Gigabyte GTX260 'core 216' vs. Sapphire Toxic 4870 Vapor-X

Mając na uwadze wątpliwą konkurencyjność GeForce GTX260 względem Radeona HD4870, firma nVidia przygotowała produkt bardziej „doładowany”, wyposażony w 216 procesorów strumieniowych, zamiast dotychczasowych 192 SP. Drugą z kart, która pojawi się na wykresach wydajności, jest konkurencyjny Radeon 4870 marki Sapphire. Testowana wersja to niereferencyjny, „toksyczny” Radeon wyposażony w autorskie chłodzenie Vapor-X.

Gigabyte GeForce GTX260 "core 216"

Oprócz „ciepło” przyjętych Radeonów HD4850, dużą popularnością na rynku cieszą się także karty z nieco wyższego segmentu. Wybierają je głównie osoby, które nie chcą przepłacać za konstrukcje najmocniejsze (GTX280 / HD4870X2), a Radeon HD4850 względnie GeForce 9800GTX+ nie są w stanie zaoferować im wystarczającej wydajności w wysokiej, nominalnej rozdzielczości posiadanego monitora. Oczywiście, rozwiązania takie oferują obydwaj główni dostawcy GPU. W przypadku nVIDII, do niedawna mogliśmy liczyć na GeForce'a GTX260 wyposażonego w 192 jednostek SP. Mając jednak na uwadze jej wątpliwą konkurencyjność względem Radeona HD4870 (cena/wydajność), producent z Santa Clara przygotował w odpowiedzi produkt nieco bardziej „doładowany”, wyposażony już w mniej „okaleczony” chip GT200.

Biorąc pod uwagę budowę drugiej generacji architektury zunifikowanej nVIDII, całkowita liczba jednostek procesorowych jest iloczynem aktywnych klastrów TPC oraz przypadających nań procesorów strumieniowych (SM * SP). Odświeżony GTX260 posiada aktywnych 9 klastrów TPC, oferując swoim użytkownikom już 216 jednostek SP.

rdzeń
TPC
liczba SM na TPC
liczba SP na SM
Suma SP
G80-300
8
2
8
128
G80-100
6
2
8
96
G92-400/420/450
8
2
8
128
G92-270
7
2
8
112
G92-150
6
2
8
96
G94-300
4
2
8
64
GT200 (GTX280)
10
3
8
240
GT200 (GTX260)
9
3
8
216
GT200 (GTX260)
8
3
8
192
TPC (Texture/Thread Processing Cluters – główne klastry TPC)
SM (Streaming Multiprocessors – bloki multiprocesorowe przypadające na klaster TPC)
SP (Stream Processors – procesory strumieniowe, rdzenie procesorowe)

Jak się okazuje, nie jest to jedyna zmiana. Biorąc pod uwagę, iż liczba bloków filtrująco - adresujących (TF/TA) jest także ściśle powiązana z TPC, otrzymujemy do dyspozycji także większą liczbę TMU, która w tym przypadku wynosi 72 (dla przypomnienia GTX260 w pierwszej odsłonie posiada o 8 jednostek TMU mniej).

nazwa marketingowa
GeForce GTX260
GeForce GTX260
GeForce GTX 280
nazwa kodowa rdzenia
GT200
GT200
GT200
technologia wykonania
65nm
65nm
65nm
liczba tranzystorów
1.400 mln
1.400 mln
1.400 mln
powierzchnia rdzenia
576 mm2
576 mm2
576 mm2
maksymalne TDP
186 W
? W
236 W
ilość jednostek rop
28
28
32
ilość jednostek adresujących TA
64
72
80
ilość jednostek teksturujących TF
64
72
80
ilość jednostek SP
192
216
240
częstotliwość GPU
576 Mhz
576 Mhz
602 Mhz
wydajność wypełniania
36864 MT/s
41472 MT/s
48160 MT/s
częstotliwość shaderów
1242 Mhz
1242 Mhz
1296 Mhz
wydajność zmiennoprzecinkowa
715 GFlops
805 GFlops
933 GFlops
częstotliwość pamięci
999Mhz (1998Mhz DDR)
999 MHz (1998 Mhz DDR)
1107 Mhz (1998 Mhz DDR)
przepustowość pamięci
109,2 GB/s
109,2 GB/s
138,4 GB/s
ilość i typ pamięci
896MB GDDR3 448bit
896MB GDDR3 448-bit
1024MB GDDR3 512-bit
magistrala
PCI-E 16x 2.0
PCI-E 16x 2.0
PCI-E 16x 2.0
chłodzenie
dwuslotowe
dwuslotowe
dwuslotowe
sprzętowa obsługa formatów HD
tak (PureVideo HD 2nd gen) / VP3
tak (PureVideo HD 2nd gen) / VP3
tak (PureVideo HD 2nd gen) / VP3
multi-GPU
3Way-SLi
3Way-SLi
3Way-SLi
dodatkowe zasilanie
2x 6pin
2x 6pin
1x 6pin / 1x 8pin

Teoretycznie, nowa karta na tle mocniejszego modelu (GTX280) prezentuje się zatem już dużo korzystniej, choć należy pamiętać iż szyna z jaką układ komunikuje się z pamięcią pozostała nadal 448-bitowa.

Do testów dotarła konstrukcja sygnowana przez Gigabyte'a, wyposażona właśnie w nowy, 216-sto „stream procesorowy” układ GT200. Producent „okrasił” tę kartę przydomkiem OC, co może być nieco mylące. Jak się okazuje, fabryczny overclocking w tym przypadku nie polega na podniesieniu częstotliwości pracy, a zwyczajnie na zastosowaniu mocniejszego układu. Karta pracuje z taktowaniem zgodnym z modelem referencyjnym, z zegarami odpowiednio: 576MHz dla domeny ROP, 1242MHz dla shaderów, oraz 999MHz (1998 w trybie DDR) dla pamięci GDDR3. Jak nie trudno się domyśleć, zastosowana szyna (448bit) predyscynuje producenta do wykorzystania modułów pamięci o sumarycznej pojemności 896MB.

(*) temperatury odczytywane z  GPU-Z v0.2.8 / RT Hardware Monitor 2.11

(**) maksymalne stabilne taktowanie odszukane przy pomocy ATi Overdrive, RT2.11, AtiTool 0.27b4 / Artifact Scanner, Fur Stability Benchmark

GPU-Z: podstawowe informacje na temat nowego GTX260

Konstrukcja proponowana przez Gigabyte'a, pod względem budowy, nie odbiega w żaden sposób od typowego modelu dostępnego na rynku. Chłodzenie oparte jest o charakterystyczny dla całej serii GTX2x0 „blower” wyrzucający nagrzane powietrze na zewnątrz obudowy. Z takim rozwiązaniem trzeba się po porostu pogodzić, przy prezentowanej wydajności oraz obecnej technologii produkcji układu, w dalszym ciągu będzie ono przecież najbardziej optymalne.

Już na starcie niektórych jednak może nieco zniechęcić długość „puszki” w której znajdziemy całe PCB wraz z układem GT200. Karta nie należy do konstrukcji najbardziej kompaktowych, stąd warto sprawdzić wcześniej czy takie rozwiązanie zmieści nam się w obudowie.

Pomimo zwiększenia ilości aktywnych jednostek wykonawczych, w dalszym ciągu, wzorem GTX260(192SP), do zasilenia karty potrzebne będą dwie wtyczki 2x 6-pin. Nie będzie zatem potrzebna przejściówka 2x6-to-8pin, wykorzystywana na przykład do zasilania modelu topowego GTX280.

Odnotowane temperatury w trybie spoczynku (czyli 2D) oscylują wokół 45-46 stopni celsjusza (układ). Płyta PCB (Ambient Temperature) jest przy tym o kilka stopni chłodniejsza.

Temperatura w spoczynku (tryb 2D) – kontrola automatyczna wentylatora

Temperatura podczas pracy (tryb 3D) – kontrola automatyczna wentylatora

Po wielogodzinnych „torturach” (gry, aplikacje syntetyczne) temperatura wzrasta aż do 80-81 stopni. Ważne jednak iż karta cały czas pracuje stabilnie, a nagrzane powietrze wydostaje się na zewnątrz blaszanej „skrzynki”, nie powodując podniesienia się ciepła w jej wnętrzu.

Głośność zastosowanego systemu chłodzenia to sprawa dosyć dyskusyjna. W przypadku automatycznej kontroli obrotów, podczas spoczynku (do 40% prędkości maksymalnej), jest rzeczywiście bardzo cicho. W trakcie gry, kiedy wentylator rozpędza się do prędkości powyżej 50%, wydobywający się szum staje się już bardzo słyszalny, balansując tym samym na poziomie akceptowalności. Chcąc zbić temperaturę o dalsze kilka stopni zmuszeni będziemy podnieść prędkość „dmuchawki” do ponad 60%. Tu będzie już zdecydowanie za głośno. Taką „suszarkę” są w stanie znieść jedynie najbardziej zapaleni gracze, nie zwracający szczególnej uwagi na tego typu niedogodności.

Jak pamiętamy, po testach podkręconego Zotaca GTX260 (192SP), oraz referencyjnego GTX280, w przypadku kart opartych o GT200 można liczyć na bardzo obiecujący overclocking. I faktycznie pod tym względem zawieść się nie powinniśmy. Pamięci posiadają tu szczególnie duży potencjał, umożliwiając stabilne taktowanie na poziomie 1204MHz (ponad 2,4GHz w trybie DDR). Rdzenie SP niestety podkręcały się słabiej. 1375MHz, to ostatnie taktowanie jednostek procesorowych z jakim udało się „zmusić” kartę do stabilnej pracy. Po „rozlinkowaniu” taktowania domen ROP i SP okazało się jednak, że „procesory” renderujące bardzo dobrze znoszą zegary w granicach 680-690MHz. Co istotne jednak, wszystkie testy przeprowadzane były z dobrym przewiewem wewnątrz „puszki” chłodzenia – wentylator manualnie na 66% wartości maksymalnej.

Nie małe rozczarowanie, shadery ”wysiadają” już przy częstotliwości rzędu 1375MHz

Na koniec prezentacji GTX260 (v2.0), przyjrzyjmy się bliżej poborowi energii jaką odnotowuje cała platforma wyposażona w taką kartę.

 
2D idle [W]
2D AVC-1 (H.264) [W]
3D typical [W]
3D peak [W]
HD4650 DDR2
85
104
130-140
148
HD4670 GDDR3
85
104
150-160
170
9600GT
103
120
160-170
183
9600GSO 384MB
111
128
170-180
207
9800GT
115
132
190-210
233
HD3870 GDDR4
96
115
200-220
235
HD4850
128
145
210-240
248
9800GTX+
121
140
210-230
255
HD4870 GDDR5
153
172
240-260
266
GTX260 (192SP)
123
154
230-250
281
Gigabyte GTX260 (216SP)
112
143
230-260
289
CrossFireX 2xHD4850 Toxic
185
209
310-350
366
**pobór energii przez całą jednostkę testową bez wyświetlacza

Analizując powyższe pomiary widać jak na dłoni poprawę w aspekcie niższego poboru energii podczas zwykłej pracy 2D (pulpit/odtwarzanie wideo). Pomimo większej ilości „działających” domyślnie klastrów TPC, wyłączanie niepotrzebnych na daną chwilę jednostek zostało znacznie zoptymalizowane (sterowniki). W trybie 3D nowa 260-tka pobiera jednak od swojego poprzednika od 8 do 10W więcej.

Do wyposażenia karty nie można mieć zastrzeżeń. Znajdziemy tu przejściówkę DVI-HDMI, dwie DVI-Dsub, oraz kabelek spdif który może okazać się przydatny w momencie potrzeby przesyłania jednym cyfrowym kablem obrazu HD i dźwięku do opcjonalnego wyświetlacza. Całość dopełniają wymagane w momencie instalacji kable zasilające (6-pinowe przejściówki z molexa). Niestety w tym przypadku producent nie uraczy nas jakimikolwiek gratisami (oprogramowanie). Biorąc jednak pod uwagę dbałość Gigabyte'a o końcową cenę produktu dziwić się tu raczej nie można.

Sapphire Toxic HD 4870 Vapor-X

Drugą z kart, która pojawi się dziś na wykresach jest, oparta o konkurencyjnego wydajnościowo Radeona HD4870, konstrukcja Sapphire'a. Wersja której przyjrzymy się bliżej, będzie jednak stosunkowo ciekawa. Do testów dotarł bowiem niereferencyjny, „toksyczny” HD4870 wyposażony w autorskie chłodzenie Vapor-X.

Jak na Toxica przystało, karta została fabrycznie podkręcono do wartości 780MHz (rdzeń) oraz 1000MHz (2GHz -DDR, 4GHz-QDR -przy odczycie) – pamięci GDDR5. Overclocking jest więc stosunkowo nieznaczny (+30MHz na rdzeniu, +100MHz dla pamięci), ale nie taktowanie stanowi tu „gwóźdź programu”.

(*) temperatury odczytywane z  GPU-Z v0.2.8 / RT Hardware Monitor 2.11

(**) maksymalne stabilne taktowanie odszukane przy pomocy ATi Overdrive, RT2.11, AtiTool 0.27b4 / Artifact Scanner, Fur Stability Benchmark

Sapphire HD4870 Toxic 512MB – informacje z GPUZ

„Toxic” w odróżnieniu od swojego odpowiednika w wersji z HD4850 to konstrukcja zgoła odmienna. Tym razem zamiast miedzianego Orba otrzymujemy nie lada „monstrum” – dwuslotowy system Vapor-X. Charakterystyczną cechą zastosowanego rozwiązania jest przede wszystkim dużych gabarytów aluminiowy radiator, który oprócz układu, nagromadzone ciepło „zbiera” także z powierzchni modułów pamięci. Aby przyspieszyć transport energii cieplnej z partii dolnych ku górze radiatora, zastosowano trzy dodatkowe heat-pipe 'y (miedziane rurki widoczne na zdjęciu).

Wentylator „wzorem” sprawdzonego chłodzenia serii kart GeForce 7800GTX 512MB/7900GTX, umieszczony został niemalże centralnie. Takie rozwiązanie wymusza niejako „rozszczelnienie” od dołu plastikowej osłony. Dzięki temu tylna część radiatora nie nagrzewa się szybciej aniżeli ta od strony śledzia. Z całą stanowczością można jednak stwierdzić, iż moduł Vapor-X to rozwiązanie stosunkowo udane, ale także, jak każde w tym segmencie produktów nie pozbawione wad.

W tym miejscu trzeba zaznaczyć iż pierwsze wersje kart, które dotarły na rynek posiadały bardzo głośne wentylatory. Winowajcą nie była sama część mechaniczna „wicherka”, czy jakakolwiek usterka układu regulatora, a zwyczajnie zbyt wysokie obroty podczas pracy. Sapphire całkiem niedawno wydał stosowny firmware niwelujący tę przypadłość w bardzo prosty sposób. Warto zatem, jeżeli zakupiliśmy już kartę ze starszej serii, zadbać o odpowiednią aktualizację biosu.

Nowy panel ATi Overdrive (Catalyst 8.10) pozwala już na manualną kontrolę obrotów wentylatora

Temperatury tego modelu wahają się od 53 stopni w spoczynku, do niewiele ponad 65 stopni podczas pracy. W trybie 3D, karta jest znacznie cichsza od testowanego wcześniej GTX260, i przy tak wysokiej wydajności ciężko jej coś więcej zarzucić. Trzeba jednak nadmienić, iż w kilkadziesiąt sekund po uruchomieniu systemu, karta (wzorem konstrukcji referencyjnej) rozpędza wentylator do prędkości maksymalnej na okres 1-2 sekund. Jeżeli system uruchamiamy na przykład raz w ciągu dnia, nie powinno to nikomu przeszkadzać, jeżeli częściej, możemy czuć się już tym faktem nieco podirytowani.

Sapphire HD4870 Toxic 512MB - temperatura karty w spoczynku

Sapphire HD4870 Toxic 512MB - temperatura karty podczas pracy

Podkręcanie Toxica to już niemałe rozczarowanie. 813-815MHz to wszystko na co możemy liczyć jeżeli chodzi o potencjał zainstalowanego rdzenia RV770xt. Osiągi w tym względzie będą więc o około 10MHz słabsze niż te uzyskane na konstrukcji referencyjnej. Pamięci także nie wykazały się jakimiś szczególnymi możliwościami. 1027MHz (4,1GHz QDR), to ostatnie stabilne wartości jakie udało się uzyskać. Będą to jednak takty nieco lepsze od „referenta”, który jak pamiętamy nie potrafił pracować stabilnie przy zegarze rzędu 1000MHz.

Overclocking testowego egzemplarza można określić jako bardzo mizerny

Czy fabrycznie podkręcony HD4870 pobiera znacznie więcej energii od wersji referencyjnej? Sprawdźmy.

 
2D idle [W]
2D AVC-1 (H.264) [W]
3D typical [W]
3D peak [W]
HD4650 DDR2
85
104
130-140
148
HD4670 GDDR3
85
104
150-160
170
9600GT
103
120
160-170
183
9600GSO 384MB
111
128
170-180
207
9800GT
115
132
190-210
233
HD3870 GDDR4
96
115
200-220
235
HD4850
128
145
210-240
248
9800GTX+
121
140
210-230
255
HD4870 GDDR5
153
172
240-260
266
HD4870 GDDR5 Toxic
154
175
250-270
274
GTX260 (192SP)
123
154
230-250
281
Gigabyte GTX260 (216SP)
112
143
230-260
289
CrossFireX 2xHD4850 Toxic
185
209
310-350
366
**pobór energii przez całą jednostkę testową bez wyświetlacza

Jak widać, w trybie 2D różnica jest minimalna i praktycznie niezauważalna. Pod obciążeniem będziemy musieli liczyć się jednak z tym, iż kartę trzeba będzie nieco „dokarmić” ośmioma - dziesięcioma watami w stosunku do wersji taktowanej zegarem nominalnym

Największym plusem kart marki Sapphire jest jednak wyposażenie wersji FullBOX. W zestawie znajdziemy wszelkie przejściówki, przydatne okablowanie, sterowniki oraz instrukcję instalacji. Całość dopełnia cała gama oprogramowania, w którego skład wchodzą między innymi: 3dmarkVantage Advanced, CyberLink PowerDVD v7, oraz CyberLink DVDSuite.

Platforma testowa

  • procesor: intel Core2Duo E8400 Wolfdale 3.0@3.8GHz 1.36V
  • płyta głowna: Gigabyte GA-X48-DQ6 (iX48) CrossFireX s775
    (bios F8A)
  • chłodzenie CPU: Scythe Ninja rev2
  • pamięci RAM: OCZ Reaper HPC DDR2-1066 2x1GB CL5-5-5-15 CR 2T
  • dysk twardy: Seagate 250GB 7200.10,  16MBcache NCQ
    (ST3250410AS)
  • monitor LCD: iiyama ProLite E2403WS 24”
  • obudowa: Chieftec CH-03-PA MIDI Tower
  • zasilacz :Chieftec CFT-620-A12S 620W
    (+12V1 – 16A, +12V2 – 25A, +12V3 – 17A) – max 500W
    (+5V – 30A, +3,3V – 28A) – max 180W

Sterowniki, system operacyjny i narzędzia:

  • Windows XP Professional SP3 PL
  • Windows VISTA Home Premium SP1 PL
  • DirectX August'08 update
  • intel INF update utility v9.0.0.1008
  • nVIDIA PhysX driver v8.08.18 - GeForce 9 series/GTXseries
  • nVIDIA PhysX driver v8.09.04 - Gigabyte GTX260 (216 SP)
  • ati: Catalyst 8.8 (8.522) – Radeon HD3xxx/4xxx series – Vista/XP
  • ati: Catalyst 8.9beta (8.523) – Radeon HD4600 series – Vista/XP
  • ati: Catalyst 8.9 (8.530) – Gigabyte HD4850 series / HiS IceQ4 – Vista/XP
  • ati: Catalyst 8.10 (8.541) - Sapphire HD4870 Toxic - Vista/XP
  • nvidia: ForceWare 177.92 beta – GeForce 9 series - Vista/XP
  • nvidia: ForceWare 178.24 whql - Gigabyte GTX260 (216SP) - Vista/XP
  • GPU-Z 0.2.8
  • FRAPS 2.9.6
  • RivaTuner 2.11
  • Fur Stability Benchmark
  • AtiTrayTools 1.6.9.1360beta
  • AtiTool 0.27b4

Karty użyte do testu:

  • Sapphire HD4870 (780/4000) 512MB Toxic
  • MSI HD4870 (750/3600) 512MB
  • HiS IceQ4 HD4850 (685/2200) 512MB TurboX
  • Gigabyte HD4850 (700/1986) 1GB Zalman
  • Gigabyte HD4850 (640/1920) 1GB MCC
  • Sapphire HD4850 (675/2300) 512MB Toxic
  • ASUS HD4850 (680/2100) 512MB TOP
  • ASUS HD3870X2 (825/1800) 1GB
  • HiS HD3870 GDDR4 (777/2252) 512MB
  • HiS IceQ HD4670 GDDR3 512MB Turbo
  • MSI HD4670 GDDR3 (750/2000) 512MB
  • MSI HD4650 DDR2 (600/1000) 256MB
  • Gigabyte GeForce GTX260OC (576/1242/1998) 896MG (216SP)
  • Gigabyte GeForce GTX260 (576/1242/1998) 896MB
  • ASUS GeForce 9800GTX+ (740/1836/2200) 512MB
  • ASUS GeForce 9800GT (600/1500/1800) 512MB HybridPower
  • Gigabyte GeForce 9600GT (650/1625/1800) 512MB
  • XFX GeForce 9600GSO (680/1700/1900) 384MB XXX

Testy: 3DMark'06 i 3DMarkVantage

W 3dmark'06 (test HDR) karta oparta o podkręconego Radeona HD4870 okazuje się szybsza od domyślnie taktowanego, nowego GTX260. GeForce po znacznym podkręceniu zyskuje jednak bardzo dużo i jest w stanie zrównać się osiągami z testowanym Radeonem. W odróżnieniu od poprzedniej 192-u procesorowej wersji GTX'a, nowa odsłona może pochwalić nieznaczną przewagą na poziomie 150-200 punktów.

Pod DX10 jest już znacznie lepiej. 260-tka, przy tych samych zegarach, zyskuje nad starszym modelem około 400-500 punktów. Widać także iż w teorii karta, szczególnie pod większym obciążeniem, posiada nieco wyższy potencjał od Radeona HD4870.

Testy: Gry z ustawieniami noAA

Image
Image
Image
Image

 Wyników z Vantage nie potwierdzają jednak testy w grach. Radeon w całym przekroju okazuje się kartą bardziej „równą”. Po podkręceniu GTX'a sytuacja w kilka tytułach kształtuje się już bardziej po myśli karty nVIDII, choć tak naprawdę zrównuje się ona wydajnością z także podkręconym HD4870.

Testy: Gry z ustawieniami AA

Image
Image
Image
Image

Nowy GTX260 po podkręceniu oferuje całkiem fajne osiągi pod Unreal Tournament 3. Wysoki minimalny fps zapewnia tu dużą płynność rozgrywki. Niestety pozostałe testy, za wyjątkiem „WiC” czy „Lost Planet”, potwierdzają tylko regułę. Karta przy uaktywnieniu wygładzania krawędzi traci znacznie więcej od Radeona niemal w każdym tytule.

Podsumowanie

Testowane karty to w produkty wykazujące się widocznymi przeciwieństwami. Widać to doskonale po parametrach pracy, poborze energii czy też potencjalnej podatności na overclocking. To co można określić jako cechę wspólną, to na pewno wyśmienita wydajność w zdecydowanej większości dzisiejszych gier. Mimo wszystko jednak, GTX260 „wyposażony” nawet w 9 klastów TPC, to karta nieco wolniejsza od testowanego tu Toxica. Jak się wydaje największy wpływ na postawę tej konstrukcji mają zbyt bezpiecznie ustalone referencyjne zegary. Dodatkowy overclocking pozwala karcie zbliżyć się do podkręconego fabrycznie Sapphire'a, ale suma sumarum w przekroju wszystkich testów to ten drugi wychodzi z tego „starcia” obronną ręką.

Gigabyte GTX260OC 896MB – karta, która wbrew pozorom nie została fabrycznie podkręcona (zastosowano po prostu mniej „okaleczony” układ GT200), nie pozostaje daleko w tyle za referencyjnym HD4870. Z testowanym Toxikiem nie daje sobie jednak zupełnie rady przy zegarach jakimi obarczył ją producent. Po znacznym podniesieniu taktowania (a znosi to świetnie) okazuje się wreszcie godnym odpowiednikiem karty Sapphire'a.

Dużym plusem tej konstrukcji jest stosunkowo ciche chłodzenie, ale już tylko w trybie 2D, niski pobór prądu także w tym trybie, a także podatność pamięci i domeny ROP na wysokie taktowanie. Zauważalne minusy, to zdecydowanie duża głośność pod obciążeniem, wysoka temperatura pracy w 3D, duże gabaryty oraz wspomniana wcześniej wydajność przy zegarach fabrycznych.

Karty oparte o GTX260 nie stoją jednak na straconej pozycji. Przede wszystkim w najbliższym czasie na sklepowe półki trafi kilka tytułów wspierających PhysX'a, a mnogość aplikacji dla interfejsu nVIDIA CUDA z dnia na dzień staje się coraz szersza. Jest to chyba największy ich atut i patrząc na to pod takim kątem stanowią one dobrą lokatę jeżeli chodzi o gry obsługujące obliczenia fizyki przez dedykowane do tego celu GPU. Istnieje także druga, nieco bardziej „mroczna” strona medalu.

Karty oparte o rdzeń produkowany w technologii 65nm nie zagrzeją już długo miejsca na rynku. W związku z tym, iż niebawem czeka nas premiera wersji 55 nanometrowej (GT200b) zakup dzisiejszych kart to nie lada ryzyko. Choć z wprowadzeniem nowej wersji wydajność raczej się nie zmieni, może się przecież okazać iż będzie to rozwiązanie chłodniejsze oraz cichsze podczas pracy, oferując także wyższy potencjał do podkręcania.

Sapphire HD4870 512MB – pomimo mniejszej ilości zainstalowanej pamięci, karta sprawuje się znacznie lepiej w dzisiejszych grach (wydajność) ale także nie oferuje tak znakomitego potencjału do podkręcania. Pozytywne aspekty tej konstrukcji to na pewno ciche (tylko z nowym biosem), choć potrafiące trochę dać się we znaki chłodzenie, a także temperatura GPU pod obciążeniem.

Dodatkowo świetne wyposażenie pudełka czyni tę kartę stosunkowo łakomym kąskiem w swoim segmencie. Wysoka cena może się jednak okazać, dla niejednego użytkownika, barierą nie do przeskoczenia. Pomimo iż konstrukcje referencyjne posiadają nieco lepszy stosunek cena – wydajność, warto wziąć pod uwagę bardziej optymalne odprowadzanie ciepła (moduł Vapor-X) którym dysponuje ten produkt. Ujemne strony tej karty, to na pewno wyższa temperatura względem GeForce'a GTX260 w trybie 2D, oraz wysoki pobór energii podczas spoczynku.

Legenda do tabelki:

+: wygrana

/ : remis

- : przegrana

 
Sapphire HD4870 Toxic
Gigabyte GTX260OC (216SP)
specyfikacja DX / OpenGL
10.1 / 3.0
+
10.0 / 2.1
-
gabaryty
 
/
 
/
głośność chłodzenia 2D
 
/
 
/
głośność chłodzenia 3D
 
+
 
-
temperatura 2D
55°C
-
45°C
+
temperatura 3D
66°C
+
81°C
-
pobór energii 2D
154W
-
112W
+
pobór energii 3D peak
274W
/
289W
/
podkręcanie GPU
35MHz
-
110MHz
+
podkręcanie pamięci
27MHz
-
204MHz
+
 
zegary fabryczne
3dmak'06
+ -
3dmarkVantage
/ /
Stalker Cień Czarnobyla
+ -
Bioshock
+ -
UnrealTournament 3
/ /
Lost Planet EC
- +
Enemy Teritory QW
+ -
HalfLife2 Episode2
+ -
World In Conflict
- +
Assassin's Creed
+ -
Need For Speed PS
+ -
Call od Juarez
+ -
Crysis
+ -

overclocking
3dmak'06
/ /
3dmarkVantage
- +
Stalker Cień Czarnobyla
/ /
Bioshock
+ -
UnrealTournament 3
- +
Lost Planet EC
- +
Enemy Teritory QW
+ -
HalfLife2 Episode2
+ -
World In Conflict
- +
Assassin's Creed
/ /
Need For Speed PS
+ -
Call od Juarez
+ -
Crysis
/ /

Na koniec nieco skondensowane wyniki pomiarów w formie podsumowującej tabelki. Na jej podstawie można dojść do dosyć śmiałych wniosków, iż Radeon pod względem wydajności wypada znacznie korzystniej. Trzeba jednak zaznaczyć iż tego typu podsumowania zawsze będą zawierać dużą dozę subiektywizmu. Wiąże się to bezpośrednio z „doborem” tytułów wykorzystanych do pomiarów. Wyglądać może to zatem różnie, choć w przypadku najbardziej popularnych gier pewien ogólny pogląd także można sobie wypracować.

Trzeba przyznać iż z dnia na dzień okres na zakupy elektroniki staje się coraz mniej korzystny. Z tego kanonu tym bardziej nie wyłamują się karty graficzne. Biorąc pod uwagę stosunkowo wysoką cenę w dniu premiery produktów opartych o GTX260 / HD4870, procentowo podwyżki dotykają ich znacznie bardziej aniżeli produkty z niższych segmentów.

Jeżeli zatem ceny w obecnej postaci nie są w stanie Was „odstraszyć”, bo i przecież póki co taniej nie będzie, z zakupem nowej karty na pewno nie powinniście czekać zbyt długo.

 Podziękowania dla firmy Komputronik i Sapphire za udostępnienie kart do testów:

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY