Genesis Radon 720 - test przestrzennych słuchawek dla graczy
Genesis Radon 720 to słuchawki dla graczy, którzy oczekują wygody i przestrzennego, pięknie rozchodzącego się dźwięku. Sprawdzamy, jak sprawują się na co dzień.
Wykonanie i codzienne użytkowanie
Słuchawki dla graczy niejedno mają imię, chciałoby się rzec. I jest w tym dużo prawdy, co pokazuje marka Genesis. Z jednej strony produkując tanie i dobrze zoptymalizowane słuchawki, a z drugiej strony aspirując do wyższej klasy rozgrywkowej i wypuszczając na rynek model słuchawek przestrzennych z wtyczką USB. Genesis Radon 720 to słuchawki obsługujące dźwięk w standardzie 7.1, które potrafią zawstydzić droższą konkurencję.
Genesis Radon 720 - dźwięk przestrzenny na każdą kieszeń
Testowane słuchawki marki Genesis mają jedną cechę, którą wyróżniają się na tle większości konkurencji. Jest nią system dźwięku przestrzennego w standardzie 7.1. Na papierze wygląda to rewelacyjnie i… podobnie jest w rzeczywistości, ale o tym za chwilę. Komu dedykowany jest ten model? Cóż, to sprzęt gamingowy, którego głównym zadaniem jest dostarczenie jak najlepszej jakości wrażeń dźwiękowych podczas gry.
Słuchawki są wyposażone w złącze USB 2.0 i działają jako urządzenie Plug&Play, niemniej chcąc cieszyć się pełnią przestrzennych wrażeń, warto pobrać ze strony producenta dedykowane oprogramowanie. Co ważne, mimo dość wyraźnie zarysowanego przeznaczenia, Genesis Radon 720 zaskakują uniwersalnością. Nie są to może słuchawki audiofilskie, ale ich gamingowe przeznaczenie nie czyni ich jednowymiarowymi. To bardzo przyjemny i wygodny w codziennym użytkowaniu sprzęt, który pokazuje pazur, gdy włączamy swoją ulubioną grę.
Budowa, wygoda, wykonanie
Słowem wstępu - pudełko. Jest dość standardowe dla Genesis, choć kartonik wewnątrz robi bardzo dobre wrażenie. Niektórych może rozczaruje zawartość zestawu, co powinno być co najmniej zaskakujące. Fakt faktem, w kartoniku są tylko słuchawki i krótka instrukcja w kilku językach, ale… po co miałoby się tam znaleźć coś więcej?
Na brawa zasługuje design Genesis Radon 720 oraz jakość wykonania. Sprzęt ma bardzo agresywne wzornictwo, ale jednocześnie wyraźnie zmierza w kierunku retro. Duże lekko prostokątne muszle, stalowy pałąk, widoczne śrubki, gruby przewód w czarno-czerwonym oplocie - to wszystko musi się podobać. Na obudowach muszli widnieje ładne logo producenta, a one same świecą się na czerwono.
Genesis Radon 720 to bardzo wygodne słuchawki. Miękka wewnętrzna wyściółka, wykonana z tworzywa imitującego skórę dostosowuje się do wielkości głowy, pracując i wyciągając się na cienkich stalowych linkach. Ten sposób regulacji wielkości słuchawek okazuje się w praktyce doskonałym rozwiązaniem. Pady są bardzo duże, a nausznice bez najmniejszego problemu mieszczą w sobie całe ucho, a do tego są miękkie i, tak po prostu, niezwykle komfortowe.
Jeśli chodzi o jakość wykonania, jest więcej niż nieźle. Nie są to słuchawki klasy premium, ale w swojej cenie prezentują się doskonale. Lepiej niż ma to często miejsce w przypadku droższych produktów konkurencji. Użyte plastiki są matowe i sztywne, nic się nadmiernie nie wygina ani nie odkształca.
Specyfikacja techniczna:
- Pasmo przenoszenia: 20 - 20 000 Hz
- Dynamika: 92 dB
- Impedancja: 32 Om
- Łączność: USB
- Mikrofon: Tak
- Długość przewodu: 2 m
- System dźwięku: Virtual 7.1
- Średnica przetworników: 50 mm
Praktyczność i funkcjonalność
Dużym plusem, zwiększającym dodatkowo wygodę użytkowania jest pokrętło do regulacji głośności umieszczone na lewej muszli. Producent zdecydował się ulokować je z tyłu obudowy, więc obsługujemy je kciukiem. Początkowo miałem mieszane uczucia co do tego rozwiązania, ale po kilku chwilach się do niego przyzwyczaiłem i stwierdziłem, że lepszego miejsca nie można znaleźć. Ergonomia pełną gębą.
Z przodu lewej muszli skryty jest mały mikrofon. W zasadzie trudno go zauważyć, co świadczy o tym, że jest to przemyślany patent, bo dobrze zbiera on dźwięk i sprawdza się lepiej niż należałoby tego oczekiwać. Jak widać, można zrobić fajny mikrofon, który jest jednocześnie niezauważalny. Z tej samej nausznicy wychodzi przewód USB.
Słuchawki działają zasadniczo w trybie Plug&Play, ale producent przygotował dla nich odpowiednie sterowniki oraz oprogramowanie Xear Audio Center. Program pozwala na zmianę szeregu ustawień, od głośności po dedykowane tryby pracy czy tryby symulujące choćby przebywanie pod wodą. Za pomocą aplikacji możemy też określić wirtualną wielkość pomieszczenia, w którym udajemy, że przebywamy czy zarządzać pracą mikrofonu, a nawet modulować własny głos. Fajna sprawa, ale jako ciekawostka.
Jakość dźwięku: muzyka i film
Genesis Radon 720 to słuchawki dla graczy, ale przejdziemy jeszcze do ich specjalnego przeznaczenia. Póki co warto podkreślić, że mają one wbudowaną własną kartę dźwiękową, co sugerować może obecność wtyczki USB. Innymi słowy, jeśli mamy w komputerze dźwiękówę na wypasie, nie skorzystamy z jej potencjału.
Słuchawki grają, no właśnie? Rozrywkowo? Imprezowo? Radośnie? Mają mocno podbity bas, wyraźne wysokie tony i nieco schowane tony średnie. To przekłada się w sumie na to, że można nazwać je uniwersalno-rozrywkowymi. Na pewno mają fajną dynamikę i dobrze sprawdzają się w odsłuchu szybkich, rytmicznych utworów.
Ważne, że niskie tony nie dudnią, nie gubią się i potrafią trafić w punkt. To sprawia, że na Genesis Radon 720 naprawdę przyjemnie słucha się muzyki. Dodając do tego przestrzenny charakter tego modelu, no podczas odsłuchu, chce się tupnąć nóżką, co jest całkiem dobrym znakiem potwierdzającym jakość.
Wykorzystując testowany model do oglądania filmów, wrażenie są jeszcze lepsze, gdyż przestajemy dostrzegać jego ograniczenia. Dynamika i dobry, wyraźnie zaakcentowany bas wyśmienicie sprawdzają się w filmach akcji czy w widowiskach stawiających na adrenalinę. Efekt przestrzenny zaś przyjemnie rozprowadza dźwięk wokół nas, co pozwala poczuć się trochę, jak w małej, prywatnej sali kinowej.
Nowy wymiar przyjemności z grania
Słuchawki obsługujące dźwięk przestrzenny pokazują pazur podczas gry. Jeśli coś może dać nam przewagę na wirtualnym polu walki to właśnie dobrze dochodzący do naszego ucha dźwięk, dzięki któremu wiemy gdzie znajduje się przeciwnik. Jak radzą sobie z tym Genesis Radon 720? Cóż, chyba nie ma słuchawek w podobnej cenie, które radziłyby sobie lepiej. Jeszcze trudniej będzie znaleźć zaś takie, które dałyby nam więcej frajdy.
Testowany model nie zasugeruje nam wprost tego, za którym drzewem kryje się przeciwnik, ale daje dość wiarygodne wskazówki. To jednak nie wszystko. Znacznie lepiej odbiera się dźwięk przekazywany do naszych uszu przez Genesis Radon 720, gdy nastawimy się na zabawę. W Counter-Strike: GO gra się super, ale w Call of Duty: WWII gra się bosko.
Słuchawki są bardzo efektowne i bardzo sugestywne. Dzięki temu pozwalają nam niemal dosłownie wniknąć w świat gry oraz sprawiają, że wybuchy granatów potrafią nas przestraszyć, podobnie jak otrzymany nieoczekiwanie i nie wiadomo skąd ostrzał. Innymi słowy, przestrzenność jest fajna i dobrze symulowana, ale czasem złapiemy się na tym, że szukając przeciwnika po naszej lewej stronie, ten zajdzie nas od tyłu. Rozrywka zaś, radość, kinowa zabawa - w tym ten model sprawdza się śpiewająco.
Podsumowanie
Czy Genesis Radon 720 mają jakieś minusy? Brakuje możliwości wyłączenia czy wyciszenia mikrofonu. Trzeba to zrobić z poziomu systemu. Trochę szkoda, ale tylko trochę, bo to przez wielu rzadko używana funkcja. Dźwięk przestrzenny mógłby mieć więcej praktycznego przełożenia na sytuację na wirtualnym polu walki. Nie jest źle, ale czasem zdarza mu się lekko oszukiwać. To tyle jeśli chodzi o wady.
Spoglądając na najwyższy model słuchawek dla graczy Genesis, patrzymy na niedrogie i dające mnóstwo frajdy sprzęt dla graczy oraz miłośników oglądania filmów w słuchawkach. Dobrze odwzorowane wrażenie przestrzenności (czasem nieco zachwiane) oraz świetna dynamika, która czyni z Genesis Radon 720 świetny sprzęt dla wymagających amatorów wirtualnej zabawy.
Ocena końcowa
- Wygląd
- Wykonanie
- Korzystny stosunek ceny do jakości
- Dynamika
- Jakość dźwięku
- Satysfakcjonujący dźwięk przestrzenny
- Niewidzialny mikrofon
- Okazjonalne przekłamania dźwięku przestrzennego
- Brak zaawansowanego zarządzania mikrofonem