Ostatnimi czasy coraz częściej zdarzają się gry, w których świetna fabuła idzie w parze z doskonałym wykonaniem i niesamowitą grywalnością. Rzadko jednak pojawiają się tytuły, które potrafią wywrócić do góry nogami przyjęte dotychczas wzorce serwując nam coś oryginalnego i wyjątkowego.
Najnowsza odsłona serii God of War jest z pewnością taką właśnie produkcją. I choć wykorzystuje znane już nam schematy rozgrywki to rozwija je w tak wyjątkowy sposób, że całość nabiera całkowicie nowego wymiaru epickości. Trzeba to powiedzieć – nowe przygody kipiącego nienawiścią Kratosa biją na głowę wszystkie podobne mu produkcje. God of War bezapelacyjnie wraca na tron najlepszych gier z gatunku slasherów.
Ostatnia odsłona trylogii God of War zachwyca nie tylko pierwszorzędną oprawą graficzną, powodująca u wielu graczy mimowolny opad szczęki i nadprodukcję śliny, ale także wyjątkową skalą całej rozgrywki. Nasz mastah – Kratos mierzy się przecież z bogami Olimpu, ich sługami i tytanami, którzy ośmielą się stanąć na drodze jego zemsty. Walka z tymi ostatnimi należy do najlepszych scen jakie dane mi było zobaczyć w grach wideo. Epickość takich momentów jest niepodważalna. Zresztą co tu dużo mówić – zobaczcie to sami.
Wielkie brawa należą się twórcom God of War III za świetnie przygotowane i bardzo zróżnicowane poziomy. Oprócz wielokrotnie wspominanych pleców jednego z tytanów – Gai odwiedzimy królestwo Hadesa, równiny Tartaru, kuźnie Hefajstosa, ogrody Hery czy labirynt Dedala. Po drodze zahaczymy nawet o sypialnie Afrodyty;)
Wszystkie lokacje wykonane zostały z tak niesamowitą dbałością o szczegóły, że aż szkoda gdy ekran zalewają hektolitry krwi naszych przeciwników. Kratos tym razem jest jeszcze bardziej bezwzględny. To co momentami dzieje się na ekranie to już nie walka, a istna masakra, rzeź niewiniątek.
Niektóre z brutalniejszych wykończeń przeciwników ocierają się wręcz o sadyzm. Świetnym przykładem są tutaj końcowe sceny walki z Posejdonem, Herkulsem czy Kronosem. Wypruwanie flaków, wyrywanie głów czy robienie miazgi z twarzy – dla twórców gry nie ma żadnych hamulców. Przemoc, brutalność, okrucieństwo – oto dlaczego God of War III przeznaczony jest dla graczy pełnoletnich. Sceny erotyczne, które również pojawiają się w grze są przy całej reszcie rozgrywki bardzo delikatnym szczegółem :)
Na osobny akapit zasługuje polska wersja językowa God of War III przygotowana przez Sony Computer Entertainment Polska. Trzeba przyznać, że tym razem Sony stanęło na wysokości zadania zatrudniając do prac przy dubbingu aktorów o bardzo charakterystycznych głosach.
Oczywiście wszyscy wiedzą, że w Kratosa wcielił się nasz rodzimy „twardziel nad twardzielami” – Bogusław Linda, a w roli Herkulesa wystąpił Michał Żebrowski. Mało natomiast mówi się o pozostałych postaciach, a przecież i one budują klimat gry. Na szczęście aktorzy drugoplanowi okazali się równie przekonywający co Boguś i Żebrowski.
Oczywiście nie każdemu przypadnie do gustu polska wersja językowa. Moim zdaniem jednak, pomimo drobnych niedociągnięć w tłumaczeniu dorównuje ona angielskiemu oryginałowi.
God of War III to produkcja niemal doskonała. Niesamowite wykonanie, znakomita rozgrywka, epicka fabuła i skala całej zabawy powodują, że jest to najlepsza gra w swoim gatunku. Bez dwóch zdań jest to też całkowicie wyjątkowe zakończenie jednej z najciekawszych serii gier w historii elektronicznej rozrywki i wystarczający powód do tego aby kupić Playstation 3. Nie wiem czy komuś uda się przebić to co zaprezentowało Sony. Być może tak, ale niepewno nie nastąpi to zbyt szybko.
| Podsumowanie: | ||
| plusy: • Rewelacyjna oprawa graficzna • Znakomita ścieżka dźwiękowa • Epicka fabuła • Dynamiczna i emocjonująca rozgrywka • Świetne zaprojektowe i zróżnicowane poziomy | ||
| minusy: • Niewielkie błędy w tłumaczeniu w polskiej wersji językowej • Drobne problemy ze sterowaniem • Brutalność ocierająca się miejscami o sadyzm | ||