Chcesz kopać kryptowaluty? Lepiej jeżeli przeprowadzisz się do Niemiec
Kopanie kryptowalut cieszy się sporym zainteresowaniem i pewnie jeszcze długo tak pozostanie. Dlaczego? Sprawa jest prosta – dlatego, że można na nim zarobić. Gdzie najwięcej? W Europie jest kilka takich krajów, ale na pewno nie jest to Polska.
Kopanie kryptowalut jest nieodłącznym elementem funkcjonowania systemu kryptowalut – (w uproszczeniu) górnicy pełnią rolę węzłów w sieci, którzy porządkują przekazywane informacje, za co dostają odpowiednie wynagrodzenie w postaci kryptowaluty (proporcjonalne do udostępnionej mocy obliczeniowej).
Jeżeli kurs jest wysoki, to można zarobić i na pewno znajdą się na to chętni. Entuzjaści budują tzw. koparki, które zajmują się kopaniem kryptowalut – ostatnio sporo się słyszy o koparkach z kartami graficznymi (głównie dlatego, że zaczyna ich brakować w sklepach), ale mogą być to również koparki oparte na wyspecjalizowanych układach ASIC.
Gdzie opłaca się kopać kryptowaluty? Nie w Polsce
Zainteresowanie kopaniem kryptowaluty w zależy od opłacalności interesu – różnicy między zyskiem a poniesionymi kosztami. Kosztem jest cena koparki i cena prądu. I to właśnie cena prądu w głównej mierze wpływa na opłacalność kopania. Jak to wygląda w naszym regionie? Posłużyliśmy się tutaj mapą Energy Live, która na bieżąco porównuje ceny prądu w Europie.
Okazuje się, że cena energii elektrycznej w Polsce jest jedną z najwyższych w Europie – jedna MWh to koszt około 67,75 euro (a niedługo ta stawka będzie jeszcze wyższa przez opłatę mocową). Dla porównania w Czechach i Słowacji jest to około 55 euro, w Niemczech około 50 euro, a w Belgii i Holandii nawet poniżej 50 euro.
Jaki z tego wniosek? Jeżeli chcecie zacząć kopać kryptowaluty i na tym zarabiać, najlepiej będzie przenieść się za granicę. Oczywiście jeszcze lepiej wypadają tutaj azjatyckie kraje typu Iran czy Chiny (chociaż ostatnio niektóre rejony zaczęły zakazywać kopania kryptowalut).
Źródło: Energy Live, foto: Cryptopolitan inf. własna
Zobacz więcej o kryptowalutach: