Specyfikacja, wygląd i jakość wykonania
Prawdziwa przyjemność z grania, to nie tylko dobrej jakości obraz, ale również wysokiej klasy dźwięk. Gdy nasz komputer wyposażony jest już w odpowiednio szybki procesor i dobrą kartę graficzną, warto zastanowic się nad dobrym dźwiękiem. Naturalnie najlepszym rozwiązaniem dla gracza jest dźwięk przestrzenny. Jeśli tylko posiadamy odpowiednią przestrzeń, bo często to jest przeszkodą, dźwięk z systemu 5.1 nie tylko pozwoli nam cieszyć się lepszymi efektami, ale może okazać się bardzo pomocny w niektórych sytuacjach. W tym miejscu chciałbym polecić Wam zestaw głośnikowy Logitech G51.
Dane techniczne:
- Łączna moc zestawu: 155 Watt RMS
- Całkowita moc szczytowa: 310 Watt PMPO
- Moc satelitów: 4x 20 Watt RMS (8 ohms, @ 1 kHz, @ 10% THD)
- Głośnik centralny: 19 Watt RMS (8 ohms, @ 1 KHz, @ 10% THD)
- Subwoofer: 56 Watt RMS (2 ohms, @ 100 Hz, @ 10% THD)
- Częstotliwości przenoszenia: 36 Hz - 20 KHz
- Subwoofer częstotliwość odcięcia: 150 Hz
- Odstep sygnału od szumu: >94 dB dB
- Membrany w satelitach: 2x 5.1 cm laser-tuned
- Membrana subwoofera: Down-firing 13.3 cm high-excursion
Wymiary głośników (wysokość x szerokość x długość) cm
- Wymiary satelitów: 10,7 x 14,2 x 21,6 cm
- Wymiary głośnika centralnego: 20,3 x 9,9 x 14,2 cm
- Wymiary subwoofera: 19,6 x 26,4 x 33,3 cm
- Wymiary panelu sterowania: 14,5 x 8,6 x 4,6 cm
Czas na uzasadnienie
Logitech G51 to zestaw głośnikowy mający za zadanie wypełnić pewną lukę na rynku. Trafia on pomiędzy tanie i najczęściej kiepskie zestawy, a te bardzo dobre, ale zarazem bardzo drogie głośniki. W tym przypadku cena ~ 500 pln, jest może „odrobinkę" zawyżona, jednak całość tworzy bardzo interesującą ofertę, której warto się przyjżeć.
Wygląd & jakość wykonania
Często zdarza się tak, że ciekawy design obkupiony jest słabą jakością wykonania. Otrzymujemy więc świetnie wyglądające produkty, ale z dodatkiem źle spasowanych elementów i słabej jakości materiałów. W tym modelu, jakkolwiek wygląd pozostawię Wam do oceny, nie mam żadnych zastrzeżeń co do jakości. Wszystkie, nawet najdrobniejsze elementy są dobrze połączone, a zastosowane materiały nie budzą wątpliwości.
Grubość i giętkość okablowania, osadzenie gniazd i użyte, odpowiednio trwałe i odporne na zarysowania plastiki, świadczą zdecydowanie na plus.
Ergonomia. Pilot
Bolączką wielu modeli Logitech'a np. X-230 są fatalne rozwiązania ergonomiczne. Krótkie i połączone na stałe przewody, czy np. X-210 bezmyślnie połączony pilot przewodowy. W modelu G51 wady te zostały poprawione. Jedynymi minusami jakie mogłem znaleźć są brak pilota bezprzewodowego (nie dla wszystkich jest to wada), oraz trochę za krótkie, 4 metrowe, kable tylnych satelitek.
Wszystkie przewody zbiegają się w subwooferze. Każde gniazdo plus odpowiednia końcówka, oznaczone są innym kolorem, także montaż nie powinien stworzyć żadnych problemów. Zdecydowanie jednak centrum dowodzenia znajduje się w przewodowym pilocie, a raczej panelu sterowania.
Tu znajduje się włącznik - wyłącznik systemu, gniazdo słuchawkowe i mikrofonowe, przycisk wyciszenia głośników lub podłączonego mikrofonu oraz włącznik funkcji Matrix. Pokrętłem natomiast regulujemy poziomy: natężenia dźwięku – Master, natężenia dźwięku głośnika niskotonowego – Subwoofer, efektu przestrzenności – Surround a także natężenia dźwięku głośnika centralnego – Center.
Funkcja Matrix służy do wygenerowanie dźwięku przestrzennego układu 5.1 z dwukanałowego źródła stereo. I tak Matrix – Gaming nasyci dodatkowo dynamicznym basem wszystkie efekty specjalne, a Matrix – Music wyostrzy w szczególności środek pasma.
Cały panel sterowanie pod względem ergonomii to bardzo dobre rozwiązanie. Pod ręką i w jednym miejscu mamy wszystkie możliwe funkcje do regulacji. Poza tym odpowiednie obciążenie i antypoślizgowe podkładki trzymają go mocno na podłożu, i podczas używania nie wędruje on po całym biurku.
W praktyce wygodnym rozwiązaniem okazują się gniazda mikrofonowe i słuchawkowe, jak i szybka możliwość ich wyciszenia na panelu. W trakcie używania TeamSpeak'a, nie było najmniejszych problemów z odebraniem telefonu, czy zamienieniem kilku zdań z kimś w pokoju, nie dzieląc się tym z zresztą słuchaczy.
Ostatnim elementem odnośnie ergonomii jest możliwość mocowania satelitek na ścianie oraz mocowania głośniczka centralnego na monitorze. Nie jest to jednak niczym wyjątkowym w tej klasie cenowej, a zdecydowanym minusem byłby brak tej możliwości, jednak mam sporo wątpliwości odnośnie montażu głośniczka na monitorze. System ten mimo iż się sprawdza, nie budził mojego zaufania i już po kilku minutach stał z dala od monitora.
Odsłuch: gry, filmy. Podsumowanie
- Sprzęt towarzyszący: Creative Sound Blaster X-Fi Platinium Fatal1ty Champion Series
- Gry
Z Logitech'em G51 pograłem w moje ulubione rajdówki NFS i Collin McRae. Postrzelałem w Call of Duty4, Gears of War i Unreal Tournament III oraz zwiększyłem ilośc moich PD w Dark Orbit i EVE. Ogólnie zestaw ten mogę oceni jako dobry. Zgodnie ze swoją umiarkowaną ceną, mają wypośrodkowane możliwości. Zdecydowanie więcej jest zalet niż wad, ale nie szukajmy tu najwyższej klasy sprzętu.
Rajdówki wypadają najlepiej. Mocny, dynamiczny, zarazem niski bas ciekawie współpracuje z satelitami i daje nam bardzo przyjemne brzmienie. Zdecydowanie jednak subwoofer gra tu pierwsze skrzypce, i całość zdominowana jest właśnie przez tony niskie.
Brzmienie pojazdów to bardzo mocny i ciemny warkot woofera z dodatkiem dużej ilości średnich tonów na satelitach. Każda stłuczka eksploduje w głośnikach nawet przy niewielkim natężeniu dźwięku, a za pomocą pilota szybko ustawimy odpowiednie dla nas parametry basu, tyłów i głośnika centralnego. Tu scena jest najmniej wymagająca analogicznie przestrzenność wypada najlepiej.
W przypadku strzelanek, gdzie dźwięk jest bardziej ruchliwy i potrzebujemy znacznie lepszej separacji i dokładności, odkryjemy wady tego zestawu. Ogólnie brzmienie serii wystrzelonej z karabinu czy jakiekolwiek eksplozje brzmią bardzo dobrze. Satelitki są bardzo czyste, a bas bardzo dynamiczny. Jednak wady są obecne.
W szczególnych okolicznościach natkniemy się na problemy z określeniem kierunku źródła dźwięku, np. gdy ktoś zachodzi nas zza pleców w ogólnych hałasie gry, trudno określic czy jest bardziej z lewej czy z prawej strony. Zniekształcenia te są na tak niewielkim poziomie, że głośniki spokojnie sytuują się jako dobre. Niestety dyskwalifikuje to ich szanse na określenie bardzo dobre.
Ciekawie spisuje się funkcja Matrix. Po uruchomieniu gier z dźwiękiem stereo, tworzona jest przyjemna szeroka scena, jednak nie mylcie tego z pojęciem surround, bo daleko tu do tego porównania.
Filmy
Tym razem zagłębiłem się w Mikrokosmos, Makrokosmos i fenomenalne Minuscule jak i kilka filmów ze zdecydowanie bardzie wartką akcją. Ogólna reprodukcja skali dźwięków jest na wysokim poziomie. System gra bardzo czysto. I tu świetnie spisuje się FDD2 (Frequency Directed Dual Drivers technology) poprawiając czytelność satelitek. Technologia ta koryguje powstałe efekty echa generowane z podwójnych membran i tworzy jednolite pole dźwiękowe. W rezultacie FDD2 eliminuje wzajemne nachodzenie się fal z obu głośników, co bardzo kożystanie wpływa na jakość dźwięku.
Dynamika i głębia basu nie zmieniła się odkąd grałem i subwoofer spisuje się równie dobrze w filmach jak w grach. I tu każda eksplozja potrafi poruszyć, a brzmienie choćby skrzydeł biedronki w Minuscule przyprawia o dreszczyk.
Na koniec opisu odsłuchów pozostawiłem najbardziej krytyczną i najbardziej wymagającą partnerkę dla Logitech'ów G51, mianowicie Muzykę.
Tu przebijałem się przez dziesiątki albumów różnych wykonawców i tak samo różnych gatunków muzycznych. Nie omieszkałem podłączyć pod wyjście słuchawkowe kilku wymagających par słuchawek takich jak AKG 242 HD, czy Koss QZ 99 i Pro 4AA.
Po raz kolejny kilka pochwał należy się subwooferowi. Wykazuje się bardzo dużą elastycznością. Potrafi zagrać bardzo mrocznie i ciepło, w przypadku jazzowo – bluesowych kawałków. Równie dobrze spisuje się przy mocnej gitarowej muzyce podbijając bas w odpowiednich miejscach i współgrając z szarpnięciami strun. Zdecydowanie komfortowo odgrywa muzyką elektroniczną i bez najmniejszych problemów schodzi najniższych składowych, nie tracąc wiele na dynamice.
Dźwięk satelitek, również stoi na wysokim poziomie. Dobrze wyważony stosunek między wysokimi i średnimi tonami daje nam klarowną scenę. Słychać niewielkie braki wysokiej średnicy, ale wszystko w granicach rozsądku cenowo – jakościowego.
Scena oczywiście jest bardzo głęboka z dobrą separacją, co nie wątpliwie pozwoli cieszyć się muzyką. Jednak w tym przypadku muszę powiedzieć, że separacja powinna być trochę lepsza.
Podsumowanie
Logitech G51 ulokował się trochę poniżej tej najdroższej i najlepszej półki sprzętowej, i chyba dobrze tam pasuje. Jakością dźwięku nie imponuje, ale jest znacznie ponad przeciętność. Świetna jakość wykonania i równie dobra jakość zastosowanych materiałów. Bardzo dobre rozwiązania ergonomiczne, ale żadnych rewelacji.
Tak więc głośniki posiadają wiele dobrych cech, ale brakuje czegoś imponującego. Mimo wszystko uważam, że G51 to dobra propozycją i zastanawiając się nad system głośnikowym 5.1 warto również spojrzeć na ten model. Zdecydowanie jest to model przeznaczony dla graczy i myślę, że właśnie gracze mogą być z niego najbardziej zadowoleni. Bas pozwoli poczuć efekty dźwiękowe każdej gry, a scena i dźwięk surround cieszyć się już dźwiękiem 5.1 na odpowiednio wysokim poziomie.