trudno (ponieważ przewody I/O przymocowane są do przedniego plastiku)
Ile FSP liczy sobie za tę obudowę? CMT 210 kosztuje około 220 zł, co na pierwszy rzut oka wydaje się być rozsądną propozycją. Trzeba wziąć pod uwagę to, że w tym budżecie (a nawet nieco taniej) można nabyć konstrukcje, które nie posiadają wyłamywanych "śledzi", czy posiadają dwukomorową konstrukcję, a nawet panel z hartowanym szkłem. Gdyby w zestawie były od razu cztery wentylatory wyglądałoby to nieco lepiej, a w tej sytuacji pozostaje jednak niedosyt.
FSP Fortron CMT210 - ocena końcowa:
- zadowalająca jakość wykonania (mimo, że blacha ma grubość 0.6 mm);
- podświetlane i dość ciche wentylatory;
- podświetlane szczeliny w przedniej części obudowy;
- dużo miejsca na chłodzenie procesora/karty graficzne;
- beznarzędziowy montaż dysków 2.5";
- wystarczający zestaw złączy na panelu I/O (łącznie 3 x USB);
- możliwość montażu do 4 wentylatorów;
- łatwy montaż komponentów;
- brak możliwości demontażu klatki na dyski 3.5" ;
- wyłamywane śledzie (mamy XXI wiek!);
- brak wentylacji u góry;
- mało szczegółówa instrukcja;
- stosunkowo wysoka cena jak na oferowane wyposażenie;
- problematyczne w konserwacji filtry przeciwkurzowe;
- szkło akrylowe, a nie hartowane;
- tylko 2 (na dodatek delikatnie terkoczące) wentylatory w zestawie;