Dlaczego GTX260, a nie R4870?
Wiele portali głosi wyższość rozwiązań ATI nad tymi od nVidii. Dlaczego więc zdecydowałem się na zakup GTX260? Z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest sentyment do architektury G92, która okazała się niezwykle udana, a jak wiadomo GTX 260 jest bliźniaczo podobny do starych GTS'ów. Najkrócej można powiedzieć, że GTX 260(280) to jeszcze więcej tego samego co wcześniej(G92), czyli 28 ROP-ów i 192 procesorów strumieniowych(tak, to te same co w G92). Drugim i chyba ważniejszym powodem jest ilość pamięci RAM. Wprawdzie istnieją Radeony 4850 z 1Gb pamięci, ale te posiadają słabe pamięci GDDR3 o szerokości 256bit, a czekanie na Radeona 4870 1GB nie wchodziło w grę, więc zdecydowałem się na 896Mb(448bit) Geforce'a.
Opis karty
Pierwsze wrażenie jakie odnosi się po otwarciu pudełka, to zdziwienie rozmiarami karty. Jest ona po prostu ogromna, ma 27cm długości i dwuslotowe, ciężkie chłodzenie(przypominają mi się 8800GTX). Testowana wersja pochodzi od Gainward'a, ale jak wiadomo wszystkie dotychczas wypuszczone GTX'y(na chłodzeniu powietrznym) to zwykłe referencyjne karty, więc najlepszym pomysłem jest zakup najtańszej/najlepiej wyposażonej. Drugie odczucie to obawa, że karta nie będzie pasować do płyty głównej(MSI p35 neo3-F) ponieważ producent(nvidia) pozwolił sobie na 'zapuszkowanie' całej karty(patrz zdjęcie), które może zaowocować kolizją z kondensatorem na płycie. Kolejnym szczegółem zwracającym uwagę jest brak jakiegokolwiek przydatnego wyposażenia. Karta przyjechała w wielkim, pustym pudle, w którym znajdziemy tylko przelotki DVI do D-SUB i DVI do HDMI oraz instrukcję i CD ze sterownikami. Brak najważniejszego elementu, czyli przejściówki z dwóch moleksów na jedną 6-cio pinową wtyczkę.
Uruchomienie
Pierwsze uruchomienie nie dało zdziwienia. Karta w 2D jest niesłyszalna nawet, gdy mamy wyciszony komputer. Bez obciążenia procesor grzeje się tak słabo, że wyłączenie wentylatora nie owocuje jakimś strasznym wzrostem temperatury(może to być zasługa przewiewnej obudowy, ale wątpię).
Pierwsze co należy zrobić to sprawdzić jak bardzo się grzeje urządzenie pod obciążeniem, bowiem może to stanowić problem w małych i ciepłych obudowach. Lepiej wiedzieć wcześniej niż później biegać po serwisach. Do wygrzewania karty bardzo dobry jest program FURMARK. Jest to taki orthos dla grafiki. Na standardowym taktowaniu(576/999) karta po kilku chwilach(ok 6min.) rozgrzała się do 87*C. Wtedy wentylator włączył 'turbo-mode' i schłodził kartę do 80*C, ale ryk turbiny był nie do zniesienia bez słuchawek. W tym miejscu nVidia poniosła klęskę. Po przesiadce z cichego Galaxy 8800GT taki dźwięk bardzo boli. W przypadku FURMARKA jest jak z Orthosem. Jeśli FURMARK rozgrzał kartę do 80*C to w grach będzie ona miała maksymalnie 70-75*C. Tak też się stało. Kilka godzin gry w Crysisa/NVN2/Obliviona/Gothic 3 nie rozgrzało karty powyżej 72*C. Temperatura powietrza w pomieszczeniu to ok. 31*C
Podkręcanie
Podkręcanie stanowi problem ze względu na wysokie temperatury i tam gdzie procesor jeszcze może chłodzenie już nie daje rady. Ze standardowych 576/999 udało się wycisnąć tylko 675/1100(wyniki przed i po OC zostały zaznaczone na wykresach). Jest to słaby wynik, jednak biorąc pod uwagę, że nie próbowałem zmieniać taktowania procesorów strumieniowych (przetaktowanie tych odbywa się automatycznie wraz z podnoszeniem częstotliwości rdzenia) można wnioskować, że nie jest to koniec. Różne źródła podają różne taktowania. Najczęściej spotykam się z taktowaniami 700~705MHz ( ale ~1500 dla shaderów). W moim przypadku 700MHz powodowało artefakty na ekranie, co każe mi przypuszczać, że właśnie shadery nie wytrzymały takiego taktowania, gdyż najczęstszym objawem 'przekręcenia' rdzenia jest po prostu zatrzymanie akcji na ekranie. Tzw. 'freez'.
Testy
Testy są zamieszczone na wykresach. W niektórych częściach wykresu pojawi się podkręcony(700/1100) GF8800GT.(nie na wszystkich, ponieważ nie mam już tej karty)
Zestaw testowy:
- System: Windows Xp SP3 english(vista SP1 64bit dla 3dmark vantage)
- Procesor: C2D E8200 @ 3200MHz
- Pamięć: Goodram DDR400 2GB
- Płyta główna: MSI P35 NEO3-F
- Zasilacz: OCZ StealthXStream 500W
- Sterowniki: 177.70(xp), 177.72(Vista)
Uwagę zwraca fakt niewielkiego wzrostu wyniku w 3dmarku 05/06 po podkręceniu. To tylko dowodzi jak bezsensowne jest testowanie w tego typu syntetykach. Wyniki z gier są średnią z 3 pomiarów. W przypadku Mass Effect i Gothic 3 nie byłem w stanie wyłączyć synchronizacji pionowej(tzn. W sterownikach i grze była wyłączona, ale limit 60fps pozostał) przez co framerate został ograniczony do 60, niemniej jednak najbardziej liczącym się wynikiem jest minimalny framerate, a ten wyraźnie widać.
Podsumowanie
Podsumowując karta może sprawić zawód. Po przesiadce z 8800GT oczekiwałem tzw. 'kopa'. Niestety, na standardowych taktowaniach karta jest tylko trochę wydajniejsza od podkręconego 8800GT, a przy tym ciągnie dużo prądu i bardzo się grzeje. Krótko mówiąc: jeśli masz GF8800GT/GTS 512/GTX to nie wymieniaj na GTX260. Mija się to z celem.
Cena testowanej karty: 790zł